REKLAMA




Kanada: marihuana jako lek na ból

W Kanadzie nieuleczalnie chorzy będą mogli legalnie palić marihuanę. Hodowlą marihuany zajmie się rząd kanadyjski.

Anonim

Kategorie

Źródło

wp.pl/PAP 10.04.2001

Odsłony

4072
Rząd Kanady zamierza wkrótce wprowadzić nowe przepisy, które nieuleczalnie chorym pozwolą na legalne palenie marihuany, działającej jako środek znieczulający. Dzięki temu prawu nie będą musieli oni cierpieć - powiedział kanadyjski minister zdrowia Alan Ross. Nowe prawo pozwoli również na prawne uregulowanie kwestii uprawy marihuany na terytorium Kanady. Będzie hodowana na specjalnych plantacjach, stale nadzorowanych przez państwo, a zbiór w całości kupowany przez Ministerstwo Zdrowia. Minister zdrowia zapewnia, że nowe prawo nie stanie się krokiem w legalizacji lekkich narkotyków w Kanadzie. Nowy przepis nie ma nic wspólnego z dotychczasowym prawem, które zakazuje trzymania i używania narkotyków. Siłą rzeczy nie może go też osłabić - powiedział Ross. Według ministra, stosowane obecnie metody leczenia przewlekle chorych nierzadko polegają na stosowaniu substancji niewskazanych do dłuższego użycia, stąd mogą być bardziej szkodliwe niż marihuana. W ciągu ostatnich 2 lat chorzy w Kanadzie bez problemu mogli uzyskać pozwolenie na używanie marihuany. W lipcu ub.r. jeden z kanadyjskich sądów wydał orzeczenie, w którym stwierdził, iż wydawanie takich pozwoleń nie może być powszechne i powinno być kontrolowane przez państwo. Zapowiedź kanadyjskich władz wywołała dyskusję w USA. Przedstawiciele amerykańskich władz już teraz zapowiedzieli, że nie zamierzają wprowadzać podobnego prawa w swoim kraju, a dowody o korzystnym działaniu marihuany - nawet użytej w medycznych celach - nie są przekonujące.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Tripraport

Nastawienie raczej pozytywne, chociaż zawszę odczuwam nieopisany strach przed psychodelikami, kiedyś mocno trzepnęły mną o ziemię... Otoczenie stanowił mój pokój, komputer z notatnikiem i winampem, krzesło, biurko, kanapa, syf pod kanapą, bałagan w pokoju, i pająk na ścianie. Wcześniej było to auto znanego mi człowieka.

Witam.
Nie będzie to klasyczny trip raport, całość pisałem w trakcie stanu ostro zbombionego, jest to zapis mojej rozkminy, mający na celu ukazać jak to mniej więcej wygląda
od środka. LSD brałem pierwszy raz w życiu, po tym jak posiedziałem ze znajomymi, wróciłem do domu i otworzyłem notatnik, pisałem to jakieś 4 godziny słuchając muzyki i ledwie trafiając w klawisze. Żeby nie zanudzać długim i sztywnym wstępem, przejdźmy do sedna sprawy.

Zapiski z 1000 i jednego tripu
Epizod: Rozkminisz pod kopułehem

  • Chelidonium majus (glistnik jaskółcze ziele)

Jaskółcze Opium
INFO ; 17 lat 65kg
DOŚWIADCZENIE : gałka , piguły ,diazepam ,ganja , alko ,nikotyna, kofeina , mieszanki ziołowe , DXM
SUBSTANCJA ; ususzone pomarańczowe mleczko glistnika jaskółczego ziela.

  • Tramadol


Substancja: Tramadol, chlorowodorek tramadolu.

Dawka: 500 mg

Doświadczenie: Małe, z substancji o podobnym działaniu tylko kodeina.

Kiedy?: 3 dni temu, w piątek, 21 października br.



Częśc wstępna - tzw. pierdoły, których nie trzeba czytać

  • Lorazepam
  • Mefedron
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tramadol
  • Uzależnienie

wolny dzień spędzany w pustym domu, dobry humor, parodniowy ciąg na mefie. Dostępne wszelkie gatunki muzyki.

Bohaterowie: Cichy Bob, Kucharz i chwilowo dziewczyna Cichego.

Substancje: Mefedron: 930 MG, Tramal: 200 MG, PineApple Express: 500MG, Noctofer - 2 MG, 1 pigułka Amph-I-Bia ***

WPROWADZENIE:
TripRaport ten zrodził się z postu w wątku "Tu nawijasz!", po prostu zmefiony miałem ochotę go napisać. Więc jest.