REKLAMA




Gdzie zatruty pacjent potrafi schować dopalacze? Nie spodziewacie się tego...

Personel dowiedział się o tym, gdy foliówka z proszkiem wyleciała pacjentowi podczas cewnikowania na oddziale.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Express Ilustrowany
LB

Odsłony

388

Pacjent kliniki ostrych zatruć, który został przywieziony przez pogotowie, bo był agresywny po zażyciu dopalaczy, zapas substancji odurzającej miał schowany pod... napletkiem. Personel dowiedział się o tym, gdy foliówka z proszkiem wyleciała pacjentowi podczas cewnikowania na oddziale.

Zdarza się, że pacjenci chowają takie środki w odbycie, ale najczęściej próbują je ukryć w bieliźnie. Nie wiadomo po co to robią, bo personel nie przeszukuje ubrań pacjentów. Zdarza się jednak, że dopalacz podczas przebierania chorego w szpitalne ubrania wyleci mu z kieszeni albo chory sam się nim pochwali lekarzom, informując czym się odurza i gdzie taki środek kupił.

Tzw. nowe narkotyki, które zostawiają pacjenci, lekarze zatrzymują w klinice w celach dydaktycznych, aby pokazywać je podczas organizowanych szkoleń, albo wyrzucają do klozetu. Pacjenci po odtruciu nie dopominają się o nie, bo zwykle nie pamiętają, że takie srodki przy sobie mieli.

Zdarzało się w łódzkiej historii zatruć dopalaczami, że pacjenci, którzy zostali wypisani z kliniki, jeszcze przed wyjściem z budynku przyjmowali dopalacz, który mieli zachomikowany w kieszeni, i kilka minut później wracali na oddział z powodu zatrucia. Po zatruciu dopalaczami najczęściej hospitalizowani się mężczyźni między 20. a 30. rokiem życia.

Oceń treść:

Brak głosów
randomness