Dopalacze zamiast wibratorów i świerszczyków

Sklep z artykułami erotycznymi przy ul. Średniej okazał się punktem rozprowadzania dopalaczy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Nowiny Zabrzańskie
Wojciech Cydzik
Komentarz [H]yperreala: 
Co do czopków doodbytniczych nie należy pochopnie wyrokowac: równie dobrze mógł być to artykuł erotyczny.

Odsłony

393

Sklep z artykułami erotycznymi przy ul. Średniej okazał się punktem rozprowadzania dopalaczy. Wczoraj (19.11.), po wyważeniu drzwi, zatrzymano tam 31-letniego mężczyznę z Orzesza. W środku było niewiele artykułów erotycznych. Policjanci znaleźli natomiast aż 322 opakowania dopalaczy różnego rodzaju: kryształy, zioła, czopki doodbytnicze. Oraz pieniądze – 2 tys. zł – pochodzące z ich sprzedaży.

Sklep działał od kilku tygodni w lokalu po lombardzie, wewnątrz jest pancerna szyba oddzielająca sprzedawcę od klientów. Funkcjonariusze zajmujący się zwalczeniem przestępczości narkotykowej od pewnego czasu obserwowali to miejsce. Wiedzieli, że klienci wpuszczani są po podaniu hasła. Wiedzieli też 31-letni sprzedawca mieszka tam, śpi w niewielkim pomieszczeniu obok sali sprzedaży.

Wczoraj zamierzali wejść, by przeprowadzić rewizję. Czekali aż ktoś podejdzie pod drzwi albo będzie wychodził. Ponieważ przez długi czas nic takiego się nie wydarzyło a drzwi były zamknięte, o godz. 13.00 wezwali straż pożarną, by je wyważyła.

Decyzja po części spowodowana była obawą o zdrowie 31-latka, który tego dnia w ogóle nie wyszedł na zewnątrz. Okazało się, że spał po zażyciu dopalaczy. Gdy policjanci go dobudzili wciąż był mocno otumaniony, nie można wykluczyć, że początkowo wziął ich za narkotykowe zjawy. Swój „towar” trzymał w szufladzie biurka.

- Sklep erotyczny był przykrywką, w rzeczywistości handlowano tam dopalaczami – mówi Agnieszka Żyłka, rzecznik prasowy policji w Zabrzu. – Zatrzymany mężczyzna był już karany za włamania, wyszedł na wolność w październiku 2014 roku, po 6-letnim wyroku.

Mężczyzna twierdzi, że dopalacze nie należą do niego, że jego praca polegała na pilnowaniu lokalu.

Dopalacze znalezione przy ul. Średniej zostaną przesłane do badań, jeśli okaże się, że zawierają substancje zabronione to 31-latkowi będzie groziło do 3 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 9 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

To był już drugi dzień naszego pobytu na działce. Pierwszego sporo paliliśmy i piliśmy ale samopoczucie bylo jak najbardziej pozytywne. Ja jak zwykle nie mogłem doczekać sie aż przyjdzie pora na imprezowanie więc zacząłem trochę wcześniej niż pozostali. Udalem się do pokoiku po moje tabletki (Acodin - 450 mg w opakowaniu za jakies 5,50 tylko trzeba kombinowac w aptece że dla mamy albo coś bo jest na receptę) przygotowałem sporą dawkę mineralki bez gazu (lepiej chyba sokiem) i do boju. Zapodałem 20 tabletek czyli 300mg dekstrometorfanu i poszedłem sobie czytac gazete.

  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Piękny słoneczny dzień. Słońce niedługo będzie zachodzić. Na ziemi resztki śniegu, ja sam w niezłym humorze.

 

Wkładam malutki kartonik pod dziąsło. Gorzki smak jest ledwie wyczuwalny, zdrętwienie twarzy jest również ledwie wyczuwalne. Mija 20 minut i zaczynam czuć bodyload. Bodyload jest nieoczekiwanie mały. Zero wazokonstrykcji, niemal nie chce mi się rzygać, nie odpala mi się gratisowy patologiczny kaszel. Cudnie.

  • Bromo-DragonFLY
  • Marihuana

Wiek: 21

Doświadczenie: 7 i chyba ostatni raz z tym izomerem DF'a; mj i browar niezliczona ilość razy; ponadto wiele innych dziwnych substancji psychoaktywnych w ilości około 50 w tym z RC z grupy fenyloetyloamin: DOC, DF prawo i lewoskrętny, 2C-E, 2C-I, 2C-P i 2C-T-7 co najmniej dwa razy każda substancja (poza DOCem)

Substancje biorące udział w doświadczeniu: 1,5 kartonu "Hoffman" Bromo-DragonFly izomer prawoskrętny + parę buchów mj + całonocne oglądanie TV.

  • DMT

Dobry nastrój, ekstazowy wieczór na letniej imprezie psytrance'owej. "Ciemny i cichy lasek" paręnaście metrów od głośnej sceny muzycznej.

Pierwszy raz DMT - Changa - lasek parę metrów od sceny main

Festiwal psytransowy, scena main, stoimy sobie z ekipą w cieniu lasku niedaleko głównej sceny, kiedy podeszło do nas dwóch imprezowiczów...

Od razu złapaliśmy dobry kontakt z nowymi znajomymi. Nasza ekipa latała w tym czasie na 4-fma wiec, dobrze się wszyscy dogadywaliśmy xD (4fma to, coś podobnego do extasy – świetne się czujesz, jesteś pewny siebie, dobrze się gada z ludźmi i cieszysz się tym stanem.

randomness