Ekstaza w pokoju gościnnym.

Pechowe wakacje poznaniaków.

Anonim

Kategorie

Źródło

Głos Koszaliński

Odsłony

1399
53 tabletki "extasy" - silnie odurzającego narkotyku - oraz 10 porcji amfetaminy i "działkę" marihuany znaleźli policjanci u jednego z 12 zatrzymanych w Mielnie mężczyzn, mieszkańca Poznania. - Część narkotyków miał przy sobie - informuje Bogusława Piotrowicz-Podrez, rzecznik koszalińskiej policji. Resztę wykrył pies wypożyczony z darłowskiej Straży Granicznej. Były ukryte w pokoju gościnnym mieleńskiego pensjonatu, w którym mieszkali zatrzymani. Wśród nich była także kobieta. Postawiono jej oraz pięciu kolegom zarzut posiadania narkotyków. Trzy osoby zostały tymczasowo aresztowane. Grozi im do trzech lat więzienia.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Wiedźma (niezweryfikowany)

jestem pierwsza na tej stronie <br>:-) <br>musze to zaznaczyc... <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

Z grzybami zacząłem ostrożnie - pierwszy raz w łóżku swoim własnym - spożyłem jedenaście bo właśnie tyle udało mi się uzbierać za pierwszym razem - dobra polska marka grzybków rosnących na bajecznie ulokowanej łące w południowej części naszego państewka. Czekając na wejście zaaplikowałem dousznie dźwięki synchronizujące półkule czerepu. Po pewnym czasie zacząłem odpływać w sen więc nie byłem do końca pewien czy to co dzieje się pod moimi powiekami to sprawka grzybków czy Morfeusza. W każdym razie rakieta zaczęła startować toteż postanowiłem wyskoczyć na ulicę.

  • Dekstrometorfan

  • Dekstrometorfan
  • Miks
  • Szałwia Wieszcza

Własne mieszkanie, głównie pokój i kuchnia. O nastawieniu wszystko dokładnie napiszę poniżej.

24.04.2007

DXM Travel

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie. Dobry humor. Duża łąka poza miastem. Razem z moim kumplem jako przewodnikiem.

Była to kolejna podróż z grzybami. Przygotowywałem się do niej psychicznie dość długi czas. W końcu nadszedł ten dzień. Poniedziałek – początek tygodnia, pogoda idealna, ciepło, lekki wiaterek. Razem z moim przyjacielem (nazwijmy go Zenek) postanowiłem udać się na oddaloną od miasta polankę gdzie panował cisza i spokój. Poza kilkoma traktorami w oddali nic nam nie przeszkadzało :)