George Floyd zażywał najniebezpieczniejszy narkotyk na świecie

Kilka lat temu Polską wstrząsnęły informacje o śmierci kilkunastu nastolatków, którzy zażywali dopalacze. Lekarze alarmowali, że powodem zgonów mógł być fentanyl – najgroźniejszy narkotyk świata. Potem te przypuszczenia potwierdzili śledczy. Eksperci wskazują, że fentanyl uzależnia szybciej od heroiny i jest sto razy silniejszy od morfiny. W ludzkim organizmie sieje spustoszenie. Wykorzystywały go m.in. rosyjskie służby specjalne. To właśnie tę substancję – oraz metamfetaminę – zażywał niedługo przed śmiercią George Floyd.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

369

Kilka lat temu Polską wstrząsnęły informacje o śmierci kilkunastu nastolatków, którzy zażywali dopalacze. Lekarze alarmowali, że powodem zgonów mógł być fentanyl – najgroźniejszy narkotyk świata. Potem te przypuszczenia potwierdzili śledczy. Eksperci wskazują, że fentanyl uzależnia szybciej od heroiny i jest sto razy silniejszy od morfiny. W ludzkim organizmie sieje spustoszenie. Wykorzystywały go m.in. rosyjskie służby specjalne. To właśnie tę substancję – oraz metamfetaminę – zażywał niedługo przed śmiercią George Floyd.

Śmierć George'a Floyda w USA wywołała masowe protesty. Rok po tamtych wydarzeniach ława przysięgłych uznała, że winny zgonu 46-letniego Afroamerykanina był interweniujący policjant. Przypomnijmy, że funkcjonariusz Derek Chauvin podczas aresztowania aż przez 9 minut klęczał na szyi George'a Floyda. Teraz grozi mu kilkadziesiąt lat więzienia.

Obrońcy policjanta wskazują z kolei, że do śmieci czarnoskórego mężczyzny mógł się przyczynić fakt, iż przed zdarzeniem Floyd zażywał bardzo silne narkotyki. Chodzi o metamfetaminę, ale przede wszystkim fentanyl.

Fentanyl – ze Stanów Zjednoczonych do Polski

Fentanyl to bardzo silny lek należący do grupy opioidów. W medycynie znany jest od lat i stosowany przede wszystkim w trakcie podawania narkozy, przy najgorszych typach urazów (złamaniach otwartych) czy ostrych bólach nowotworowych. Dozowanie go wymaga specjalistycznej opieki lekarskiej. Ponieważ rozpuszcza się w tłuszczach znacznie lepiej niż np. morfina, dużo łatwiej i szybciej przenika do mózgu

W Polsce kilka lat temu o fentanylu zrobiło się bardzo głośno. Gdy wśród młodzieży zapanowała przerażająca moda na dopalacze, w pewnym momencie wiele osób traciło życie. Tylko latem i jesienią 2018 r. w Łodzi i Bełchatowie zmarło ponad 10 osób.

„Fentanyl” – alarmowali specjaliści i wskazywali, że winny zgonów może być „najniebezpieczniejszy narkotyk na świecie”, który dodawany był do dopalaczy.

Substancja była wcześniej popularna w Stanach Zjednoczonych. Statystyki National Institute of Drug Abuse wskazywały, że z powodu przedawkowania leków opioidowych średnio w ciągu doby w USA ginie ponad 100 osób, a najczęstszą przyczyną jest właśnie fentanyl.

Amerykańscy uczeni wskazywali, że fentanyl przyjmowany jako narkotyk bardzo silnie uzależnia, powoduje problemy z oddychaniem, a nawet długotrwałą utratę pamięci.

Fentanyl zabija, a nie odurza

W kwietniu 2020 roku 12 osób zostało w Polsce zatrzymanych i oskarżonych o handel dopalaczami. Śledczy wskazywali, że rozpowszechniany przez nie towar zawierał fentanyl i doprowadził do śmierci wielu nastolatków i dorosłych. „Wspomniana substancja to syntetyczny opioid, setki razy silniejszy od morfiny, uważany za najniebezpieczniejszy narkotyk na świecie” – podkreślała prokuratura.

Głos w sprawie zabierali również eksperci. – Fentanyl jest niesłychanie groźny. Człowiek, który go dostanie w nadmiernej dawce, odczuwa niepokój, duszność, sztywność klatki piersiowej – tłumaczył anestezjolog doktor Marcin Rawicz.

Media wskazywały, że „jest to środek, który zabija, a nie odurza”. „Objawy, które występują po podaniu fentanylu najczęściej to halucynacje wzrokowe, omamy czuciowe, silne złudzenia przestrzenne związane z zanikaniem impulsów nerwowych, zanik lęku, znieczulenie fizyczno-psychiczne oraz odmienne stany świadomości związane z zaburzeniami pracy mózgu” – dodawano.

Fentanyl wykorzystany przez rosyjskie służby

Eksperci wskazywali, że działanie przeciwbólowe fentanylu jest związane z odcięciem pacjenta od świata zewnętrznego i skupieniem jego uwagi na odbiorze sygnałów z podświadomości, przy czym występuje tzw. sen na jawie.

„Lek wykazuje wszystkie typowe dla opioidów działania ośrodkowe. Przy zanikaniu jego działania można odczuwać stany rozdrażnienia, lęku oraz paranoi psychotycznej objawiającej się urojeniami. Po przedawkowaniu fentanyl powoduje zgon przez depresję układu oddechowego (uduszenie)” – zaznaczano.

Poza medycyną, fentanylu użyto m.in. podczas akcji odbijania zakładników w teatrze na Dubrowce w Moskwie w 2002 roku. Służby rosyjskie rozpyliły wtedy środek z fentanylem w celu spacyfikowania napastników.

Eksperci w USA: To nie narkotyki spowodowały śmierć

Lekarz sądowy Andrew Baker, zeznając ostatnio, że śmierć George'a Floyda w USA była zabójstwem, podkreślił, iż choroba serca mężczyzny i narkotyki przyczyniły się do zgonu. Za główny powód śmierci uznał jednak unieruchomienie ciała Afroamerykanina i ucisk jego szyi przez funkcjonariusza.

Także zdaniem dr Lindsey Thomas, która pracowała w Biurze Ekspertyz Medycznych, choroba i używki nie były bezpośrednią przyczyną śmierci Floyda, a są często uwzględniane w aktach zgonu „dla celów związanych ze zdrowiem publicznym”.

– Uważam, że w tym przypadku głównym powodem śmierci jest asfiksja lub niski poziom tlenu – podkreśliła.

– Zeznanie Thomas (...), a także innych ekspertów wzmocniło argumenty prokuratorów, że policjant zabił Floyda, klęcząc na nim przez 9 minut i 29 sekund – podsumowywała stacja NBC.

Stężenie fentanylu we krwi Floyda. Co o nim wiemy?

Po śmierci George'a Floyda pojawiało się wiele głosów, że do jego zgonu mogło doprowadzić wysokie stężenie fentanylu we krwi. „Ta dawka mogła zabić trzech dorosłych mężczyzn” – przekonywała część komentatorów.

Według oficjalnych badań, u 46-latka stężenie wynosiło 11 ng/ml.

Ten wątek w toku postępowania szeroko komentował m.in. toksykolog Daniel Isenschmid z Pensylwanii. Zaznaczał, że w swojej pracy przebadał ponad 2000 osób, które zostały zatrzymane za prowadzenie auta pod wpływem fentanylu. Zapewniał, że stężenie we krwi George'a Floyda było zbyt niskie, by doprowadzić do zgonu – tym bardziej u osoby, która przyjmując narkotyki od dawna miała na nie większą tolerancję.

Tłumaczył, że sekcja zwłok nie wykazuje, kiedy dokładnie przyjęto fentanyl. Dlaczego zdaniem lekarzy jest to ważna informacja? W ich ocenie, śmierć Floyda nie była „nagła”, jak w przypadku przedawkowania metamfetaminy, ani „powolna”, jak wygląda to przy fentanylu – gdzie „śmierć jest powolna i spokojna”, a ofiary „zasypiają”.

Przekonują więc, że chociaż narkotyki miały istotny wpływ na stan zdrowia Floyda, nie były bezpośrednią przyczyną jego zgonu.

Oceń treść:

Average: 7.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

MDMA (3,4-methylenedioxymethamphetamine)

jest głównym (przynajmniej powinna) składnikiem narkotyku zwanego "ecstasy".

Sprzedawana w postaci tabletek z wyrytym logiem jest przysmakiem niedzielnego

ćpuna. Koszt jednej tabletki waha się w granicach 15-35 zł co zależne jest od

marki, czy też ilości kupowanych dropsów.


Opatentowana dawno temu bo w 1913 roku przez niemiecką firmę farmaceutyczną

  • 25D-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie pozytywne, na raczej lajtowy trip w mieszkaniu.

Gdy okazało się, że tego dnia będę miał wolnych kilka godzin, dużo nie myśląć postanowiłem umilić sobie ten czas 25D-NBOMem. To był 3 raz z tą substancją, jednak całkowicie inny od poprzednich.

(Chronologia może być dość mocno pomieszana)

  • Marihuana
  • Tripraport

Siedzę z dziewczyną w pokoju i stwierdzam, że to chyba najciekawsze rozwiązanie niedzieli.

To nie miało sensu co ja powiedziałem.
T0= 20:46

Do T + 30 min przestrzeń u skraju mojego pola widzenia uległa znacznemu rozciągnięciu, nic więcej szczególnego prócz głupawki się nie wydarzyło. Aż do teraz.

  • Marihuana

Bardzo dawno temu wybrałem się na obóz żeglarski nad Wdzydze (to takie duże jezioro koło Kościeżyny - woj. gdańskie). Oczywiście na obozie ponowały jasne zasady: żadnego alkoholu, fajek, nie mówiąc już o dragach. A że organizator był trochę pojebany to przestrzegał tych zasad, w każdym razie trzeba było strasznie uważać. Do wyjazdu długo się przygotowywałem i ostatecznie zabrałem kilka lufek i ze 4 gramy dobrego skunika. Jedengo wieczora uznałem, że czas już iść przypalić. Było już ciemno i niepostrzeżenie mogłem się oddalić z obozu.