IBM proponuje Kanadzie użycie technologii blockchain do kontroli rynku marihuany

Jedna z kanadyjskich prowincji - Kolumbia Brytyjska - pracuje nad wprowadzeniem legalnej produkcji i obrotu marihuaną. IBM proponuje wykorzystanie technologii blockchain do kontrolowania i nadzoru tego rynku.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Chip.pl
Wintermute

Odsłony

171

Jedna z kanadyjskich prowincji - Kolumbia Brytyjska - pracuje nad wprowadzeniem legalnej produkcji i obrotu marihuaną. IBM proponuje wykorzystanie technologii blockchain do kontrolowania i nadzoru tego rynku.

Po kilku stanach USA, które zalegalizowały produkcję i obrót marihuaną przyszła kolej na jedną z kanadyjskich prowincji: Kolumbię Brytyjską. Rząd Kanady chce jednak dobrze przygotować się do nowej sytuacji, opracowując zarówno stosowne przepisy regulujące nowy rynek, jak i mechanizm jego kontroli. I tutaj wkracza amerykański gigant technologiczny – IBM – oferując Kolumbii Brytyjskiej gotowe rozwiązanie: nadzór za pomocą technologii IBM blockchain.

Propozycja przedłożona urzędnikom administracji kanadyjskiej prowincji zawiera szereg istotnych argumentów przemawiających za użyciem technologii blockchain. Przede wszystkim blockchain jest skutecznym mechanizmem zaufania, wykorzystującym kryptograficznie zabezpieczoną wspólną księgę rachunkową pozwalającą na bezproblemowe śledzenie złożonych transakcji.

IBM wymienia trzy podstawowe cechy, które predestynują blockchaina do wykorzystania go jako mechanizmu kontroli rynku. Są to: decentralizacja, niezmienność oraz przejrzystość. Decentralizacja oznacza, że nowy rynek nie wymagałby jakiegoś centralnego regulatora, każdy uczestnik tworzącego się przemysłu i rynku konopnego miałby własną kopię księgi rachunkowej zawierającej wszystkie transakcje, dzięki czemu zaufanie do systemu jest w tym przypadku jego immanentną cechą (jest niejako w niego wbudowane). Kolejna cecha – niezmienność – wynika po prostu z kryptograficznych mechanizmów blockchaina. Transakcje (bloki) raz wprowadzone nie mogą być w jakikolwiek sposób zmodyfikowane, co gwarantuje ich bezpieczeństwo. Wreszcie przejrzystość wynika stąd, że każdy, mając kopię księgi rachunkowej ma informacje o wszystkich transakcjach. W efekcie blockchain – zdaniem IBM – ma zapewnić bezpieczeństwo konsumentom (otrzymają oni towar wyłącznie ze sprawdzonych, ściśle kontrolowanych źródeł) i zagwarantować producentom, że oferowane im ceny nie są wynikiem zmowy czy manipulacji. Korzyści odniesie również rząd Kolumbii Brytyjskiej, który – zdaniem IBM – mając kontrolę nad pełnym łańcuchem dostaw nowego przemysłu, będzie mógł całkowicie wyeliminować czarny rynek.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Pozytywne przeżycie
  • Psylocybina

Ekscytacja, ale depresja, ale perfekcyjne nastawienie, bo od lat marzyłam o grzybkach!!!

To było 19 czerwca 2021 roku. Popołudnie. Z zamiarem pójścia w tripa, uprzednio zamierzywszy kupić jeszcze w sklepie sok porzeczkowy dla podkręcenia rezultatów, ziemniaki i coś tam jeszcze, zjadłam garść świeżo ususzonych łysiczek kubańskich szczepu "Ecuador". Całą obfitą garść. Nie wiem, ile tam było – nie ważyłam. Nadmieniam, że to był mój dopiero drugi trip, znakiem czego nie znałam jeszcze niebotycznie kolosalnie olbrzymiej mocy psylocybiny. Zadebiutowałam bowiem z jednym grzybkiem, trzy dni wstecz. Tak więc, nie umiejąc pływać, rzuciłam się na głęboką wodę.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Tripraport

18 lat, 70 kg

Dawno niczego nie pisałem. No bo też dawno nie miałem o czym. Palenie na działce, czy ćpanie przed snem nie jest niczym na tyle porywającym, żeby ktoś naprawdę chciał o tym czytać. Nic się nie dzieje, połowy rzeczy nie pamiętam lub nie umiem nazwać.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Latanie po lesie w ciepły, choć grudniowy dzień z dwoma ziomkami. Byłem przygotowany na jedzenie 25I-NBOME, a że miałem miłe wspomnienia z 25B-NBOME, to byłem bardzo pozytywnie nastawiony.

Na ten dzień czekałem bardzo długo. Od mojej ostatniej psychodelicznej podróży minęło grubo ponad pół roku, więc zdążyłem zatęsknić za kolorami, fraktalami, wyginaniem wszystkiego wokół i abstrakcyjnym myśleniem. Niebawem pojawiła się okazja - mój kumpel P. miał przywieźć kilka kartonów z odległych krain i zaproponował wrzucenie tego razem. Do zabawy zwerbowaliśmy M., który po moich licznych opowieściach również poczuł chęć przeżycia kwasowej przygody, a także drugiego ziomka, który z pewnych przyczyn nie mógł się zjawić, więc ostatecznie fazowaliśmy we trzech.