Dlaczego pęcherzyki toną w piwie?

Analiza zachowania pęcherzyków gazu w cieczy może wyjaśnić zjawiska zachodzące w urządzeniach przemysłowych - podaje serwis "EurekAlert"

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2564

Wielu miłośników piwa obserwowało pęcherzyki gazu przyklejone do ściany szklanki, które zamiast wypływać na powierzchnię zagłębiają się. Zwykle uważają to za złudzenie wywołane zbyt dużą ilością wypitego alkoholu. Jednak naukowcy z Uniwersytetu Stanforda i University of Edinburgh potwierdzili, że takie zjawiska zachodzą i mają praktyczne znaczenie.

Pęcherzyki gazu są oczywiście lżejsze niż ciecz, toteż powinny wypływać na powierzchnię. Tymczasem australijskie symulacje komputerowe z roku 1999 wykazały, że przynajmniej w przypadku modelu piwa Guinness, gazowanego azotem i dwutlenkiem węgla, pęcherzyki mogą się poruszać do dołu.

Wirtualne piwo nie przekonało naukowców ze Stanford, postanowili zbadać zagadnienie praktycznie. Posłużyli się kamerą rejestrująca 750 klatek na sekundę. Okazało się, że podczas gdy pęcherzyki ulokowane pośrodku szklanki wypływają, te przy ściankach - zwłaszcza mniejsze - są spychane w dół przez ruch cieczy. Po pewnym czasie zepchnięte pęcherzyki wypływają. Podobne zjawisko można zaobserwować podczas mieszania się cieczy, gazów i ciał stałych w instalacjach przemysłowych, jego badanie ma więc znaczenie praktyczne.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

grv (niezweryfikowany)

no dobra leca w dol ,ale czego to dowodzi ??????? jakies korzysci ?? <br> <br>pewnie wydali na to badanie 10 mln $$$ i sie ciesza
kapelutek (niezweryfikowany)

no dobra leca w dol ,ale czego to dowodzi ??????? jakies korzysci ?? <br> <br>pewnie wydali na to badanie 10 mln $$$ i sie ciesza
jemy grzyby w p... (niezweryfikowany)

Ci ludzie powinni sobie przypalic. Wtedy by sie uspokoili i przestali przeprowadzac tak pojebane eksperymenty.
hbtsafarwqefsdaf (niezweryfikowany)

AHAAAAAAA!!! <br>To już wiem!!! Rozumiem czemu jak się 200tys osób jednocześnie ciśnie do zatłoczonego tramwaju środkowymi drzwiami, to ci z tyłu i przodu wylatują na zewnątrz, żeby później znowu się cisnąć! Jeju! Odkrycie! Ktoś się zjarał, popatrzył na piwo i wielką filozofię z tego zrobił. Równie dobrze czemu pianka kapuczino pęka jak domino i mnóstwo takich zjawisk. Co za bzdura - jedna z wielu myśli ujaranego człeka i aż trzeba było do tego super czułej kamery.
omg (niezweryfikowany)

maxymalne: &quot;Wirtualne piwo nie przekonało naukowców ze Stanford, postanowili zbadać zagadnienie praktycznie. Posłużyli się kamerą rejestrująca 750 klatek na sekundę.&quot; co za klimat, a wogole to kiedys tez widzialem ze tona w dol i myslalem ze juz mnie calkiem wylaczylo:)
milosnik_konopi (niezweryfikowany)

Ci ludzie powinni sobie przypalic. Wtedy by sie uspokoili i przestali przeprowadzac tak pojebane eksperymenty.
Zajawki z NeuroGroove
  • Pierwszy raz
  • Pregabalina

Dobry humor, dużo energii, piękna pogoda, w sumie zajebisty dzień to był.

Był piękny dzień, wyspałem się, zjadłem śniadanie, poszedłem na zakupy, ale mniejsza z tym, bo chociaż jakoś to wpłynęło na trip, to do niego niewiele to wnosi.

 

Była godzina 15, gdy zacząłem otwierać kapsułki i wrzucać ich zawartość do szklanki. Po wydobyciu całego proszku z kapsułek zalałem go coca-colą, po czym wymieszałem, było to pierwsze 1200mg. Gdzieś wcześniej wyczytałem, że bez tolerki pregabalina powoduje dysocjację, w tym cevy i oevy, więc chętnie spożyłem miksturę, jednocześnie połykając złożone z powrotem kapsułki, żeby nic się nie zmarnowało.

 

  • Bad trip
  • Kodeina

mój pokój. humor pozytywny. chciałam wychillować się przy muzyce jak to zawsze robię po thio :)

Piątek. Nie mogę ruszyć się z domu, bo dostałam cynk, że tego dnia ma być łapanka "niespodzianka". Wolę nie ryzykować. Siedzę z siostrą u mnie w pokoju. Nagle wpadam na pomysł, żeby coś zabakać z siostrą. Ale kiedy stwierdzam, że nie zdążę już nic zamotać (miałam na to 2h, bo mama miała wrócić niedługo do domu), postanawiam zamotać kodę. Po około godzinie pisania do znajomych, żeby ktoś zamotał mi tabsy, typiara, z którą mam na tę chwilę spinę napisała, że lajtowo mi kupi i przyniesie na chatę. Sobie myślę: może typówa nie jest taka zła jak zawsze mi się wydawało?

  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Tabaka

Dobry nastrój i pozytywne nastawienie. Miły wieczór w gronie przyjaciół.

 

Jedno jest pewne, to była sobota. Od rana ekscytowałem się nowym doznaniem i nie mogłem doczekać się mojej pierwszej degustacji. Piękna Księżniczka zaprosiła mnie na kolację z kodeiny, więc kupiłem 2 paczuszki antidolu, wsiadłem na konia i pojechałem na jej dwór. Koło godziny 18:00 wypiłem butelkę Gingersa, a o 19.00 zjadłem parę kawałków vegan pizzy, którą przyrządziła (z moją niewielką pomocą) Księżniczka.

  • Gałka muszkatołowa

Spróbuję streścić tę całą historię jak tylko się da. O gałce muszkatołowej wiedziałem tyle że trzeba zjeść tego dużo i że jest coś na kształt LSD tripu.


Tak więc było to na wyjeździe ze znajomymi do Czech (nie załatwiłem kwasu) i postanowiliśmy z kolesiem zarzucić gałę. Poprosiliśmy więc dziewczyny żeby kupiły nam 10 opakowań. Te spełniły naszą prośbę i kupiły 10 x 15 gram czeskiej gałki.