REKLAMA




Działka na katar

Popularne leki na przeziębienie są podstawą narkotycznej mieszanki, która wywołuje trwałe zmiany w mózgu. Młodzi z objawami przypominającymi chorobę Parkinsona coraz częściej trafiają do szpitali. Resort zdrowia chce ograniczyć dostęp do leków z pseudoefedryną, które sprzedają się w milionach tabletek.

redakcja

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza
Komentarz [H]yperreala: 
zakazać wszystkiego

Odsłony

4405

Popularne leki na przeziębienie są podstawą narkotycznej mieszanki, która wywołuje trwałe zmiany w mózgu. Młodzi z objawami przypominającymi chorobę Parkinsona coraz częściej trafiają do szpitali. Resort zdrowia chce ograniczyć dostęp do leków z pseudoefedryną, które sprzedają się w milionach tabletek.

Cirrus, acatar, ibuprom zatoki, sudafed i dziesiątki innych leków zawierających pseudoefedrynę dostępne są bez recepty. W internecie można znaleźć, co należy do nich dodać, by uzyskać efedron - silnie pobudzającą substancję narkotyczną.

Ośrodek dla Osób Uzależnionych w Nowym Dworku (woj. lubuskie) leczył już kilkadziesiąt osób zażywających taką mieszankę. Objawy przypominają chorobę Parkinsona. Chorzy się trzęsą, są otępiali, mają zaburzenia mowy i równowagi, zaburzenia emocjonalne. Najgorsze, że to zmiany praktycznie nieodwracalne. Najbardziej szkodzi jeden ze składników polecanych w internecie - mangan. Organizm nie potrafi się go pozbyć. Zatrute osoby nie są w stanie uczestniczyć w terapii czy pracować.

Uszkodzenia układu nerwowego mogą się pojawić już po sześciu miesiącach zażywania. Ile osób przerabia w ten sposób leki? Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii nie prowadzi takiego rejestru. Ale zleciło CBOS badania wśród uczniów szkół ponadgimnazjalnych, czy odurzają się lekami na przeziębienie i kaszel. W 2008 r. przyznał się do tego co 30. nastolatek, w 2010 - niemal co 20.

Wiele krajów - m.in. Niemcy, Czechy i Wielka Brytania - wprowadziło ograniczenia w dostępie do pseudoefedryny. W aptece jednorazowo kupić można tylko jedno opakowanie zawierającego ją leku. Czesi robią więc zakupy w Polsce.

- Niektóre apteki w Katowicach, Cieszynie czy Raciborzu zaczęły sprzedawać te leki w ilościach hurtowych - mówi Izabela Majewska, śląski inspektor farmaceutyczny. Z kolei ograniczenia w Niemczech przełożyły się na wzrost sprzedaży w woj. lubuskim.

Rekordzistą jest aptekarz z Raciborza, który w zeszłym roku sprzedał 250 tys. opakowań tych leków. - Zdarzali się klienci, którzy kupowali 150 opakowań. Inni farmaceuci byli ostrożniejsi - rejestrowali sprzedaż po jednym opakowaniu co pięć sekund - mówi Majewska. Apteka w Raciborzu została zamknięta. Sprawą zajmuje się prokuratura.

Według raportu czeskiego Krajowego Centrum Monitorowania Narkomanii większość skonfiskowanych w tym kraju leków pochodziła z Polski. Ale tam z tabletek na katar nielegalne laboratoria produkują metamfetaminę - działa też pobudzająco, ale jest mniej szkodliwa. W lutym taką linię produkcyjną CBŚ odkryło po naszej stronie granicy, w Wiśle.

Ministerstwo Zdrowia chce utrudnić zakup pseudoefedryny w Polsce. Stosowny zapis ma się znaleźć w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii. Projekt wysłano do Sejmu już w kwietniu. Komisja zdrowia poprosiła o dodatkowe wyjaśnienia. Dostała je w sierpniu. Wiceminister Andrzej Włodarczyk nalegał na pilne zajęcie się projektem "ze względu na duże znaczenie dla zdrowia i życia polskiej młodzieży". Ale w tej kadencji już się nie uda.

- Nie zajęliśmy się projektem, bo budził wątpliwości. Ograniczenie sprzedaży niczego nie rozwiązuje. Narkoman może chodzić od jednej apteki do drugiej albo w jednej stanąć do kolejki kilka razy. Pseudoefedryna powinna być na receptę - mówi Bolesław Piecha (PiS), szef sejmowej komisji zdrowia. Tego samego zdania jest Marek Balicki (SLD): - Ograniczenie sprzedaży mogło sprawdzić się w Wielkiej Brytanii czy Niemczech, tam szanuje się prawo. U nas nie. Pseudoefedryna była już kiedyś na receptę. By to przywrócić, wystarczy decyzja ministra, nie potrzeba nowelizacji ustawy.

- Recepty są sensowniejsze - popiera Piechę i Balickiego dr Bohdan Woronowicz, szef Ośrodka Terapii Uzależnień przy Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

- Pomysł recept odrzucono, bo byłyby zbyt dużym utrudnieniem dla zwykłych pacjentów - tłumaczy rzecznik resortu zdrowia Piotr Olechno.

Balicki: - To prawda. Chorzy straciliby łatwy dostęp do tych leków, a firmy część pieniędzy z ich sprzedaży. Ale skoro ministerstwo mówi o poważnych zagrożeniach, powinno być konsekwentne.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

madmike88 (niezweryfikowany)
<p>"Ale tam z tabletek na katar nielegalne laboratoria produkują metaamfetamine - działa też pobudzająco, ale jest mniej szkodliwa." LOL Wyborcza jak zwykle trzyma poziom.</p>
LoL (niezweryfikowany)
<p>Jeśli PO będzie rządzić drugą kadencję, to czeka nas mnóstwo kolejnych idiotycznych zakazów, będziemy żyć w policyjno-kościelnym raju, znacznie gorszym niż za czasow PiS...</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Hehehe zaczną chodzić do dilerów :D Rząd godny pożałowania.</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>jakby wprowadzili dobrze "przerobioną" pseudoefedryne do sklepów to mniej ludzi by się truło po nieumiejętnej syntezie.</p>
Szarlej (niezweryfikowany)
<p>hahaha... człowieku, zastanowiłeś się co napisałeś czy to tak specjalnie?&nbsp;</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Rząd kurczowy trzyma sie swoich głupich zakazów, zamiast zlegalizować gówniarzon trawke, to ćpaja jakies leki niszczące ciało i mózg, a na necie bez problemu kupisz legalne imitacje lsd i wszystko innie, a niedlugo wyjda nowe pseufococain i dopiero ludzi zginie :) ciekawe czy rząd ma z tego polewe czy czy o co chodzi?</p>
anonim (niezweryfikowany)
<p>Jestem dumny ze swojego wspaniałego miasta. Racibórz górą.</p>
RubasznyRabarbar (niezweryfikowany)
<p>Powinni zalegalizować najbardziej popularne dragi, jak trawa, amfetamina, LSD czy koka, opodatkować i legalnie dystrybuować dobre jakościowo i czyste narkotyki, o których działaniu i wpływie na organizm od dawna wiadomo. Idąc dalej obraną drogą zakazów i zaostrzania prawa, obecny rząd powoduje pojawianie się na rynku nowych "wynalazków", którymi dzieciarnia się truje i dużo bardziej sobie szkodzi. Ciekaw jestem, czy ktoś za to odpowie. Politycy albo są takimi hipokrytami, albo mają w tym biznes, albo są bazgranicznie głupi, że nie rozumieją iż narkotyki zawsze były obecne w życiu ludzi i będą wciąż zażywane, bez względu na prawo i przepisy.&nbsp;</p>
Winni są ci, co... (niezweryfikowany)
<P>Winni są młodociani debile, sami sobie!!!, którzy nie potrafią nawet prawidłowo przeprowadzić tak śmiesznie prostej syntezy i przefiltrować uzyskaną zawiesinę! Ponad 95% manganu trafia do przysłowiowego&nbsp;kibla, jeśli reakcja jest przeprowadzona prawidłowo i cały szlam-osad dany delikwent przefiltruje przez byle papier toaletowy! (nawet wiki ostrzega o manganizmie w swoim artykule na temat efedronu - czyli chodzi o margines, który nie potarfi nawet wiedzy z Wiki przyswoić ze zrozumieniem!).</P> <P>Kinderćpunom powinno się uniemożliwić zakupy tego typu leków bez dowodu osobistego - sprzedawać należałoby od 21. roku życia! Cholerna hołota, w ich wieku nie ćpanie było mi w głowie, tylko inne odpowiedniejsze dla tego wieku rzeczy! Nudzą się, to wymyślają - nie zaznali PRAWDZIWYCH problemów w życiu!</P> <P>Poza tym zatrucie manganem dotyczy ludzi, co "walą po batach" otrzymany niedooczyszczony żółty roztwór! Znowu: ich wina! U Rusków to samo się zdarzało niegdyś.</P> <P>A co do rzekomej&nbsp;"nieszkodliwości metamfetaminy" (sic!), to taką bzdurę mogli napisać tylko pismaki z arcytendencyjnej&nbsp;G*W**! Może niech spróbują i porównają efekty - przynajmniej byłby to dobry uczynek dla reszty polskiego społeczeństwa.</P> <P>Ciekaw jestem też, ilu nowych kinderćpunów ma na sumieniu twórcy tego artykułu - ile dzieciaków dowiedziało się nawet przypadkowo, że istnieje margines co "przerabia" leki. Wstyd i hańba na Was, co to szukacie taniej sensacji, nie bacząc na to ile szkody poczynicie wśród młodzieży!</P> <P>Skala zjawiska jest nieadekwatna do tego hałasu, który podnoszą redaktorzy z Wybiórczej! Ale oni tylko to potrafią dobrze robić: mącić i kłamać, siewcy zamętu!</P>
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

noc, przed kompem, cicho, spokojnie, milo... Babcia w domu, dnia poprzedniego poleciałem z 900mg, a jeszcze wcześniejszego z 675mg, a jeszcze wcześniejszego 450mg Nastawienie zajebiste (jak zawsze)

25.03.2008

  • LSD-25
  • Retrospekcja

Humor pozytywny, chęć pracy nad sobą, cokolwiek to znaczy

Niniejszy raport ma formę listu pisanego do przyjaciela. Poza tym zawiera dość osobiste przemyślenia, jednak postanowiłem go opublikować, pomimo tego, że miałem zamiar już nie umieszczać tu raportów ze swoich tripów. Raport opisuje moje trzecie, i jak na razie ostatnie przeżycie z LSD. "Gryby", "Chacken" muszę powiedzieć, że to Wy skłoniliście mnie do umieszczenia tego raportu tutaj. Chacken - robisz dobrą robotę na tej stronie. Myślę, że jestem bardziej świadomą osobą dzięki tej stronie :) Pozdrowienia dla Was chłopaki i dla całego zespołu neurogrove.

  • Bad trip
  • Kodeina

własny pokój, godzina 23, dobre grzanie

Witam, ja jestem dekoderemakodyny, a to jest mój trip raport. Bez przydługiego wstępu opiszę coś, co do tej pory wydawało mi się raczej niemożliwe. Równanie na wiek autora to mniej więcej cztery do drugiej,hehe.

  • Dekstrometorfan

Postanowilem, ze wreszcie podziele się swoim doswiadczeniem z

dekstrometorfanem. Pierwszy raz był dla mnie absolutnym szokiem, gdyz po pochlonieciu

paczki acodinu (450mg) w ciagu godzinki rzucilo mna o sciane, podloge, kibel (male

rzyganko), a nastepnie o lozko i tam zostalem przez kolejne godziny. Po

miesiacach poszukiwan, odnalazlem wresczie srodek, który przenosi w inny wymiar.


randomness