Jacht z kokainą o wartości 80 milionów funtów zmierzał w stronę Wielkiej Brytanii

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

ANGLIA.today
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

6493

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

Jacht z ładunkiem zatrzymali oficerowie celni, którzy są przekonani, że zmierzał on do Wielkiej Brytanii.

Aresztowanych zostało 5 osób w związku z sytuacją. NCA (National Crime Agency) oraz Spanish National Police, którzy brali udział w operacji, połączyli zatrzymanie z innym dużym śledztwem.

Funkcjonariusze uważają, że narkotyki należą do tej samej organizacji jaką złapano kilka miesięcy temu. Zarekwirowano wtedy 1.6 tony kokainy, 45 tysięcy euro w gotówce oraz 4 łodzie.

Nad przemycaniem narkotyków piecze sprawował Brytyjczyk mieszkający w Hiszpanii. Był on byłym członkiem Royal Navy.

Przewodniczący europejskiej grupy NCA powiedział, że dokładane są największe starania, aby zatrzymać przemyty narkotyków na terenie Europy. Zarówno do jak i z krajów.

„Wiemy, że handel narkotykami jest motywowany głównie finansami i zyskiem. Strata dużej ilości produktu z pewnością będzie dotkliwa dla grup przestępczych.” – powiedział Dave Hucker.

Oceń treść:

Average: 9.4 (11 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
„Wiemy, że handel narkotykami jest motywowany głównie finansami i zyskiem. Strata dużej ilości produktu z pewnością będzie dotkliwa dla grup przestępczych.” – powiedział Dave Hucker. Tak ale ludzie ćpają bo lubią i to jest ten motyw. Taka strata będzie zwłaszcza dla nich dotkliwa.
anoniam2137 (niezweryfikowany)
niezle
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Pierwszy raz

Cała akcja toczy się w moim mieszkaniu, kilkadziesiąt minut po godzinie 23. Pozytywne nastawienie, chęć przetestowania nowo nabytej substancji, aby oswoić się z jej efektami.

Witam!

Pare dni temu w moje posiadanie weszło 240mg substancji zwanej metoksetaminą, w skrócie MXE. Woreczek z substancją był ładnie opakowany w kartę charakterystyki. Od razu po przyjściu do domu wysypałem magiczną zawartość na biurko i podzieliłem(na oko) na 5 w miare równych części, dawkę startową zostawiłem troszke mniejszą(z racji mojej przesadnej ostrożności do nieznanych mi substancji). Kilka dni później(czyli wczoraj, tj. 23.12.2012) dane mi było przetestować MXE.

Godzina 23 z hakiem:

  • 25I-NBOMe
  • Tripraport

Nastawienie psychiczne na działanie LSD, czyli jak najbardziej pozytywne pomimo lekkiego 'niewypału', który odpłacił mi się za to wspaniałym tripem.

 

  • Marihuana

Lokacja : Miasto wojewodzkie, przedmiescia


Srodek : Marihuana ( niezly skun )


Dawka : 5 rurek na 3 kolesi


Czas : 2001 rok szkolny, koniec listopada.


Doswiadczenie : duuuze...

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Set: Wszyscy utrzymywaliśmy dobry nastrój psychiczny, byliśmy pełni nadziei, że nurt doświadczenia psychodelicznego zniesie nas na spokojne wody. Tkwimy silnie w paradygmacie holistycznym. Cele były podzielone. Naszym celem były mistyczne oświecenia, a nowicjusza zapoznanie z bardziej egzotycznymi stanami świadomości i obserwacja nas. I ku naszej uciesze po części intencje te dało się wprowadzić w życie. Setting: Naszym otoczeniem była połać lasu znajdująca się w dolinie, z przepięknym jeziorkiem okrytym płachtą leśnych gęstwin i iście z bajki wyjętą roślinnością. Wszystko działo się w porze dziennej. Pogoda była w kratkę, słoneczko i chmury. Modele interpretacyjne: Ci, którzy tutaj byli skwaszeni postrzegają się jako akolitów, czczących uniwersalną boskość, jedynego demiurga udostępnianego zgodnie ze źródłosłowiem przez enteogeny. Zgrzybiony był początkującym, kimś pragnącym przejść próbę świadomości. Kultogeny traktowaliśmy jako narzędzia umożliwiające nam doświadczenie magii, jako swego rodzaju różdzki, za pomocą których "jedno zaklęcie" przenosi w światy równoległe.

Była to sobota wg. prognoz ostatnia szansa na wypady na łono natury. Tak się szczęśliwie złożyło, że niedawno uzyskałem dostęp do kwasa. :D Więc postanowiliśmy ową sobotę należycie wykorzystać. Ogólnie zamierzałem napisać w tym roku szereg ośmiu tripraportów opisujących osiem "godnie przeżytych" sabatów, ale warunki pogodowe nie pozwoliły. Nowością było dla mnie, że tym razem jadłem w tercecie przyjaciół, z których jeden był nuworyszem i nie otwierał jeszcze bram percepcji aż tak. Nasz prowiant w gruncie rzeczy składał się na zakupione soki owocowe i gumy smakowe.

randomness