REKLAMA




Gang przemycał narkotyki w ziemniakach

Bossami byli elektryk i prezes. Kokainę przewozili w torbach z morelami.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Anglia Today

Grafika

Odsłony

1328

Bossami byli elektryk i prezes. Kokainę przewozili w torbach z morelami.

Metropolitan Police rozbiła gang narkotykowy, który transportował zakazane substancje do Londynu. Przykrywką nielegalnej działalności był import egzotycznych warzyw i owoców. Najwięcej narkotyków znaleziono w wydrążonych ziemniakach. Szefami gangu byli elektryk i prezes znanej firmy.

Wydłubywanie wnętrza batatów nie było jedynym pomysłem członków gangu. W innych partiach przerzutu znaleziono też krystaliczną kokainę ufarbowaną na pomarańczowo i przewożoną w torebkach z suszoną papają i morelami - narkotyki i owoce miały się zlewać i być nie do odróżnienia. Torby z narkotykami były podpisywane jako ,,fancy island mix", czyli mieszanka owocowa. Jako pojemniki na marihuanę wykorzystywano wydrążone bulwy pochrzynu.

Pięciu mężczyzn zatrzymanych w trakcie akcji policyjnej otrzymało w sumie wyrok 38 lat pozbawienia wolności. Gangiem zarządzali elektryk oraz prezes firmy. Pozostali gangsterzy to malarz, dekorator i właściciel studia nagrań. Dwóch z nich złapano na gorącym uczynku, mieli przy sobie kartonowe pudła warzyw wypełnionych narkotykami. W domu kolejnego mężczyzny w północnym Londynie znaleziono 34 kilogramy marihuany schowanej w ziemniakach. Gang działał głównie na terenie Enfield, narkotyki przewoził głównie z Jamajki.

Na trop szajki policja trafiła dzięki pracownikom straży granicznej, którzy na lotnisku Gatwick odkryli transport 36 kg marihuany ukrytej w batatach. Tym tropem funkcjonariusze wyśledzili najpierw przemytnika z Reading, a potem grupę działającą w Londynie.

Wyroki w sprawie mężczyzn zapadły 3. i 4. stycznia. Szef grupy dostał 19 lat, 24-letni elektryk i 40-letni dekorator pójdą do więzienia na 7 lat. Pozostali mężczyźni zostali ukarani wyrokami 4 i 2 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 6.1 (8 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Grzyby halucynogenne

Set & Setting - własne podwórko przed domem.

Dawkowanie - 50 łysiczek lancetowatych + ~0,5g marihuany + 50 tabletek Acodinu.

Wiek i doświadczenie - 25 lat. Marihuana (7 lat), MDMA (ok 10 razy), łysiczki lancetowate (2 razy).

  • Szałwia Wieszcza


Nabilem sobie do fajeczki delikatna ilosc salvii.

Tak gdzies rownowartosc lufki. Spalilem. Dym nie byl tak ostry

jak sie czyta w opisach tripow na erowidzie czy lycaeum. Stwiedzilem zadnych

efektow.


Dawka za slaba. Trudno. Wychodze.

Ide po schodach i stopniowo czuje jak wchodza przyjemne efekty. jakbym szedl

boso.


Czuje kazda nierownosc, kant schodow. Coraz bardziej intryguje mnie swiatlo.

Reflektory wycelowane w plecy, ale niegrozne.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Mieszkanie, pokój, noc. Cel - doświadczenie szamańskie. Nastawienie - konkretne poszukiwanie Zrozumienia.

Dobra, na początek kilka słów wstępu. Kontekst ma znaczenie, więc postaram się krótko i treściwie opowiedzieć o tym co najważniejsze. Od jakiegoś czasu docierają do mnie sygnały, że jestem kimś, kto w plemiennej tradycji byłby szamanem, lub w przypadku naszych Przodków - Wołchwem. Długo by opowiadać o tym jak to wszystko wyglądało i jakie doświadczenia się z tym wiążą i wiązały, ale generalnie nadal mam jeszcze jakieś opory w zaakceptowaniu tego faktu. Zawsze byłem "inny", dziwny. Ludzie zawsze przychodzili do mnie po porady, od wczesnych lat życia. Zawsze widziałem i czułem więcej.

  • Metoksetamina
  • Odrzucone TR
  • Pozytywne przeżycie

Holenderskie, sobotnie popołudnie, wróciłem do mieszkania po 6 godzinach pracy, całkiem zdolny fizycznie i dobrze nastawiony, aby poznać 4-Aco-DMT. Moj wspólokator przyprowadził ziomka z miasta, który tak jak ja lubi odmienne stany świadomości, więc chłopakom zrobiłem po 40mg metoksetaminy, a sam...

 

T=0. Wrzucam na wagę 18mg tryptaminy, połykam, popijam. Wchodzę pod prysznic.