Handel nielegalnymi papierosami w Polsce gaśnie w oczach. Wyprzedzamy pod tym względem UE

Nielegalny handel papierosami to wciąż problem, z którym zmagają się polskie służby. Okazuje się jednak, że udział szarej strefy w rynku tytoniowym w Polsce gwałtownie maleje – i osiągnęła właśnie najniższy poziom w historii.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Bezprawnik
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

88

Nielegalny handel papierosami to wciąż problem, z którym zmagają się polskie służby. Okazuje się jednak, że udział szarej strefy w rynku tytoniowym w Polsce gwałtownie maleje – i osiągnęła właśnie najniższy poziom w historii.

Przemyt na równi pochyłej. Nielegalny handel papierosami na najniższym poziomie w historii

6,3 proc. – tyle obecnie wynosi udział szarej strefy w rynku tytoniowym, jak wynika z raportu Instytutu Doradztwa i Rynku Badań Almares omawianego przez PAP. Są to dane za pierwszy kwartał 2021 r. Co istotne – to najniższy wynik w historii. Handel nielegalnymi papierosami w Polsce gaśnie zresztą w oczach już od kilku lat. Jeszcze w 2015 r. udział szarej strefy szacowano nawet na 18,3 proc. W 2016 r. – na 16 proc., w 2017 – 14,1 proc., w 2018 r. – 11,7 proc. W 2019 r. spadł do poziomu 9,9 proc. Trend spadkowy wyhamował nieco w 2020 – (do 9,4 proc)., przy czym w ostatnim kwartale zeszłego roku spadł już do 8,1 proc. Tendencja spadkowa jest zatem wyraźna i wszystko wskazuje na to, że utrzyma się także w kolejnych latach. Rządzący mają tym samym powód do zadowolenia – ponieważ szacuje się, że każdy procent rynku odzyskany z szarej strefy to aż ćwierć miliarda złotych więcej w budżecie państwa.

Walka z szarą strefą ma być efektywna m.in. dzięki prowadzeniu działań przez polskie służby (CBŚP, ale też KAS i Straż Graniczną) nie tylko na terenie kraju, ale także poza jego granicami. Dodatkowo ze służbami współpracuje również sama branża tytoniowa. W pierwszym półroczu 2021 r. zlikwidowano 10 nielegalnych fabryk papierosów i przejęto 169 mln sztuk papierosów oraz 410 ton tytoniu. Polskie służby mają również swój udział w ujawnianiu nielegalnych fabryk na terenie państw europejskich.

Co ciekawe, o ile w Polsce walka z nielegalnym handlem papierosów przynosi coraz lepsze rezultaty, o tyle tego samego nie można powiedzieć, jeśli chodzi o Unię Europejską. Z raportu „Illicit cigarette consumption in the EU, UK, Norway and Switzerland. 2020 results” przygotowanego przez firmę KPMG wynika, że udział szarej strefy w rynku tytoniowym wzrósł o 0,5 pkt proc. w porównaniu do zeszłego roku i wyniósł 7,8 proc. Uwzględniono przy tym dane z Wielkiej Brytanii, Norwegii i Szwajcarii. Szczególnie źle z handlem nielegalnymi papierosami radzą sobie Francja (udział szarej strefy wyniósł tam w 2020 r. aż 23,1 proc. i wzrósł o 9,39 pkt proc. r/r), Grecja (22,4 proc., wzrost o 0,03 pkt proc.), Litwa (20,2 proc., wzrost o 2,49 pkt proc.) oraz Łotwa (19,1 proc., wzrost o 4,99 pkt proc.).

Pomogły wyższe ceny papierosów na Ukrainie i Białorusi

Działania polskich służb – niewątpliwie efektywne pod tym względem – to jednak prawdopodobnie nie jedyny powód zaniku udziału szarej strefy w rynku tytoniowym. Pomóc mogły również… podwyżki cen papierosów na Ukrainie i Białorusi, skąd w dużej mierze pochodzą nielegalnie sprowadzane produkty tytoniowe. Przemyt z tych krajów stał się mniej opłacalny, zwłaszcza, że podwyżki w tych państwach objęły głównie tanie papierosy. Jeszcze w 2015 r. kosztowały one (w przeliczeniu na złotówki) ok. 1,75 zł za paczkę. W 2020 r. – już 8,03 zł. Podwyżki spowodowane zostały głównie wzrostem akcyzy na najtańsze papierosy – i przyniosły przy okazji ukraińskiemu budżetowi podwojenie przychodów z akcyzy. To kolejny dowód na to, że podwyższenie akcyzy na najtańsze papierosy przyniosłoby wymierne korzyści dla budżetu także w Polsce.

Nielegalny handel papierosami największym problemem we wschodniej Polsce

Powszechnie wiadomo, że nielegalny handel papierosami kwitnie zwłaszcza przy wschodniej granicy – często towarem sprowadzonym nielegalnie z Białorusi czy Ukrainy (choć warto przy okazji zaznaczyć, że np. w Gdańsku odkrywane są kontenery z podrobionymi papierosami z Azji). Potwierdzają to także dane Instytutu. W pierwszym kwartale 2021 r. największy udział szarej strefy w rynku tytoniowym odnotowano w takich miejscowościach jak Sokółka (24 proc., woj. podlaskie), Braniewo (16,6 proc., woj. podlaskie) oraz Milanówek (15,3 proc., województwo mazowieckie). Jeśli chodzi z kolei o miasta wojewódzkie, niechlubnym (i jednocześnie dość oczywistym) liderem jest Białystok. Udział szarej strefy w rynku tytoniowym w pierwszym kwartale 2021 r. wyniósł w tym mieście 14,1 proc. (chociaż należy odnotować fakt, że w porównaniu z ostatnim kwartałem 2020 r. spadł on o 3,7 pkt proc.).

Interesujący może być natomiast fakt, że drugim „zagłębiem” nielegalnego handlu papierosami jest… Warszawa. Udział szarej strefy w przypadku stolicy szacuje się na nieco mniej niż 10 proc. (9,7 proc.). Także w tym przypadku zanotowano jednak spadek – o 4,5 pkt proc. względem ostatniego kwartału 2020 r. Na podium znalazła się również Łódź (9,3 proc. udziału), chociaż warto zaznaczyć, że w tym mieści odnotowano niewielki wzrost (o 0,3 pkt proc.).

Jeśli chodzi z kolei o województwa, najwyższy udział szarej strefy w rynku tytoniowym odnotowano w województwie podlaskim (14,7 proc.), mazowieckim (9,7 proc.) oraz warmińsko-mazurskim (9,4 proc.) – czyli w regionach znajdujących się tuż przy granicy lub stosunkowo blisko niej. Gdzie z kolei udział szarej strefy w rynku tytoniowym jest najmniejszy? W województwie zachodniopomorskim udział szarej strefy szacuje się na zaledwie 1 proc., w województwie świętokrzyskim – na 2 proc., a w wielkopolskim – 2,8 proc. Linia podziału jest zatem bardzo wyraźna.

Rynek papierosów w Polsce: wciąż dominują papierosy i tytoń

Warto też przy okazji przyjrzeć się rynkowi papierosów w Polsce. Z danych szacunkowych za 2020 r. wynika jednoznacznie, że wciąż największy udział (pomijając szarą strefę) mają papierosy oraz tytoń do palenia – stanowiące łącznie ok. 85 proc. rynku. Na drugim miejscu są e-papierosy (11 proc. rynku). Najmniejsze udziały mają nowatorskie wyroby tytoniowe (czyli podgrzewacze tytoniu, takie jak IQOS) – 4 proc. rynku. Widać zatem wyraźnie, że priorytetem powinna być – z jednej strony – walka z szarą strefą z drugiej – zmiany podatkowe obejmujące tradycyjne papierosy i tytoń do palenia.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

moja przygode z mj postanowilem opisac po przeczytaniu jednego

artukulu na hypereal... Pierwszy raz zabakalem jak bylem "powiedzmy"

bardzo mlody, ale wtedy sie w to nie wciagnalem w ogole... Palilem

zadko, nie bylo po prostu okazji, w srodowisku w ktorym sie obracalem

prawie nikt nie palil, a jesli to rzadko... Druga klasa lo, mialem

pierwsze niezle tripy hehe..., zaczelo mi sie podobac, ale duzo nie

wiedzialem na ten temat, po prostu sie balem tego troche hehe, ale

  • Marihuana


Poniedziałek ( 7.06.99 ) był pierwszym z serii pięciu dni,które spędziłem razem z moją klasą w Zakopanem.



  • Marihuana

Kilka dni temu przydarzyl mi sie taki trip.



  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne
  • Miks

weekend, siedzę sam w domu, perspektywa grania na kompie/siedzenia na necie/oglądania filmów. Ogólny nastrój - dobry. Komfort psychiczny związany z bezpieczeństwem w domu i pewnością bycia samemu.

Siedzę sobie wieczorkiem, gram w Call of Duty, popijam drinkami, żeby sobie umilić czas. Niestety z mj strasznie lipnie było na osiedlu, nie udało mi się niczego pochytać więc - wódka stary przyjaciel. Ok. godz 21, już lekko sfazowany alkoholem, miałem niesamowitą chcicę na palenie. Brak możliwości, ale non stop wracałem do tego myślami. Wtedy też mnie olśniło, że jeden kumpel ma przecież grzyby, podobno te lepsze, czyli cubensisy, a nie nasze polskie łysiczki. Kumpel mnie uprzedzał, że już po połowie tego co kupiłem jest niesamowita bania grzybowa.

randomness