REKLAMA




Dopalacze znów są na rynku

...tym razem w Lesznie, o czym lokalne medium spieszy informować, na wypadek, gdyby ktoś się nie załapał ;)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

otopanorama.pl

Odsłony

180

Jeszcze do niedawna rodzice dzieci uzależnionych cieszyli się z zamknięcia obu leszczyńskich punktów z dopalaczami: przy ulicy Łaziebnej i Zakątek. Ich radość nie trwała jednak długo. Sklep przy ul. Zakątek wznowił sprzedaż używek.

– Zaprosiliśmy na spotkanie z rodzicami dzieci uzależnionych Wojciecha Jarzynę, właściciela nieruchomości, w której prowadzony jest handel dopalaczami. Zgodził się, a później odwołał spotkanie, tłumacząc się innymi obowiązkami – mówi Hanna Jędrzejewska, szefowa leszczyńskiego Monaru.

Tymczasem, jak przekonują terapeuci, takie spotkanie jest bardzo potrzebne. Chodzi bowiem o uzmysłowienie biznesmenowi, jakie są konsekwencje jego decyzji dla uzależnionej młodzieży, ich rodziców oraz terapeutów.

– Osoby, które do nas trafiają z powodu zażywania środków odurzających, mają od 14 do 50 lat. Nie są to ludzie z tzw. trudnych środowisk, ale także osoby z dobrych domów, wiodący wydawałoby się ustabilizowane życie. Tylko w maju przyjęliśmy 91 pacjentów, z czego około połowa zażywa dopalacze. Przypomnę tylko, że w marcu br. mieliśmy falę zatruć środkiem 5 FADB, który powodował silne uzależnienie psychiczne – informuje Katarzyna Jędrzejewska, terapeutka w leszczyńskim Monarze.

Kiedy pod koniec marca br. zamknięto sklepy z dopalaczami, do Monaru zgłaszało się wielu pacjentów z objawami głodu. Po tygodniu bez używek byli już w lepszej kondycji.

– Tydzień abstynencji to duży krok naprzód, dał im motywację do pracy nad sobą. Kiedy na początku maja towar znów się pojawił w sprzedaży, wracali do nas po zażyciu, z objawami psychozy. Sklep działał kilka dni, został na dwa dni zamknięty i ponownie otwarty. Trudno ocenić z jaką regularnością działa na dzień dzisiejszy – informuje terapeutka.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Tripraport

Dobre nastawienie moje i F, mroczny klimat starej polskiej wsi, wielkiego lasu i nie przebranych pól, a wszystko pod księżycem w pełni i pięknym sierpniowym niebem

 . Cześć, opisze tu mój trip raport po tej pochodnej kwasu, bo sądzę że był całkiem ciekawy i mocno zapadł mi w pamięci . Dawka to tylko jeden karton 100ug ale s&s-miażdżące. Byłem z moim przyjacielem F na totalnym zadupiu , tylko wielki las, jeziorko i kilometr dalej mała wioska( Tak pólnocno wschodnia Polska ) . Rozbiliśmy z F i kilkoma znajomymi biwak w lesie nad jeziorem. Jak to już było wcześniej zaplanowanie, ja i F chcieliśmy wziąć te 2 kartony 1p lsd, które mi zostały sprzed wakacji.

  • Kodeina
  • Tripraport

  • Powój hawajski

poczucie bezpieczeństwa i swojskości związane ze fajnymi znanymi miejscami-własny pokój,dom mojej Babci,w końcu mieszkanie dziewczyny, ciekawość i pewne nadzieje wiązane z działaniem nasion

TR przeniesiony z forum hyperreal.info

 

A działo się to wszystko w pewien lipcowy słoneczny dzień roku pańskiego 2006...

 

  • Alprazolam


Jakiś czas temu (rok...?) dobrałem się do leku o nazwie Afobam. Jego substancją czynną jest pochodna benzodiazepin, Alprazolam. Daruję sobie wnikanie w chemię tej substancji, a lepiej przejdę do bardziej istotnych spraw.





Afobam jest dostępny w postaci małych, białych, niepowlekanych pigułek zawierających 0,25 lub 0,5mg Alprazolamu w opakowaniach po 30 sztuk. Rozgryzanie tych pigułek to naprawdę tragiczny pomysł i nikomu nie radzę tego próbować! Nie pomoże potem nawet pół litra soku, taka gorycz!