substancja: LSD-25 pod postacią małej szarej tekturki z truskawką.
Śmierć Pawła Karpińskiego w Żurominie (woj. mazowiecki) odbiła się szerokim echem w całej Polsce. Po tym, jak sprawą tajemniczego zgonu zajęły się media, sprawę przejęła Komenda Wojewódzka w Radomiu. Śledczy zapewniają, że będą wyjaśniać również wcześniejsze zgony młodych ludzi, które mogły mieć związek z zażyciem narkotyków.
Śmierć Pawła Karpińskiego w Żurominie (woj. mazowiecki) odbiła się szerokim echem w całej Polsce. Po tym, jak sprawą tajemniczego zgonu zajęły się media, sprawę przejęła Komenda Wojewódzka w Radomiu. Śledczy zapewniają, że będą wyjaśniać również wcześniejsze zgony młodych ludzi, które mogły mieć związek z zażyciem narkotyków.
Tragedia w Żurominie wstrząsnęła całą Polską. W małym miasteczku na Mazowszu umierają młodzi ludzie. Tylko w tym roku odnotowano pięć zgonów. Mieszkańcy mówią, że zabija ich fentanyl, najsilniejszy opioid na świecie. Wskazują na dwóch dilerów, którzy od lat sprzedają narkotyki. – Co jakiś czas widzimy, jak wynoszą zwłoki z tych bloków – opowiadają nam mieszkańcy.
– Tragiczne zdarzenia, do jakich doszło w Żurominie, nie są przypadkami odosobnionymi. Ta sytuacja pokazuje, z jak niebezpiecznymi substancjami wprowadzanymi do obrotu mamy dziś do czynienia – przyznaje podinsp. Katarzyna Kucharska, rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej w Radomiu. – Problem zażywania narkotyków przez młodych ludzi i jego skala znany jest mazowieckim policjantom. Chcę zapewnić, że funkcjonariusze Policji podejmują wszystkie możliwe działania, zarówno te o charakterze prewencyjnym, jak i operacyjnym czy procesowym, aby przeciwdziałać temu zjawisku, a także, aby osoby, które wprowadzają zakazane prawem środki na rynek, odpowiedziały za swoje postępowanie – dodaje.
Ostatnią ofiarą dilerów z Żuromina jest Paweł Karpiński († 36 l.). Przyjechał do Polski tylko na pogrzeb babci. Razem z narzeczoną mieszkał w Wielkiej Brytanii. Oczekiwali dziecka. Mama Pawła, Jadwiga Karpińska (63 l.) uważa, że jej syn padł ofiarą popularnego narkotyku o nazwie fentanyl. Stosowany jest w medycynie paliatywnej pacjentów onkologicznych. Jest najsilniejszym opioidem na świecie. Zabija szybko i podstępnie. Najpierw jest stan błogości, później się zasypia, a następnie przestaje oddychać.
Po śmierci Pawła i nagłośnieniu sprawy przez media, śledztwo w sprawie tajemniczych zgonów młodych ludzi w Żurominie przejęła Komenda Wojewódzka w Radomiu. – Nasze działania zmierzają do wyeliminowania z rynku substancji zagrażających życiu. Tylko w zeszłym roku na terenie garnizonu mazowieckiego zabezpieczyliśmy ponad 430 kg narkotyków, a w latach poprzednich było to każdego roku blisko pół tony. W tych liczbach mają także swój udział policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Żurominie – podkreśla podinsp. Katarzyna Kucharska.
Sprawa nabrała tempa. – Policjanci Komendy Wojewódzkiej Policji zs. w Radomiu szczegółowo przeanalizowali 3 postępowania prowadzone przez KPP w Żurominie w sprawie śmierci osób, do których doszło najprawdopodobniej w związku z zażyciem substancji odurzających. Nadinsp. Waldemar Wołowiec, Komendant Wojewódzki Policji zs. w Radomiu zdecydował o przekazaniu spraw do dalszego prowadzenia z Komendy Powiatowej Policji w Żurominie do Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji zs. w Radomiu – mówi podinsp. Kucharska. – Komendant Wojewódzki Policji zs. w Radomiu podjął także decyzję, o przeanalizowaniu wszystkich spraw z lat ubiegłych, które dotyczyły śmierci młodych osób, a które to zgony mogły mieć związek z zażyciem substancji narkotycznych. Wszystkie zakończone już postępowania zostaną skrupulatnie zweryfikowane pod kątem wykonanych przez śledczych czynności. Dołożymy wszelkich starań, aby każda z tych spraw, bieżących i zakończonych została wyjaśniona – zapowiada.
Matka i narzeczona Pawła Karpińskiego mają nadzieję, że jego śmierć zostanie wyjaśniona, a winni tej tragedii ukarani. – Diler bezkarnie chodzi po mieście i śmieje się ludziom w twarz. Chcę, żeby sprawiedliwości stało się zadość i sprzedawca śmierci został pociągnięty do odpowiedzialności – mówi Jadwiga Karpińska (63 l.), mama 36-latka.
12.30 – parny, letni dzień, ogród botaniczny, w tym oranżeria z roślinami tropikalnymi i figurami bóstw hinduskich; 15.00-16.00 – obiad, kuchnia fusion; 16.30-18.00 – Muzeum Narodowe, wystawa Zofii Stryjeńskiej. Czas działania: 38 godzin (sic!)
Wstęp
Nastawienie pozytywne, zajebiści ludzie obok mnie, zero stresu.
Faza właśnie odpuściła i na obecna chwię czuję tylko przyjemny lekki zjazd fazy.
Jakiś czas temu planowałam spróbować Benzy jednak jakoś nie było okazji. Akurat dzisiaj spotkałam się z zaufanymi osobami które w dodatku chętnie również by coś zarzuciły. Mieszkanie było całkowicie puste więc bylismy tylko we 3 bez obawy o przysłowiowy przypał. Z samego rana przygotowałam Benzy do szamania więc na pojawienie sie gości było już gotowe. Spotkalismy sie około 16-17 godziny, zarzuciliśmy praktycznie zaraz po tym.
Nastawienie pozytywne, niedzielne popołudnie nie sprzyja nauce więc szukałam czegoś na koncentrację i pobudzenie
Witam wszystkich czytających. Jest to mój pierwsz trip raport, więc proszę o wyrozumiałość.
Pseudoefedryny postanowiłam spróbować jako wspomaganie do nauki - czytałam wiele opinii, że poprawia koncentrację i zmiejsza senność. Niektórzy nawet sądzą, że może zastąpić amfetaminę. Fetę co prawda jadłam już kilka razy, ale ze względu na jej wysoki potencjał uzależniający nie chciałam jej stosować do nauki. Zachęcona pozytywnymi komentarzami na temat pseudoefki na forach, zakupiłam paczkę Sudafedu - uznałam, że na pierwszy raz wystarczy.
Komentarze