Dostaniesz 11 tys. złotych za palenie marihuany. Codziennie

Tak, to jest prawdziwa oferta pracy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

briefz.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

842

Tak, to jest prawdziwa oferta pracy.

Brzmi jak abstrakcyjna reklama dla naiwnych a jednak to prawda. Amerykański portal https://americanmarijuana.org poszukuje palaczy marihuany do pracy testera różnych odmian zioła.

Jest jakiś zawód, który się z tym wiąże?

Wszyscy znają słynny dialog z „Chłopaków nie płaczą”:

Laska: „Wystarczy że odpowiesz sobie na jedno zajebiście ale to zajebiście ważne pytanie. Co lubię w życiu robić. A potem zacznij to robić„

Kuba Brenner: „A Ty sobie odpowiedziałeś na to pytanie?”

Laska: „Jarać blanty”

Brenner z powątpiewaniem: „Jest jakiś zawód, który się z tym wiąże?”

Dalej wiadomo, ambasador Tony Halik. Ale dotychczas ten zawód istniał tylko w filmie.

I w końcu taki zawód powstał

Nie wystarczy jednak po prostu być palaczem. Osoba zatrudniona na stanowisku testera musi już posiadać odpowiednią wiedzę na temat marihuany. Mówiąc wprost, musi to być ktoś, kto już całkiem sporo, że tak to ujmiemy, materiału przerobił.

Oprócz tego będzie ona odpowiedzialna za nagrywanie filmów przed kamerką – od odpakowywania wysyłanego przez nich produktu, przez palenie, aż po końcowe opisywanie wrażeń z fazy, tj. stworzenie raportu i przedstawienie swoich fachowych opinii.

Pełnoetatowy palacz otrzyma 3 tysiące dolarów pensji miesięcznie i darmowe dostawy marihuany od portalu americanmarijuana.org

Wszystkie detale dotyczące rekrutacji znajdują się pod linkiem https://americanmarijuana.org/cannabis-dream-job/

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Tripraport

Płytka rzeka o dość spokojnym nurcie. Dwójka wieloletnich znajomych. Nastawienie pozytywne

Wstęp

 Na miejscówkę dojechaliśmy nieco po południu. Dość szybko uporaliśmy się z przygotowaniem noclegu, wypiliśmy po piwie i spakowaliśmy najpotrzebniejsze rzeczy. Pogoda była niezła, ludzi w okolicy niewielu, problemów w glowie zaś żadnych. Warunki na tripa były naprawdę dobre.

Treść właściwa

  • Brugmansia arborea
  • Brugmansia arborea
  • Pierwszy raz

wakacje, słoneczny dzień; wielkia, stara, magiczna, nadodrzańskia puszcza, mało ludzi; ciekawość i eksperymentalne nastawienie (,,Ciekawe co te szamany w Amazoni jedzą?")

 

  • Heimia salicifolia
  • Inne
  • Leonotis leonurus (wild dagga)
  • Marihuana
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tripraport
  • Tytoń

Bywało różnie, ale nie jest to zbyt kapryśna używka i nie wymaga idealnych. O ile się mniej więcej z nią zaznajomiło.

Dostaję przesyłkę. Ależ szybko wysyłają! Mała paczuszka "kompozycji z natury" czeka na otwarcie.

Dopalacz, czy nie dopalacz? Z jednej strony wiara w to, że owego specyfiku nie kropią żadną chemią, jest naiwna. Z drugiej- coś mi mówi, że może to wcale nie pryskane.

Zamówiłem ten mix w celach relaksacyjnych, a co! Zamierzałem go palić, palić i leżeć na łóżku. Miałem z nim do czynienia wcześniej dwa razy i za każdym razem pozytyw. Po ostatnich przygodach z divinorum nic nie wydawało się tak kuszące, jak nic-nierobienie. No i nic-nie-myślenie.

  • Gałka muszkatołowa


# nazwa substancji - gałka muszkatołowa Kamis, cała

# poziom doświadczenia użytkownika - pierwszy raz

# dawka, metoda zażycia - 24 cale gałki na 4 os. w sumie po 6 na głowę

# "set & setting" - środek wakacji, słoneczny dzionek, namiot na działce w górach - "żyć nie umierać"







No wiec zacznijmy od początku: