Wprowadzenie
Pasażer podróżujący z pijanym kierowcą ryzykuje nawet o 70 procent niższe odszkodowanie – wynika z najnowszego raportu UFG.
Pasażer podróżujący z pijanym kierowcą ryzykuje nawet o 70 procent niższe odszkodowanie – wynika z najnowszego raportu UFG*. W ponad jednej piątej wypadków drogowych – z udziałem nieubezpieczonego lub nieznanego sprawcy – sam poszkodowany był współwinny zaistniałej szkody i w efekcie otrzymał niższe odszkodowanie. Najczęstsze powody przyczynienia to właśnie jazda z pijanym kierowcą i niewłaściwe zachowanie pieszego.
Gdy pasażer wsiada do samochodu z nietrzeźwym kierowcą – często wcześniej pijąc z nim alkohol – to bierze na siebie nie tylko moralną współodpowiedzialność za ewentualny wypadek, ale również zgadza się na poniesienie finansowych konsekwencji związanych z własną szkodą
- podkreśla Sława Cwalińska Weychert, wiceprezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.
I o tym warto pamiętać decydując się na podróż z pijanym za kierownicą. Zamiast później obwiniać świat dookoła i mieć żal że ubezpieczyciel czy sąd, po dokonaniu oceny zachowania poszkodowanego, zmniejszył mu odszkodowanie, jako następstwo jego przyczynienia się do powstania szkody
– dodaje.
UFG przeanalizował ponad 500 wyroków sądowych z ostatniego roku (październik 2014/październik 2015 rok), z udziałem nieubezpieczonych lub nieznanych sprawców. Fundusz podniósł zarzut przyczynienia poszkodowanego do wypadku – w ponad jednej piątej z tych spraw (21 proc.). Sądy utrzymały ten zarzut – w 90 procentach przypadków (patrz wykres).
Zachowanie osoby poszkodowanej, które prowadzi do powstania wypadku drogowego lub zwiększenia jego rozmiarów – określane jest jako przyczynienie. W efekcie należne jej lub jej rodzinie odszkodowanie – jest pomniejszane o określoną wartość procentową. I co istotnie, zachowanie to – może lecz nie musi – naruszać obowiązujące prawo.
Chociaż nie ma przepisu wprost zakazującego wsiadania do samochodu z nietrzeźwym kierowcą czy wychodzenia na ulicę w stanie nietrzeźwym – to jednak, gdy zachowania te wpływają na powstanie i rozmiar szkody w wypadku drogowym – traktowane są jako przyczynienie się do ich zaistnienia.
– wyjaśnia Iwona Kaja, radca prawny UFG.
Określenie wysokości przyczynienia nie jest łatwe, nie istnieją też tabele przyczynień, które by umożliwiały proste przeliczanie
– mówi Agnieszka Świetlikowska, dyrektor Biura Likwidacji Szkód UFG. Wyjaśnia, że przy ocenie brane są pod uwagę okoliczności zdarzenia, a w szczególności stan świadomości i możliwość oceny związku między własnym zachowaniem, a doznaną szkodą.
Zupełnie inaczej oceniany będzie stopień przyczynienia się po wtargnięciu pod nadjeżdżający samochód: dziecka, inaczej dorosłego, a jeszcze inaczej zataczającego się nietrzeźwego
– tłumaczy.
Wysokość przyczynienia ustalana jest więc na podstawie analizy praktyki orzeczniczej sądów. I mimo że uwzględnianie przyczynienia jest regułą w orzecznictwie sądowym, to sam temat pomniejszania przyznawanych kwot nierzadko wywołuje zaskoczenie u osób poszkodowanych. Warto jednak pamiętać, że w swoim wyroku** Sąd Najwyższy potwierdził, że po ustaleniu iż poszkodowany przyczynił się do powstania wypadku (lub zwiększenia jego rozmiarów) – w kolejnym kroku sąd musi uwzględnić to – zasądzając niższe odszkodowanie.
Najczęściej (40 proc. spraw z przyczynieniem) osoba poszkodowana otrzymuje niższe świadczenie dlatego, że zdecydowała się na jazdę z nietrzeźwym kierowcą, nierzadko jest to po wspólnym spożywaniu alkoholu. Drugie miejsce w tej niechlubnej statystyce zajmują piesi i ich nieprawidłowe zachowanie na drodze, np. poruszanie się niewłaściwą stroną jezdni, brak wymaganych odblasków, wtargnięcie na pasy etc. Odrębną kategorię stanowią tu nietrzeźwi piesi, nierzadko leżący na jezdni, bywa nawet że na jej środku. U rekordzistów – z którymi Fundusz miał do czynienia – pośmiertnie stężenie alkoholu we krwi wynosiło: 6,5 ‰, 8,5 ‰ i 11,3 ‰!
Każdy pasażer zawsze sam decyduje o jeździe z nietrzeźwym kierowcą, a tą swoją decyzją często wpływa na zachowanie kierującego i jego rezygnację lub podjęcie kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości. Pasażer musi więc wiedzieć i pamiętać o tym, że wsiadając do samochodu z pijanym kierowcą przyzwala na narażenie życia i zdrowia wszystkich użytkowników drogi, w tym i kierującego i siebie samego. Musi też mieć świadomość, że jego krzywda w ewentualnym wypadku – nawet ta największa – nigdy w takiej sytuacji nie będzie w pełni zrekompensowana
– podkreśla Sława Cwalińska Weychert, wiceprezes UFG. Dodaje, że zmniejszenie wypłacanego odszkodowania nie powinno więc stanowić żadnego zaskoczenia dla tej grupy poszkodowanych. Niestety w wielu przypadkach zgłaszający swoje roszczenia – zwłaszcza za pośrednictwem kancelarii odszkodowawczych – nie są świadomi, że ich przyczynienie się do zaistnienia szkody będzie odpowiednio odzwierciedlone w odszkodowaniu.
A ponieważ, już ponad 70 proc. wypłaty za szkody osobowe Fundusz przekazuje na konta kancelarii odszkodowawczych – to właśnie kancelarie jako profesjonalni pośrednicy – powinny bezwzględnie informować swoich klientów o skutkach ich zachowań bezpośrednio przed i w czasie wypadku oraz o wpływie tych zachowań, jako przyczynienia się do powstania szkody, na niekiedy nawet bardzo drastyczne obniżenie ewentualnego odszkodowania
– dodaje.
(na podstawie wyroków sądowych)
Praktycznie zerowe. Nie przygotowywałem się jakoś specjalnie do tego doświadczenia, czyli zlekceważyłem kwas, a tego się nie robi. Ogólnie miałem go już z jakiś tydzień i tylko czekałem na odpowiednią chwilę.
Wprowadzenie
dojebana chata we wsi Wygoda, uczucie bezpieczeństwa pod względem odległości od miasta, zawsze się martwię o przypał ze strony sąsiadów, współlokatorów etc., natomiast towarzyszami mi byli mój przyjaciel i były partner + jego dziewczyna moje nastawienie było dobre a ów kumpel jest osobą, której najbardziej ufam, natomiast z jego dziewczyną niby się lubimy, ale jest w tym jakaś zazdrość i niezręczność wieczór i trap z głośników
Ponieważ kwas poleciał po pixach, wspomnę najpierw o nich. Były to różowe Donkey Kong o kształcie i wizerunku małpiej głowy. Googlaliśmy te pixy i było parę komentarzy, że ktoś po niej umarł, więc postanowiliśmy wziąć pół (19:45). Później okazało się, że o heinekenach (poprzednie doświadczenie) też tak pisali, a więc chyba o wszystkich są takie informacje. Niemniej dobrze wyszło, bo miło nas porobiło, a starczyło na dłużej. Wiedzcie, że z T. rozstaliśmy się rok temu po czterech latach związku, w tym 6 miesiącach mieszkania razem.
Set & Setting: Las (muchomorowy) nocą. Szałas szamański ognisko. Wesoły nastrój. Jesienna ciepła noc.
Cel: odkrycie lasu jako pierwotnego domu i lepsze zapoznanie mocy A.M.
Dawkowanie: 5 Dobrze wysuszonych kapeluszy. Najpierw w piekarniku a potem na kaloryferze.
Doświadczenie: Alkohol, MJ, Muchomor Czerwony, Psilocybe Cubensis, Psilocybe Semilanceata, Salvia Divinorum
Wiek: 18 lat :)
Komentarze