Kary za picie po zmroku w Sopocie

Skończyło się swobodne, wieczorne picie alkoholu na sopockich plażach. Teraz można to robić tylko w lokalach. Poza nimi grozi kara - 100 złotych.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

3266

Zakaz picia alkoholu na plaży w Sopocie obowiązuje od godziny 18 do 9 rano. Uchwałę wprowadzającą zakaz przyjęli właśnie sopoccy radni. Sopot był do tej pory jednym z nielicznych nadmorskich kurortów, który nie wprowadził takiego ograniczenia - w Gdańsku i Gdyni przyjęto je już kilka lat temu. Na plażach należących do tych miast zakaz picia alkoholu obowiązuje także w ciągu dnia. Ograniczenie spożywania alkoholu na plażach samorządy wprowadzają specjalną uchwałą, ponieważ Ustawa o wychowaniu w trzeźwości nie wymieniła plaż jako miejsc, gdzie taki zakaz obowiązuje. Mowa jest jedynie o parkach i ulicach. - Zakaz wprowadzono głównie z myślą o bezpieczeństwie kuracjuszy - wyjaśnia Paweł Orłowski, rzecznik prasowy sopockiego magistratu. - Mnóstwo ludzi pije w nocy alkohol na plaży na dziko. Zostają po nich puszki, butelki, kapsle, niedopałki. Plażowicze, w tym małe dzieci, często się o nie kaleczą. Poza tym amatorzy plażowego picia często załatwiają tam swoje potrzeby fizjologiczne. To wszystko strasznie szpeci nasze plaże.

Zakaz nocnego picia nie dotyczy znajdujących się na plażach lokali. - Tyle, że ich właściciele są zobowiązani do utrzymania czystości na swoim kawałku plaży oraz udostępnienia swoim klientom bezpłatnej toalety - dodaje Orłowski.

Nie wszyscy sopoccy radni byli za wprowadzeniem zakazu.

- Tę uchwalę przeforsowało lobby restauratorów, które w Sopocie jest bardzo silne - mówi Jakub Świderski, radny miasta z rządzącego klubu Samorządność. - Brak zakazu picia piwa na plaży to była nasza atrakcja turystyczna. Mieszkańcy Gdańska i Gdyni przyjeżdżali do nas, bo w Sopocie było to dozwolone, a u nich nie. Chwalili to rozwiązanie też turyści zagraniczni. Z takiej możliwości korzystali głównie studenci, których nie stać na drogie sopockie lokale. Moim zdaniem ta uchwała przyniesie więcej szkody niż pożytku. Ludzi z piwkiem i tak się z plaży nie przegoni, sprawi ona tylko, że teraz będą się chować przed strażą miejską.

A ta zapowiada już, że za picie na plaży będzie karać. Mandat wynosi 100 złotych. - Skoro miasto startuje w konkursie na najatrakcyjniejszą plażę w Polsce, to taki zakaz był potrzebny - mówi Mirosław Mudlaff, komendant sopockiej staży miejskiej. - Zakazu nie wprowadzono z powodu ekscesów, bo na plażach raczej do nich nie dochodzi, ale ze względów porządkowych. Zanieczyszczone i śmierdzące plaże naprawdę dobrze o nas nie świadczyły.


Pogrubienia - red. hyperreal

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

JA (niezweryfikowany)

co za bzdura.sa przeciez panowie co chodza po plazy i zbieraja puszki i butelki coby ustukac jakis grosz. <br>a co do sikania w krzakach - co za problem postawic toi-toje. <br>teraz psiarnia bedzie tylko problemy stwarzac (zreszta jak zawsze...)
:) (niezweryfikowany)

najlepiej niech pograbią całą plaże i zakaża wejścia wtedy napewno Sopot wygra konkurs na najladniejsza plaże
xyz (niezweryfikowany)

najlepiej niech pograbią całą plaże i zakaża wejścia wtedy napewno Sopot wygra konkurs na najladniejsza plaże
gmz (niezweryfikowany)

brawo! nie wydam już u was swoich oszczędności... pojade gdzie indziej!
El Igorro (niezweryfikowany)

Nie narzekajcie po próżnicy. Z pojebami jeszcze nikt nie wygrał.
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Dobrze przygotowany czas i przestrzeń, fizyczna i życiowa, pusty dom, wieczór.

Na początku szklanka soku z czarnej porzeczki z własnego koncentratu, potem lemon tek o składzie 4,9 g psilocibe cubensis i sok z całej cytryny, łyżka miodu, wszystko zalane do pełnej szklanki ciepłą wodą. 

 

21:05 picie lemon teka potrząsa mną z niesmaku

włączam pomarańczowe światło, zapalam świeczki 

21:20 czuję, że rzeczywistość traci swój sztywny fundament, obraz zaczyna się poruszać, upłynniać, cząsteczki materii zaczynają żyć 

  • LSD-25

Czas i miejsce: Zjedliśmy we czwórkę każdy po całym Fat Cat-cie około godz. 18:00 , po około pół godziny zaczęło się już rozkręcać (zadziwiająco szybko) , więc wzięliśmy magicznie świecącą latarkę , magnetofon pod rękę , muzykę na full i ruszyliśmy w las na najpozytywniejszego tripa mojego życia.





  • Muchomor czerwony

Set & Setting: Las (muchomorowy) nocą. Szałas szamański ognisko. Wesoły nastrój. Jesienna ciepła noc.

Cel: odkrycie lasu jako pierwotnego domu i lepsze zapoznanie mocy A.M.

Dawkowanie: 5 Dobrze wysuszonych kapeluszy. Najpierw w piekarniku a potem na kaloryferze.

Doświadczenie: Alkohol, MJ, Muchomor Czerwony, Psilocybe Cubensis, Psilocybe Semilanceata, Salvia Divinorum

Wiek: 18 lat :)

  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Przed wzięciem byłam raczej przybita, zdołowana, zmęczona. To był męczący tydzień i uciążliwy dzień. Nie miałam siły, byłam rozdrażniona. Tego dnia nie planowałam brać, miałam za sobą tydzień intensywnego grzania i serce powoli zaczynało odmawiać posłuszeństwa. Bolała mnie głowa, serce kołatało przy każdym pokonywaniu schodów, do tego nasilające się uderzenia w skroń i znacznie osłabiona wydajność płuc...

Swoje przeżycia z DXM zaczęłam około pół roku temu. Większość moich tripów zawsze wahała się pomiędzy drugim i trzecim plateau, jedynie raz doszłam do czwartego. Dawkowanie ograniczam zawsze do 150mg, ze względu na to, że mam 1,68m i ważę 42kg. Przez ostatni rok brałam ketoprofen, tramadol w silnym dawkowaniu. Do tego morfina i dwukrotna długa narkoza.

Wstęp