REKLAMA




Jak NIE legalizować marihuany

Parlamentarny Zespół ds. Legalizacji Marihuany - brzmi dumnie, prawda? Szkoda tylko, że poza odważną nazwą i hucznymi zapowiedziami, założony przez jedną z posłanek Lewicy twór jest pozbawioną treści, planu i woli działania wydmuszką.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

natemat.pl
Maciej Kowalski
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

322

Parlamentarny Zespół ds. Legalizacji Marihuany - brzmi dumnie, prawda? Szkoda tylko, że poza odważną nazwą i hucznymi zapowiedziami, założony przez jedną z posłanek Lewicy twór jest pozbawioną treści, planu i woli działania wydmuszką.

7 stycznia odbyło się pierwsze robocze posiedzenie parlamentarnego zespołu, który na pozór miał wszystko, co potrzeba, by doprowadzić do legalizacji marihuany. Ponadpartyjne poparcie (Koalicja Obywatelska, Lewica, Konfederacja), mocne wsparcie organizacji pozarządowych, sprzyjająca sytuacja na świecie... Czego zabrakło? Pomysłu. Chęci. Czegokolwiek.

Przewodnicząca i założycielka tego mocno przedwcześnie powołanego zespołu (wypadałoby najpierw wypracować jakąkolwiek koncepcję działania) opuściła salę po wygłoszeniu swoich niewiele wnoszących oświadczeń, zostawiając prowadzenie obrad swoim skądinąd dużo lepiej nastawionym koleżankom. Na zakończenie posiedzenia padło kilka deklaracji - w ciągu dwóch tygodni mieliśmy dowiedzieć się, w jakim kierunku zespół zamierza prowadzić swoje działania, zaś w połowie lutego miało odbyć się kolejne posiedzenie. Co ustalono? Nic. Na kilkukrotne zapytania o dalsze losy i terminy spotkań słyszymy koślawe wymówki, a osoba, która rzekomo miała być liderką tego zespołu zajęta jest grzaniem się w blasku reflektorów kampanii prezydenckiej.

Panie Posłanki, Panowie Posłowie - do dupy z taką robotą! Jeśli tak ma wyglądać wasze zajmowanie się sprawą legalizacji marihuany, to odpuście sobie, ok? Zostawcie to obywatelom - jeśli wszystko dobrze pójdzie, na jesieni złożony zostanie obywatelski projekt ustawy Wolnych Konopi, który proponuje zniesienie kar za uprawę i posiadanie marihuany na własny użytek. Jedyne, co będziecie musieli zrobić, to "podnieść rękę i nacisnąć przycisk".

Oceń treść:

Average: 1 (1 vote)

Komentarze

Spaniały Polski... (niezweryfikowany)
Tak działa lewica, gęby pełne frazesów i łapy łase na cudze pieniądze. Ludzie, jesteście idiotami jeśli wierzycie, że neobolszewicy myślą o zwiększeniu poziomu waszej wolności...
Zajawki z NeuroGroove

.

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tripraport

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie pozytywne, otoczenie 3 kumpli. Oczekiwania: Wejście na plateau 2

Wstęp: 

Wracając do domu po szkole stwierdziłem, że dawno nie brałem sobie ukochanego acodinu więc szybkim krokiem poszedłem do szafki, w której miałem przechowany acodin na "czarną godzine". Wyciągnołem go otwierając z bananem na twarzy pomyślałem, że wejdę sobie na max plateau 2 przejdę się do sklepu po liquid do e-papierosa i jak wrócę po chilluje sobie, i posłucham muzyki na luzie aczkolwiek nie spodziewałem się tak silnego działania.

1.30 pm

  • 25I-NBOMe
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Nowe miejsce, starzy koledzy, nastrój mocno przygodowy, luźny :)

Siemanko! Będzie to mój pierwszy TR z wyprawy do mojego dobrego kumpla na Ukraine, która odbyła się jakieś 2 lata temu (wakacje, 2014)

 Mój kumpel O. mieszka tam już od kilku dobrych lat, poznał żonę i rozkręcił biznes, byliśmy zawsze dobrymi ziomkami a nie widzieliśmy się baaardzo długo. Mieszka w mieście nie dużym ale bardzo przyjemnym. Po latach zaproszeń i obiecywanek dałem mu się namówić na trzydniowe odwiedziny, jechał do niego inny nasz wspólny koleżka B, więc transport miałem załatwiony, jeszcze tylko zwolnienie z roboty i nic nie stało na przeszkodzie.

 

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Nastawienie było takie by poznać siebie. Moją intencja były pytania : Kim jesteś ? oraz Po co tu jesteś ?

Umówiłem się z kumplem, że przyjdę do niego na cały dzień ( niedziela ). Wcześniej oczywiście zrobiłem zakupy byśmy mieli coś do jedzenia na obiad oraz jakieś picie. Jest godzina 9 rano, wstępnie umówiliśmy się, że od razu po przyjściu zarzucamy kwasa i czekamy na efekty. Jednak zleciało nam trochę czasu i ostatecznie zażyliśmy go ok 9:40. Według K. miał on wyraźny gorzki smak, z tego co wyczytaliśmy wcześniej to gorzkość świadczy o tym, że nie jest on czysty, natomiast ja smaku w ogóle nie poczułem. Może dlatego, że wcześniej wypiłem kubek kawy.

randomness