Dowód naukowy

Facebookowa grupa „Uniwersytety dla nauki, pajace do cyrku” zajmuje się zawziętym tropieniem wszystkiego, co choćby na pół centymetra odchyla się od oficjalnej medycyny. W polu rażenia nie mogła się nie znaleźć medyczna (a właściwie „medyczna”) marihuana...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

marihuanaleczy.pl
Bogdan Jot

Grafika

Odsłony

555

Facebookowa grupa „Uniwersytety dla nauki, pajace do cyrku” (dalej „Pajace”) zajmuje się zawziętym tropieniem wszystkiego, co choćby na pół centymetra odchyla się od oficjalnej medycyny. W polu rażenia nie mogła się nie znaleźć medyczna (a właściwie „medyczna”) marihuana. Dostało się nawet kannabidiolowi, choć on nie jest psychoaktywny i dla ćpunów się nie nadaje. Ale nie pochodzi od Big pharmy, więc jest w najwyższym stopniu podejrzany.

W dyskusji na ten temat Pajace wystrzeliły z grubej rury: podlinkowały opinię Amerykańskiego Towarzystwa Epileptologii (American Epilepsy Society). Opinię, mówiąc oględnie, bardzo ostrożną, zdecydowanie mało entuzjastyczną.

Od razu przyszły mi na myśl dwa inne, również szacowne, towarzystwa. Jedno polskie, drugie hiszpańskie. To pierwsze to Polskie Towarzystwo Endokrynologiczne, które na swojej stronie internetowej otwarcie pokazuje, kim są jego przyjaciele:

Z jednej strony plus za szczerość, z drugiej jednak trochę głupio tak bez owijania w bawełnę…

Teraz towarzystwo hiszpańskie. O szczególe, o którym chcę tu wspomnieć, dowiedziałem się z pewnego programu hiszpańskiej telewizji. Oto, co mówi bardzo szanowany (także na forum międzynarodowym) hiszpański lekarz: towarzystwa naukowe są w bardzo dużym stopniu finansowane przez przemysł farmaceutyczny. Według jednego z szefów Sociedad Española de Medicina Familiar y Comunitaria (Hiszpańskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej), uważanego za jedno z najbardziej niezależnych towarzystw tego typu w Hiszpanii, „pozostałe towarzystwa są bardzo zależne od przemysłu farmaceutycznego, u nas od tego przemysłu pochodzi jedynie (!) 70-80% budżetu, reszta to składki członkowskie”. (Gdyby ktoś chciał posłuchać oryginału, to omawiany fragment jest tu ).

Nie wiem, jak jest w Stanach, ale pamiętajmy, że to kraj, w którym kasa rządzi nieporównanie bardziej niż gdziekolwiek indziej. I kraj, z którego pochodzi większość dużych firm farmaceutycznych.

Szanowne Pajace, czy opinię Amerykańskiego Towarzystwa Epileptologii naprawdę uważacie za merytoryczny argument w jakiejkolwiek dyskusji? REALLY?!

Oceń treść:

Average: 4.6 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

No wiec tak. Chcialbym sie z wami podzielic moimi kilkoma Tripami na MJ. Nie

chce mi sie tego juz dusic w sobie. Ludzie z mojego otoczenia (oprocz kilku

osob, ktory mieli tez bad tripy) kompletnie nie wiedza co to jest prawdziwy

bad trip. Dla nich jest to zmula, jakas chujowa rozkmina itd. Wkurwia mnie

takie podejscie. Do rzeczy....

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie negatywne, otoczenie niezbyt sprzyjające

G przywiozła dla mnie rzeczy na candyflipa, dla siebie miała chińską myśl czyli 2-oxo-pcm, gdyż kocha Ona dysocjanty, więc co może pójść nie tak skoro każdy ma to co lubi, oczywiście nie zaczęliśmy od razu brać tych paskudnych uzależniających narkotyków, wpierw piliśmy bardzo zdrowy, nieszkodliwy alkohol, którym to się sponiewierałem odrobinę i zdążyłem zrobić kilka głupich oraz bardzo głupich rzeczy które zepsuły mi nastawienie na kwasa i eMke, starałem się tego nie okazać G i gdy tylko wytrzeźwiałem to miałem już karton w gębie mimo braku nastawienia.

  • Marihuana
  • Tripraport

W eksperymencie biorą udział: Dwie osoby i roślina.
Oto ich krótka charakterystyka:
1. Mój przyjaciel [MP]: 18-sto letni mężczyzna z dużym doświadczeniem z psychodelikami. Czujący sympatię do marihuany, nieprzepadający za alkoholem.
2. Ja [Ja]: 19-sto letni mężczyzna czującym sympatię do alkoholu i jak do tej pory nieprzepadający za marihuaną.
3. Roślina - ponad 7 gram Marihuany w postaci trzech dużych, pięknie pachnących, błyszczących pod światło topków. Grzechem było zapakowanie ich w foliowy pakiet.

  • Benzydamina
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie, wzrastające emocje, chęć doznania silnych wrażeń zmysłowych, ciekawość co do tajemniczej substancji i uzyskanych przezeń efektów. Miejsce przyjęcia : dom Osoby towarzyszące : dwóch mniej doświadczonych kolegów

 

Witam wszystkich użytkowników substancji psychoaktywnych, nie jestem co prawda nowy aczkolwiek jest to mój pierwszy trip raport, z którym chciałbym się obnażyć publicznie, toteż z góry proszę o wyrozumiałość. Życzę ciekawej lektury i zachęcam do przeczytania.

 

Godzina 14:30

randomness