Indonezja: Holender-producent narkotyków skazany na karę śmierci

Ogłoszenie orzeczenia sądu zostało przyjęte aplauzem przez obecnych pod budynkiem kilkuset działaczy organizacji, walczących z plagą narkotyków w Indonezji.

Anonim

Kategorie

Źródło

wp.pl/PAP

Odsłony

2504
Sąd w Dżakarcie skazał w poniedziałek na karę śmierci obywatela Holandii, oskarżonego o zorganizowanie największej w Azji Południowo-Wschodniej wytwórni narkotyku ecstasy.

Skazany to obywatel holenderski pochodzenia chińskiego, Ang Kiem Soei. Został aresztowany w kwietniu ubiegłego roku - znaleziono przy nim 8 tysięcy pastylek ecstasy oraz tysiące dolarów w gotówce. Śledztwo wykazało, że Ang był właścicielem dużej wytwórni ecstasy na zachodnich obrzeżach Dżakarty. Przez co najmniej ostatnie trzy lata dziennie produkowano tu 15 tysięcy pigułek tego narkotyku.

Ogłoszenie orzeczenia sądu zostało przyjęte aplauzem przez obecnych pod budynkiem kilkuset działaczy organizacji, walczących z plagą narkotyków w Indonezji. Sam skazany zapowiedział odwołanie od wyroku.

W ostatnich latach indonezyjskie sądy skazały na kary śmierci za handel narkotykami co najmniej pięciu cudzoziemców - żadnego wyroku jak do tej pory nie wykonano.
(mag)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

blantanamera (niezweryfikowany)
w Polsce nie jest dobrze, ale w takiej Indonezji to jest przejebane...
loki (niezweryfikowany)
glupie indonezyjskie malpy
Zajawki z NeuroGroove
  • Lophophora williamsii (meskalina)
  • Przeżycie mistyczne

Urodziny, ciepły, jesienny dzień, dwa tygodnie po rzuceniu pracy, brak pieniędzy, duża potrzeba poukładania w głowie narastających problemów

Opisane doświadczenie było moim drugim z trzech poważnych przeżyć mistycznym pod wpływem substancji psychoaktywnych. Było o wiele bardziej klarowne i o wiele dłuższe od pozostałych. Miałem wcześniej raz do czynienia z tą substancją, jednak wtedy nie do końca zrozumiałem ten stan i dodatkowo wydawał mi się płytszy z powodu okoliczności w jakich go doświadczyłem (ja na mesce, grupa znajomych na grzybach które nie bardzo ich porobiły).

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Lekki lęk przed tym, że nie powinniśmy wyruszać w podróż tak na "wariata" skutecznie maskowany radością przed doświadczeniem. Puste mieszkanie, muzyka, ładnie za oknem. Ja + O, mój dobry przyjaciel z którym dobrze się dogadujemy

Hej ludzie, Uwielbiam Was.

  • Kannabinoidy
  • Przeżycie mistyczne

Dobre nastawieniem, chęć doświadczenia czegoś głębszego po raz drugi po mj. Sam w domu.

Wypiłem 4 yerby mate, przebigłem moją małą miejscowość na sprincie, po czym przy dalej wzmożonym oddechu przyjąłem w płucka pięknego spuszczaka. 

Na początku wiadomo nic sie nie dzieje, tak więc zabieram co moje z łazienki, i ruszam do zaciemnionego pokoju. Minęło juz pare mnut a mi dalej nic sie nie dzieje. Co bylo dosyć dziwne ponieważ zazwyczaj od razu mnie łapie. Tak więc zrezygnowany kładę sie na łózko, wkładam słuchawki i zapuszczam sobie piosenkę "rly real-blackbear" i zamykam oczy.