Jak rynek narkotykowy zmienia się w czasie pandemii

Koronawirus zamknął granice państw, co znacznie utrudniło przemyt narkotyków. W jaki sposób rynki narkotykowe w Unii Europejskiej zaadoptowały się do wyjątkowych warunków? Czytamy raport unijnej agencji ds. narkotyków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Krytyka Polityczna
Dawid Krawczyk
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

286

Koronawirus zamknął granice państw, co znacznie utrudniło przemyt narkotyków. W jaki sposób rynki narkotykowe w Unii Europejskiej zaadoptowały się do wyjątkowych warunków? Czytamy raport unijnej agencji ds. narkotyków.

Trwająca pandemia przemeblowała życie zawodowe, społeczne, gospodarcze. To banał, powtarzany tak często, że dotarł już w najgłębsze zakamarki każdego biurka ustawionego w domu na potrzeby pracy zdalnej. Zastanawialiście się jednak, w jaki sposób pandemia koronawirusa zmieniła rynek narkotykowy? Odpowiedzi udziela raport EMCDDA, Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (unijnej agencji odpowiedzialnej za zbieranie danych na temat substancji psychoaktywnych) oraz Europejskiego Urzędu Policji.

– Należy spodziewać się, że gospodarcze skutki kryzysu doprowadzą do zwiększenie zagrożenia dla osób już narażonych na negatywny wpływ substancji psychoaktywnych i czarnego rynku – pisze we wstępie do raportu Alexis Goosdeel, dyrektor EMCDDA. – W świecie po pandemii możliwy jest wzrost agresywnej konkurencji i przemocy związanej z handlem narkotykami – dodaje.

– Pandemia miała ogromny wpływ na nasze życie i spowolnienie gospodarcze. Jednak w światowym przemycie narkotyków oznak spowolnienia nie widać. Czarny rynek narkotykowy generuje potężne zyski, również w czasie pandemii. W pierwszej połowie 2020 roku w niektórych krajach UE zanotowaliśmy nawet wyższą liczbę substancji psychoaktywnych skonfiskowanych przez policję niż w odpowiadającym okresie poprzedniego roku – dodaje Cahterine De Bolle, szefowa Europolu.

Czarny rynek adaptuje się do trudnych warunków

Szybko po wprowadzeniu rządowych obostrzeń zamykających salony kosmetyczne i fryzjerskie w sieci pojawiły się informacje o możliwości odwiedzenia klienta w domu. Dopóki punkty usługowe nie zostały ponownie otwarte fryzjerskie szare strefy działały w najlepsze. Dla branży zajmującej się urodą okres obostrzeń trwał kilka tygodni, dla nielegalnej branży narkotykowej okres obostrzeń trwa niemal na całym świecie od ponad stu lat.

Dlatego nic dziwnego w tym, że rynek narkotykowy szybko zaadoptował się do pandemicznej rzeczywistości. „Globalne obostrzenia dot. podróży w wyniku pandemii COVID-19 miały chwilowy wypływ na rozstrój rynku narkotykowego i doprowadziły do niedoborów towaru i zwiększenia cen niektórych narkotyków, ale sytuacja ulega bardzo dynamicznym zmianom” – piszą autorzy raportu.

Te dynamiczne zmiany, to między innymi zmiana sposobu dystrybucji towaru. Ze względu na ograniczenia nałożone na osobiste spotkania, sprzedaż narkotyków przeniosła się niemal całkowicie do internetu. Wielu sprzedawców zrezygnowało ze spotkań z klientami i przerzuciło się na metodę nazywaną przez Europol „dead drop”. Klient zamawia substancję, a sprzedawca wskazuje miejsce publiczne, gdzie zostawia pakunek – na przykład przykleja go pod ławką w parku.

„Metoda ta jest wykorzystywana od dłuższego czasu w Rosji i krajach Europy Wschodniej, takich jak Mołdawia czy Ukraina” – czytamy w raporcie. Przed rokiem publikowaliśmy na łamach Narkopolityki reportaż na temat skutków represyjnego prawa narkotykowego w Ukrainie. Alona Dumaszewa opisywała w nim szczegółowo między innymi kupowanie narkotyków w Ukraińskim darknecie.

Autorzy unijnego raportu spodziewają się, że nowe formy sprzedaży przetestowane w czasie pandemii zostaną z nami długo po zniesieniu obostrzeń. Dostawy do domu, dead drop, ograniczenie kontaktu osobistego, rezygnacja wymiany gotówkowej i płatności tradycyjnymi walutami, to wszystko zmiany, które pozwalają sprzedawcom lepiej ukryć się przed służbami zajmującymi się ściganiem przestępstw narkotykowych.

Pandemiczne wojny gangów

Popyt na substancje psychoaktywne nie zmienił się w istotny sposób. Marihuana, heroina, kokaina raczej bez większych zmian. Jedynie te substancje, które przyjmowane są zazwyczaj w czasie imprez cieszyły się mniejszą popularnością, zwłaszcza MDMA.

Jednocześnie zasoby na lokalnych rynkach, ze względu na trudności w przerzucie substancji między strzeżony granicami, poważnie się zmniejszyły. Dlatego raport donosi, że w większości krajów substancje psychoaktywne podrożały. Chociaż w Holandii, gdzie produkowane są syntetyczne narkotyki ceny spadły. Zadziałał prosty ekonomiczny mechanizm. Towar było trudniej wyprowadzić za granicę, więc powstała lokalna nadwyżka, którą producenci starali się sprzedać po obniżonej cenie na krajowym rynku.

Niedobory w towarze doprowadziły również do wzrostu konkurencji. Co to znaczy w warunkach czarnego rynku, gdzie relacje między przedsiębiorcami regulowane są nie umowami, tylko na zasadach przestępczych? Wzrost przemocy. Raport, którego współautorem jest Europol, donosi o wojnach gangów spowodowanych brakami w towarze, do których miało dojść pomiędzy zorganizowanymi grupami przestępczymi w Danii, Finlandii, Francji i Szwecji.

Nie tylko unijny raport

Raport Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii i Europejskiego Urzędu Policji powstał w niezwykle krótkim czasie, w zaledwie kilka tygodni. Oparty jest na lokalnych raportach pochodzących z 26 krajów wspólnoty. Nie jest jednak tak dokładny jak coroczny unijny raport, gdzie dane zbierane są regularnie przez kilka różnych instytucji w każdym z krajów UE.

W czasie pandemii prowadzony jest szereg innych badań, mających dać obraz wpływu tego szczególnego czasu na osoby używające substancji psychoaktywnych. Na początku maja Global Drug Survey uruchomiło swoje badanie ankietowe. Autorzy pytali, jak ankietowani radzą sobie ze stresem wywołanym przymusową izolacją i jaką rolę pełnią w tym czasie substancje psychoaktywne. Obecnie ankieta jest już zamknięta, a badacze przygotowują raport na temat wyników. Zapowiedzieli jego publikację na koniec lipca.

Oceń treść:

Average: 7 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Adrenalina
  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Tytoń

Zimny wrześniowy dzień 6 lat temu, A.D. 2011. Ekscytacja przed pierwszym występem jako DJ. Rozkręcająca się psychoza paranoidalna z rodzaju psychodelicznego flashbacka. Szał zwierzęcia, które opanowane lękiem atakuje.

"Kra, kra!" [...] Tego ranka wrony krakały jakoś tak osobliwie, jakby się antropomorfizowały, a człowiek-gawron dął w swój kruczoczarny dziób. Muzyka w telefonie też brzmiała nad wyraz krystalicznie, ostro, maleńki koncercik rozgrywał się w mojej rozgorzałej percepcji, ambientowe połacie przy zimnej, wrześniowej kałuży. Czekałam na pociąg. Przeszłam przez dziurę w siatce w stronę torów, było rano, to jeszcze za wcześnie na policyjne atrakcje, nikt nie był w stanie mnie przyfilować. Pociąg zatrzymał się z przeraźliwym świstem, zatkałam uszy tak mocno jak to było tylko możliwe.

  • Marihuana

Była gdzies godzina 17.00. Siedziałem sobie w domu, gdy nagle zadzwonił telefon. Był to mój kolega, który powiedział mi, że ma zajebiste zielsko i żebym przyszedł to sobie zjaramy. Nie zastanawiając sie długo wyszedłem z domu i po kilku minutach byłem u niego. Odrazu w drzwiach przyjął mnie z rozpaloną fifką, ledwo zrzuciłem z siebie kurtke, a juz miałem fifke w ustach. Poszedł jeden buch, potem drugi i tak aż do 6, kumpel podbił drugie szkiełko i też wyszło 6 buchów na głowe. Podczas gdy kumpel nabijał jeszcze dupe ja zagadałem z 3 kumplem na gg zeby do nas przyszedł.

  • Tramadol

by JassMine

  • Marihuana

Pewnego pieknego wieczoru w ostatni dzien szkoly zaraz przed feriami

(godzina okolo 16, bylo ciemno) z kolegami postanowilismy troche

poswietowac. Troche sie balem bo bylem ostatnio mocno chory, antybiotyk

skonczylem brac 3 dni przed (nie pamietam co to bylo) i slyszalem ze

mieszanka antybiotyk + alkohol (najczesciej ) = nie wydolnosc serca,

lub tez brak przytomnosci.


Mimo to poszlismy w nasze ulubione miejsce, opuszczony dom dzialkowy ,