7 nasion Powoju hawajskiego - Argyreia nervosa (Hawaian Baby Woodrose).
1.XI.2003r
Lekarze alarmują - ujawnianych jest coraz więcej chorób psychicznych, które są następstwem zażywania dopalaczy.
Lekarze alarmują - ujawnianych jest coraz więcej chorób psychicznych, które są następstwem zażywania dopalaczy.
- Skala zjawiska przeraża - mówi profesor Alina Borkowska, kierownik Katedry Neuropsychologii Klinicznej Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy. Dodaje, że ma wielu pacjentów, którzy niebezpieczny środek zażyli tylko raz.
- Są to skutki na całe życie. U osób, które mają predyspozycje genetyczne do rozwinięcia psychozy wystarczy jedna, jedyna dawka. Mam kilka takich przypadków, między innymi młoda dziewczyna, której dopalacze dosypano do napoju w pubie. Dzisiaj choruje na chorobę psychiczną. Nigdy nie używała ani alkoholu ani narkotyków, natomiast ktoś dla "żartu", zrobił jej właśnie taki "prezent" na urodziny. To duży dramat, ponieważ ta dziewczyna w tej chwili żyje z chorobą psychiczną, której być może nie byłoby, gdyby ktoś nie zrobił jej takiego "żartu" - powiedziała prof. Borkowska.
Podaje też przykład młodego farmaceuty, tuż po studiach, który przez dopalacze zrujnował życie swoje i rodziny.
- Takich przypadków jest coraz więcej. Wydaje mi się, że każda osoba zajmująca się pomocą czy neuropsychologiczną, neurologiczną czy psychiatryczną mogłaby takich przypadków podać bardzo wiele - zaznaczyła kierownik Katedry Neuropsychologii Klinicznej Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy.
Rząd przyjął projekty nowelizacji dwóch ustaw, mających zwalczać handel i produkcję dopalaczy. Zmiany przewidują możliwość karania osób posiadających na własny użytek znaczną ilość takich substancji.
Grozić ma za to grzywna, ograniczenie, a nawet pozbawienie wolności do 3 lat. W przypadku handlu takimi substancjami kara więzienia może wynosić nawet 12 lat.
7 nasion Powoju hawajskiego - Argyreia nervosa (Hawaian Baby Woodrose).
1.XI.2003r
Bardzo pozytywny humor, cały dzień na czczo, lekkie zmęczenie po przepracowanym tygodniu
Sytuacja rozgrywała się pod koniec listopada, spadł lekki śnieg karton kurzył się już w szufladzie miesiąc więc postanowiłem że powoli trzeba się szykować na zażycie. W sobotni poranek miałem bardzo dobry humor, szybki telefon do przyjaciela nazwijmy go X i umówieni byliśmy na wieczorny trip.
Czerwiec 2012. Stara, zrujnowana cegielnia. Na zewnątrz burza. Wewnątrz: niepewność i chęć zgłębienia nieznanych dotąd obszarów doświadczenia psychodelicznego.
Siedzieliśmy na starych oponach, przy bladym świetle migocących świeczek. Na zewnątrz zawodził wiatr niosący zacinające krople letniej ulewy. Zbliżała się burza...
Brak motywacji do czegokolwiek. Moment w którym nic już nie cieszy, nic nie ma sensu. Liczy się tylko zdobycie narkotyku, jaranie go w spokoju.
Dziś postanowiłam rzucić to gówno. Zerwałam z moim chlopakiem A. To on mi pierwszą lufe podał, pokazał cały ten narkotykowy świat.