17.11
"Dzięki niej jest mi cieplej i nie czuję się już taka rozchwiana. Jestem szczęśliwa. Teraz dopiero czuję, że mogę zaczynać dzień" — tak o "heroinie ze stacji benzynowej" mówi uzależniona od niej Amerykanka. Kobieta codziennie idzie dwie godziny, aby kupić substancję, bez której obecnie nie wyobraża sobie życia.
— Dzięki niej jest mi cieplej i nie czuję się już taka rozchwiana. Jestem szczęśliwa. Teraz dopiero czuję, że mogę zaczynać dzień — tak o "heroinie ze stacji benzynowej" mówi uzależniona od niej Amerykanka. Kobieta codziennie idzie dwie godziny, aby kupić substancję, bez której obecnie nie wyobraża sobie życia.
O uzależnieniu od tianeptyny obszernie pisze vice.com. Substancja stosowana jest do leczenia stanów depresyjnych i lękowych. Pomaga przy atakach paniki. Należy do opioidów jak m.in. kodeina, morfina czy heroina. Opioidy są jedną z głównych grup leków stosowanych w terapii bólu. W Polsce, niektórych krajach Europy, Ameryki Południowej oraz Środkowej jest oficjalnie zarejestrowana jako lek przeciwdepresyjny.
W USA tianeptyna nie jest zatwierdzona do użytku medycznego. Można ją kupić jako suplement w sklepach z tytoniem oraz na stacjach benzynowych. Ma rozmaite nazwy potoczne: Zaza, Tianna, TD Red, Pegasus czy "heroina ze stacji benzynowej". W Stanach rośnie liczba osób, które stosują tianeptynę jako narkotyk (w formie pigułek do połykania) i silnie uzależniają się od niej. Objawy odstawienia to mdłości, niepokój, silne pobudzenie, bezsenność oraz dreszcze. Co więcej, pojawiają się dość szybko, bo zaledwie kilka godzin po zażyciu jej. Jak podaje serwis vice.com, w USA zdarzały się już śmiertelne przypadki przedawkowania tianeptyny.
— Minęło już 30 minut od momentu, kiedy zażyłam tianeptynę. Czuję, że zaczyna już działać. Dzięki niej jest mi cieplej i nie czuję się już taka rozchwiana. Jestem szczęśliwa. Teraz dopiero czuję, że mogę zaczynać dzień" — mówi w rozmowie z serwisem vice.com jedna z uzależnionych Amerykanek. Kristin przyznaje, że jest szczęśliwa, że narkotyk można tak łatwo kupić, wystarczy tylko udać się na stację benzynową.
Kristin już kilka razy próbowała rzucić nałóg, jednak tianeptyna bardzo mocno uzależnia. Kobieta codziennie dwie godziny idzie na stację benzynową, aby go kupić. Mówi, że nie jest gotowa na odstawienie i że w ogóle boi się tego momentu.
"Bez tego czuję się jak g***o" — przyznaje Kristin.
Nastawiony na senne podróże.
17.11
Wiki - raczej spokojnie, wrocilem na hotel po robocie Set - srednio.. Fetki brakuje.. Setting - powiedzialem kolesiom swoim z roboty ( jeden 46lat, drugi 21 ) ze biore fetke od znajomego w tym miescie w ktorym jestem.
Siema, na poczatku powiem w ogole.. Co i jak...
Dodam, że post ( a chyba już opowiadanie ) piszę drugi raz.. Laptop mi się rozładował..
Aktualnie godzina 03:48
Doświadczenie
Fetka
Jestem pare dni po tripie i dalej dochodze xo siebie. Dodam, ze byl to moj pierwszy raz kiedy palilem thc do grzybow, wiec mozna powiedziec ze byl to pewnego rodzaju eksperyment
To była bodajże środa, kolejny z jesiennych deszczowych dni, ja i 3 kumpli około godziny 22, po popołudniowej stymulacji pentedronkiem postanowiliśmy wszamać 0,5g MXE. W cudownym nastroju, z dyso znając tylko DXM na miejscówce znajdującej się u kumpla (P.) na strychu oczekiwałem aż zapadnę się w dysocjacji.
W moim trip raporcie postaram się streścić to co podarowało mi MXE. Same dysocjanty uważam za niebezpieczną grupę psychodelików (oczywiście zależy to od człeka, itp. , itd. ale tak czy siak wg.