Elbląg wolny od dopalaczy? Handlarze specyfików zamknęli lokal przy Bałuckiego

Mieszkańcy ulicy przez lata narzekali na uciążliwe sąsiedztwo, a policja i sanepid bezskutecznie próbowały zamknąć miejsce handlu dopalaczami. Teraz sklep z tzw. artykułami kolekcjonerskimi zniknął z ul. Bałuckiego. Lokal po "Pachnącym domku" już od jakiegoś czasu jest pusty.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Natasza Jatczyńska
info.elblag.pl

Odsłony

167

Mieszkańcy ulicy przez lata narzekali na uciążliwe sąsiedztwo, a policja i sanepid bezskutecznie próbowały zamknąć miejsce handlu dopalaczami. Teraz sklep z tzw. artykułami kolekcjonerskimi zniknął z ul. Bałuckiego. Lokal po "Pachnącym domku" już od jakiegoś czasu jest pusty.

"Sklep z dopalaczami jest zamknięty. W tej chwili w Elblągu już nie ma żadnego stacjonarnego sklepu. Duża w tym zasługa, policji, straży miejskiej i sanepidu" - mówił dzisiaj podczas Komisji Spraw Społecznych i Samorządowych Jacek Boruszka, wiceprezydent Elbląga.

Policja, prokuratura i sanepid od blisko ośmiu lat, czyli od 2010 r., kiedy to w całej Polsce zaczęły pojawiać się sklepy z niebezpiecznymi specyfikami, walczą z handlem dopalaczami w Elblągu. W sklepach z tzw. artykułami kolekcjonerskimi wielokrotnie przeprowadzano kontrole, w których trakcie ujawniano substancje psychoaktywne. Na ich właścicieli nakładano kary, a same lokale zamykano. Ta walka, przez ograniczone narzędzia prawne, chwilami przypominała trochę zabawę kotka i myszkę. "Pachnące domki" zamykane przez funkcjonariuszy kilkakrotnie zmieniały swoją lokalizacji lub też działały w tym samym miejscu, ale już jako inny podmiot gospodarczy. Właściciele nie płacili także kar, w połowie 2017 roku suma tych zaległości sięgnęła 800 tys. zł. Sukcesem było natomiast postawienie przed sądem dwóch handlarzy dopalaczami. W październiku 2016 roku sąd pierwszej instancji za narażanie na niebezpieczeństwo życia i zdrowia klientów "Pachnącego Domu" skazał ich na karę roku pozbawienia wolności.

Przez lata stawiano również na edukację. Pracownicy elbląskiego sanepidu, policjanci przeprowadzili w elbląskich szkołach serię spotkań i pogadanek, na których rozmawiano o problemie tzw. środków zastępczych. Działania przyniosły skutek, bo w ciągu ostatnich dwóch lat do elbląskich szpitali trafiło znacznie mniej osób, które zatruły dopalaczami. Pod tym względem najgorszy był rok 2015, kiedy z objawami zatrucia do szpitali w Elblągu trafiło blisko 80 osób. Podobne przypadki zdarzają się co roku, ale jest ich już zdecydowanie mniej.

Trudno powiedzieć, czy zamknięcie sklepu przy ul. Bałuckiego rozwiązuje problem handlu dopalaczami w Elblągu. Już wcześniej mieliśmy przykłady tego, że w miejsce jednego zamykanego sklepu, pojawiła się kolejny. Tzw. środki zastępcze dostępne są również w internecie. Na razie jednak miasto jest wolne od dopalaczy sprzedawanych stacjonarnie.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina
  • Pierwszy raz

Chęć spróbowania czegoś nowego.

Wyglądało to na zwykły dzień bez wielkich wrażeń. Kolega napisał czy się spotkamy, był to luźny dzień, nie miałam żadnych planów więc czemu by nie. Koło jakiejś 19 wyszłam z domu, na spokojnie zdążyłam się pomalować, ubrać itp. Jeździliśmy autem jak zawsze A potem wylądowaliśmy u niego jak zawsze i chillowalismy przy muzyczce. Siedzimy z dobrą godzinę aż on pyta czy mogą wpaść jego znajomi  i posiedzimy razem,  nie miałam nic przeciwko, pojechaliśmy po nich (2 kolegów i kolezanka).

  • 25I-NBOMe
  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana

Sylwester, działka, noc, bliscy znajomi. Nastawienie świetne - każdy liczył na kolorową noc sylwestrową, wśród bliskich osób.

To był koniec 2017 roku. Plany na tego skurwiałego sylwestra rysowały się już pół roku wcześniej - miało być legitne elesde, szampan i blanty podczas podziwiania fajerwerków i przebywania w grupie najlepszych z najlepszych. Osoba, która organizowała cały materiał to jebany kłamca i bajkopisarz, zamiast cudownego, bezpiecznego kwacha, zaserwował nam pierdolone nBomby. W bibie brało udział tylko 5 osób wraz ze mną - dwie dupy i trzech typów lubiących przypierdolić w melanż.

Czas start!

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Podróż, którą opisuję poniżej, była moją najbardziej intensywną do tej pory. Przeżywałem w jej trakcie wiele emocji, od smutku do euforii. Zakończyła się wręcz mistyczną ekstazą.

Moja waga: ok. 70 kg

 

Poprzednie doświadczenia z psychodelikami: LSD (raz w życiu jeden kartonik, konkretna dawka nieznana), innym razem 15g magicznych trufli Shambhala. Do tej pory moje wrażenia z tego typu substancjami były bardzo pozytywne, dobrze radziłem sobie z intensywnymi momentami fazy.

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Noc, brak zbędnego towarzystwa, humor jak zwykle dopisywał, własny dom.

Godzina 22:38 — właśnie połknąłem ostatnią parasolkę z ferajny o wadze pięciu gramów. Wiedziałem, że będzie to lot wysoki, bo dobrze znam te grzyby — w końcu sam je wyhodowałem. Rozpaliłem sobie w kominku, przygotowałem spanko i ułożyłem się wygodnie, czekając na pojawienie się pierwszych efektów.

 

randomness