REKLAMA




Dopalacze przyczyną śmierci dwóch mężczyzn na Śląsku? Prokuratura bada sprawa

Prokuratura Rejonowa w Chorzowie bada przyczyny zgonu dwóch młodych mężczyzn, którzy w ostatnich dniach zmarli w miejscowym szpitalu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Niezależna.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

406

Prokuratura Rejonowa w Chorzowie bada przyczyny zgonu dwóch młodych mężczyzn, którzy w ostatnich dniach zmarli w miejscowym szpitalu. Niewykluczone, że po zażyciu dopalaczy – poinformował zastępca prokuratora rejonowego Cezary Golik.

- Nie łączymy tych spraw. W obu przypadkach zlecono badania toksykologiczne, ich wyników spodziewamy się w przyszłym tygodniu

– powiedział prokurator Golik.

Jako pierwszy zmarł w sobotę 20 –letni mieszkaniec Chorzowa. Według oficera prasowego chorzowskiej policji asp. Sebastiana Imiołczyka, mogła to być próba samobójcza przez zażycie leków.

16-letni mieszkaniec Knurowa, który zmarł we wtorek, jeszcze w domu miał się zachowywać irracjonalnie i nie panować nad sobą. Rodzina wezwała pogotowie. Chłopak najpierw trafił do szpitala w Gliwicach, potem zdecydowano o przewiezieniu go do szpitala w Katowicach. Podczas transportu karetką jego stan dramatycznie się pogorszył. Mimo reanimacji i natychmiastowego przewiezienia do najbliższego szpitala, którym była placówka w Chorzowie, nastolatek zmarł.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Tytoń

Set: Dobre samopoczucie z nastawieniem na rozerwanie się na mieście, względny brak zmartwień na tamtą chwilę. Setting: park miejski, godzina 20:00 , ok. 10 stopni Celsjusza.

Chce żebyście pomogli mi ustalić pewną rzecz, mianowicie mam obawy że jestem nadwrażliwy na THC. Jednak być może po prostu nie mam doświadczenia gdyż palę ekstramalnie rzadko, ilość paleń w moim życiu mogę policzyć na palcach obu rąk lub obu rąk i jednej nogi. Nie wkręcam sobie żadnej fazy, przeciwnie - zazwyczaj podchodziłem do tego z nastawieniem że "to mnie nie ruszy". Niestety za każdym razem rusza a ostatnim razem chyba było apogeum. W piątkowy wieczór wyszliśmy z kolegami rozerwać się na miasto. Przed udaniem się do pubu skoczyliśmy na skręta.

  • Inhalanty

Nazwa substancji: klej butapren, butaprem, jakiś ruski;


poziom doświadczenia użytkownika: oj, będą tabletki, gaz ronson, gaz za

2,50, butapren, alkohol, baka i chyba to wszystko;


dawka, metoda zażycia: wdychanie oparów przez torebkę;


Set & setting: zwykły szary dzień, zero doła można powiedzieć, że fajnie

jest.

  • Ayahuasca
  • Mimosa Hostilis
  • Pierwszy raz
  • Ruta stepowa

Nastawienie psychiczne dobre, aczkolwiek lekki strach przed spożyciem potężnej substancji. Otoczenie: podkrakowskie bezdroża, łąki i wzgórza.

<Trip-raport pochodzi z okolic roku 2000>

 

Prolog: 

Wszystko, co poniżej napisane, to jedynie maleńka cząstka tego, co udało mi się zapamiętać, a także ledwie muśnięcie tego, co zdołałem określić słowami, by sprostać wymogom komunikowalności.

Wywar AYAHUASCA, jaki przyrządziłem dla 3 osób ja, stary postindustrialny curandero, kilkanaście dni temu, składał się z 18 gramów ruty stepowej wymieszanej z 45 gramami mimosy. Składniki zostały zakupione w znanymi sprawdzonym sklepie szwajcarskim. 

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Metylon
  • Miks
  • N2O (gaz rozweselający)

Brak pomysłu na imprezę psytrance, początkowo miało być na trzeźwo, jednak nastrój miejsca pociągnął za sobą decyzje o wrzuceniu czegokolwiek.

22:00

Trensy w klubie zawsze spoko. Super muzyka, piękne dekoracje, swoi ludzie. Akurat tak się złożyło, że dotarłam na miejsce wraz z otwarciem imprezy, sama - znajomi mieli dojechać później. Przywitałam się z tymi, których zastałam już na miejscu i znalazłam kącik, poduszeczkę, usiadłam, zapaliłam papierosa. Kupiłam piwo na barze. Spokojnie czekałam na znajomych.

23:00