"Dzięki niej jest mi cieplej". Nowa plaga zbiera żniwo w USA

"Dzięki niej jest mi cieplej i nie czuję się już taka rozchwiana. Jestem szczęśliwa. Teraz dopiero czuję, że mogę zaczynać dzień" — tak o "heroinie ze stacji benzynowej" mówi uzależniona od niej Amerykanka. Kobieta codziennie idzie dwie godziny, aby kupić substancję, bez której obecnie nie wyobraża sobie życia.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Noizz.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

626

— Dzięki niej jest mi cieplej i nie czuję się już taka rozchwiana. Jestem szczęśliwa. Teraz dopiero czuję, że mogę zaczynać dzień — tak o "heroinie ze stacji benzynowej" mówi uzależniona od niej Amerykanka. Kobieta codziennie idzie dwie godziny, aby kupić substancję, bez której obecnie nie wyobraża sobie życia.

O uzależnieniu od tianeptyny obszernie pisze vice.com. Substancja stosowana jest do leczenia stanów depresyjnych i lękowych. Pomaga przy atakach paniki. Należy do opioidów jak m.in. kodeina, morfina czy heroina. Opioidy są jedną z głównych grup leków stosowanych w terapii bólu. W Polsce, niektórych krajach Europy, Ameryki Południowej oraz Środkowej jest oficjalnie zarejestrowana jako lek przeciwdepresyjny.

W USA tianeptyna nie jest zatwierdzona do użytku medycznego. Można ją kupić jako suplement w sklepach z tytoniem oraz na stacjach benzynowych. Ma rozmaite nazwy potoczne: Zaza, Tianna, TD Red, Pegasus czy "heroina ze stacji benzynowej". W Stanach rośnie liczba osób, które stosują tianeptynę jako narkotyk (w formie pigułek do połykania) i silnie uzależniają się od niej. Objawy odstawienia to mdłości, niepokój, silne pobudzenie, bezsenność oraz dreszcze. Co więcej, pojawiają się dość szybko, bo zaledwie kilka godzin po zażyciu jej. Jak podaje serwis vice.com, w USA zdarzały się już śmiertelne przypadki przedawkowania tianeptyny.

— Minęło już 30 minut od momentu, kiedy zażyłam tianeptynę. Czuję, że zaczyna już działać. Dzięki niej jest mi cieplej i nie czuję się już taka rozchwiana. Jestem szczęśliwa. Teraz dopiero czuję, że mogę zaczynać dzień" — mówi w rozmowie z serwisem vice.com jedna z uzależnionych Amerykanek. Kristin przyznaje, że jest szczęśliwa, że narkotyk można tak łatwo kupić, wystarczy tylko udać się na stację benzynową.

Kristin już kilka razy próbowała rzucić nałóg, jednak tianeptyna bardzo mocno uzależnia. Kobieta codziennie dwie godziny idzie na stację benzynową, aby go kupić. Mówi, że nie jest gotowa na odstawienie i że w ogóle boi się tego momentu.

"Bez tego czuję się jak g***o" — przyznaje Kristin.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-ACO-DMT

Spokój, żadnych negatywnych zdarzeń poprzedzających doświadczenia.

 

 

                                                      Sobotnie popołudnie. Nic nadzwyczajnego. Jak co tydzień tamtymi czasy postanowiliśmy umilić sobie weekend psychodelikiem. Ulubiona substancja, zarówno moja jak i jej. Szybkie odmierzenie, bach do szklanki. Zamieszane, wypite, przepłukane, przepite. Mimo tego, że doskonale wiemy czego się spodziewać zawsze pojawia się jakaś niepewność. Możliwości tych środków są niesamowite, potrafią poważnie zaskoczyć niejednego użytkownika.

  • Inne

Wiek, masa: 20lat, 65kg

Dawka: ~13,3mg 4-HO-DIPT doustnie, roztwór alkoholowy

Doświadczenie: alkohol, tytoń, konopie, DXM, kofeina, LSD, ecstasy, 2C-E, mefedron.

S&S: Ładny wiosenny dzień. Koło południa wychodzę z uczelni, zgarniam Kurwika i J. Jakiś czas później jesteśmy na skraju lasu i zażywamy po 13,3mg 4-HO-DIPT. W odwodzie czeka termos pełen czerwonego pu-erha, tabliczka gorzkiej czekolady i flaszka piwa Grand.

W TRze nie bawię się w T+x:xx, bo nie kontrolowałem czasu.

  • Grzyby halucynogenne
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Pozytywne przeżycie
  • Psylocybina

Ekscytacja, ale depresja, ale perfekcyjne nastawienie, bo od lat marzyłam o grzybkach!!!

To było 19 czerwca 2021 roku. Popołudnie. Z zamiarem pójścia w tripa, uprzednio zamierzywszy kupić jeszcze w sklepie sok porzeczkowy dla podkręcenia rezultatów, ziemniaki i coś tam jeszcze, zjadłam garść świeżo ususzonych łysiczek kubańskich szczepu "Ecuador". Całą obfitą garść. Nie wiem, ile tam było – nie ważyłam. Nadmieniam, że to był mój dopiero drugi trip, znakiem czego nie znałam jeszcze niebotycznie kolosalnie olbrzymiej mocy psylocybiny. Zadebiutowałam bowiem z jednym grzybkiem, trzy dni wstecz. Tak więc, nie umiejąc pływać, rzuciłam się na głęboką wodę.

  • Metoksetamina
  • Pierwszy raz

set: nastawienie pozytywne Setting: zamknięty pokój, przez cały czas dobywająca się muzyka z komputera

Rzecz działa się prawie 2 lata temu, czytałam na jakiejś stronie, że trip trwa krótko, ok. 2 godziny, więc postanowiłam wziąć w dzień, gdy rodzice byli w domu. Wiedziałam, że w czasie 2 godzin nie odwiedzą mnie w pokoju .

Dopiero po tripie dowiedziałam sie, że ten ktoś musiał kłamać albo nigdy nie brał methoksetaminy, gdyż u mnie trip trwał ok. 7 godzin, co skończyło się przyłapaniem przez rodziców. No ale teraz nie o tym.