Jack Nicholson i kokaina

Jack Nicholson został sfotografowany, gdy wychodził z premiery swojego najnowszego filmu, mając w lewym nozdrzu jakąś "białą substancję".

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

8118

Jak donosi brytyjski brukowiec "News of the World", 66-letni gwiazdor wychodził właśnie z nowojorskiego kina, gdzie odbywał się premierowy seans filmu "Lepiej późno niż wcale", gdy na jego twarzy zauważono coś białego, co "wyglądało jak kokaina".

Słynny aktor, który w przeszłości nie stronił od narkotyków - wydawał się być w znacznie lepszym nastroju niż wtedy, gdy wchodził do Ziegfield Theater.

Jeden z naocznych świadków powiedział reporterowi gazety: "Jack przyjechał limuzyną z szoferem i wydawał się być nie w sosie. Nie odezwał się do fanów ani słowem. Wiedzieliśmy jednak, że Jack nie wysiedzi w kinie całego filmu. Po godzinie wyszedł zmieniony nie do poznania. Rozdawał autografy i tryskał humorem. Pod nosem miał coś białego."

źródło: onet.pl, wyszperane przez Google Alert

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Roman Polanski (niezweryfikowany)
stary dobry Jack...
cLs (niezweryfikowany)
był nie w sosie <br>miał coś w nosie
zielson (niezweryfikowany)
gosc ma chujowke troche, na miasto pewnie nie moze wyskoczyc na fazie, bo odrazu ktos go przyfiluje ze jest na vixie;)
.chudy. (niezweryfikowany)
jaki z niego niechluja nawet nosa porządnie nie wytarł
triple_og (niezweryfikowany)
zobaczyli cos bialego na nosie i juz wiedzieli ze to kokaina. pewnie sami ostro cpaja
kolega (niezweryfikowany)
zobaczyli cos bialego na nosie i juz wiedzieli ze to kokaina. pewnie sami ostro cpaja
szop (niezweryfikowany)
Nic dziwnego przeciez ten Nikolson to szatan wcielony!!! Dobrze wiem, widzialem w telewizorze ]8^E
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Spokojny dzień.

Nie spałem całą noc. Po męczącym dniu w pracy usiadłem do komputera. Popracowałem do rana i poszedłem znów do pracy. Czas goni. Musimy oddać projekt za 3 dni. Nerwówka... Zmęczony jak pies wlokłem się do domu. 16:30 Przechodziłem obok apteki i kupiłem acodin, myląc go z thiocodinem. Chciałem kodę na zmęczenie, a kupiłem deksa. OK, niech będzie. Po drodze do domu spotkałem się z dilerem. W tym czasie zjadłem opakowanie acodinu (150 mg DXM). Pogadaliśmy i wróciłem do domu z jednym gramem maryśki. Zmęczony jak pies, niewyspany ale z jednym małym ziółkiem w dłoni.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Set & settings : z początku własny dom, potem dzielnicja kumpla, skraj lasu, autobus (przez chwilę), następnie melina (garaż). Psychiczne podniecenie przed spełnieniem marzenia :)

Na wstępie chciałbym podziękować osobom które umożliwiły mi tę podróż
A. :* S. :* dzięki :D

1.Start

Na ten piątek czekałem już od prawie 2 tygodni. Trip miał się odbyć tydzień wcześniej, niestety mój opiekun nawalił i nie wyszło . Z góry zakładałem że na noc nie wracam, gdyż wszyscy domownicy mieli być obecni. Oficjalnie wybywałem na impreze. W moim garażu, razem z kumplem rozbiliśmy namiot, wrzuciliśmy śpiwory, grzejnik i tak stworzyliśmy warunki do spędzenia nocy.

  • Diazepam


Miałam nie pisać tego trip - raportu, gdyż wydawało mi się na

początku, że to co zażyłam dziś nie daje żadnego pozytywnego

efektu. Ale jednak się pomyliłam... . Wystarczyło tlyko trochę

poczekać na pierwsze efekty.



Z reguły jestem przeciwna mieszaniu wszelakich substancji

psychoaktywnych, no ale czasem można spróbować czegoś nowego,

prawda?


  • Grzyby halucynogenne


Zaznaczam, że tekst ten nie ma na celu namawiania nikogo do zażywania narkotyków ani instruowania jak to robić. Tekst ten służy wyłacznie celom edukacyjnym i doinformowaniu.