Dlaczego kurator pobłaża dilerom

Kamil K. i Adam M., 18-letni handlarze narkotyków z Leska, śmieją się w twarz nauczycielom i dyrektorowi. Są bezkarni, bo czują, że stoi za nimi podkarpacki kurator oświaty, Stanisław Rusznica. Uznał, że nie wolno ich wyrzucić ze szkoły.

Anonim

Kategorie

Źródło

Super Express

Odsłony

3567

W Lesku aż huczy. Trudno się dziwić - przecież nic nie budzi większej grozy rodziców niż narkotyki w szkole.

- Co trzeba zrobić, by wylecieć ze szkoły? Zabić człowieka? - rozkłada ręce dyrektor leskiego ogólnika, Bernard Baran (l. 44), który wie o swoich dilerach wszystko. Najgorsi uczniowie w klasie. Mistrzowie świata w wagarach. Od pierwszej klasy z najgorszymi stopniami z zachowania. Mogli wylecieć już dawno.

- Jak mogę im dać kolejną szansę? Dostawali ją dziesiątki razy. Kara miała też mieć znaczenie wychowawcze dla innych - dyrektor czuje się bezsilny.

Śmieją się w twarz

Kamila i Adama spotykamy, gdy jako pierwsi wybiegają z klasy po ostatniej lekcji. Wyluzowani i uśmiechnięci.

- Tak. Żadnej skruchy. Śmieją się nawet na lekcjach. Rzucają teraz nauczycielom teksty w stylu: a co nam zrobisz? Przecież nie wyrzucisz nas ze szkoły - opowiada dyrektor Baran.

Kamil sam podchodzi do naszego reportera. Śmieje się, gdy zadajemy mu pytanie, czy nie wstydził się rozprowadzać narkotyków i niszczyć zdrowia rówieśników.

Kamil i Adam od września zarobili około 15 tysięcy złotych na dragach. Sprzedawali dwa rodzaje chemicznych tabletek odurzających. Każdą za 15 złotych, dawali zniżki jak ktoś brał powyżej dziesięciu.

Interes szedł świetnie

- Rozmawiałem z nimi o tym, gdy już wpadli w ręce policji - przyznaje dyrektor Baran.

W szajce Kamila i Adama w sumie było pięciu chłopaków. Od dostawcy z Tarnowa kupowali jednorazowo 500 sztuk tabletek ecstasy i dzielili się po 100.

- Kręcili się głównie po dyskotekach. Prochy znajdowali ich rodzice, próbowali interweniować, ale nic to nie dało - dyrektor ma spisane rozmowy z dilerami. Badał dokładnie sprawę, zanim zdecydował się wyrzucić tych uczniów ze szkoły. Chłopcy byli też bardzo szczerzy na policji, gdy wpadli z prawie 30 innymi handlarzami z okolicy.

To jest wychowanie?

Ale wszystko wskazuje na to, że do matury jednak dotrwają. Nie będą musieli szukać innej szkoły, bo podkarpacki kurator oświaty, Stanisław Rusznica, wziął ich w obronę. Nie pozwolił na wyrzucenie dilerów ze szkoły.

Kurator tłumaczy, że młodym ludziom trzeba dać szansę, że nie można ich przekreślać. Dodaje jeszcze, że decyzja dyrektora Barana o wyrzuceniu ze szkoły miała wady prawne.

- Mam nadzieję, że kurator zmieni decyzję - kończy dyrektor Baran.

Marek ZygadŁo (50 l.) z krakowskiego Monaru, Od 20 lat pracuje z osobami uzależnionymi

Szkoła musi pokazać siłę!

- Jak to nie można nic zrobić z uczniami, którzy rozprowadzają w szkole narkotyki? Musi być terapia szokowa, wręcz pokaz siły! Chłopaków trzeba zmusić do tego, by przestali sprzedawać innym narkotyczne świństwa. Kurator nie może ukrywać, że nic się nie dzieje, bo sam popełnia przestępstwo i pozwala, by dzieci zabijały prochami inne dzieci.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

blee (niezweryfikowany)

TO ZDJĘCIE TO FOTOMONTAŻ GOŚC W CZERWONYM JEST NANIESIONY
michu (niezweryfikowany)

Odnoszę wrażenie, że największą nienawiść wśród redaktorów Super Expressu wzbudza fakt, że ktoś zarabia pieniądze i jest w dobrym nastroju :) <br>W sumie w naszym chorym społeczeństwie to dwa grzechy główne...
Misiek (niezweryfikowany)

Odnoszę wrażenie, że największą nienawiść wśród redaktorów Super Expressu wzbudza fakt, że ktoś zarabia pieniądze i jest w dobrym nastroju :) <br>W sumie w naszym chorym społeczeństwie to dwa grzechy główne...
X (niezweryfikowany)

.chudy. (niezweryfikowany)

tak jak ten chujowy fotomontaż tak również jest chujowa dramaturgia w tym artykule oczywiście z super expressu LoL
Dr Pajchiwo (niezweryfikowany)

Co to ma byc?!Pomijajac zawartosc tresci artykulu.Nadczym oni sie zastanawiaja czy wyrzucic ich ze szkoly?Przeciez oni juz powinni siedziec za takie ilosc...Jednak nie to mnie wku.... najbardziej ale jak podczas rutynowej kontroli znajduja przy tobie tzw. sladowe ilosc ok.1g i uruchomiaja wczystkie czynnosc postepowania karnego wlacznie z umieszczeniem w areszcie do czasu orzeczenia wyroku przez prokuratora. <br> Wiec ja sie ku... pytam czy to jest wporzo ze wzajemnie sie pozaganiali i pewnie miedzyinnymi dzieki temu sa na wolnosc i moga dalej dzialac oraz wspolpracowac z policja w tym miejscu pozdrawiam nasz kochany i wielbiony przez takie jeb... konfitury wymiar scigania 2m HWDP !!! <br> Peace&amp;Legalize
Sloma (niezweryfikowany)

Co to ma byc?!Pomijajac zawartosc tresci artykulu.Nadczym oni sie zastanawiaja czy wyrzucic ich ze szkoly?Przeciez oni juz powinni siedziec za takie ilosc...Jednak nie to mnie wku.... najbardziej ale jak podczas rutynowej kontroli znajduja przy tobie tzw. sladowe ilosc ok.1g i uruchomiaja wczystkie czynnosc postepowania karnego wlacznie z umieszczeniem w areszcie do czasu orzeczenia wyroku przez prokuratora. <br> Wiec ja sie ku... pytam czy to jest wporzo ze wzajemnie sie pozaganiali i pewnie miedzyinnymi dzieki temu sa na wolnosc i moga dalej dzialac oraz wspolpracowac z policja w tym miejscu pozdrawiam nasz kochany i wielbiony przez takie jeb... konfitury wymiar scigania 2m HWDP !!! <br> Peace&amp;Legalize
Mati (niezweryfikowany)

Jeżeli nie znacie procedur wydalania ze szkoły to lepiej nie piszcie taki pierdół Oni zostali wyżucenie ze szkoły odrazu po całej tej sprawie a wyżucić ich mogą dopiero po zakończeniu rozprawy sądowej i po werdykcie sondu a kolesie z innej szkoły dalej chodzili i nie zostali wyżuceni więc rodzice się wkurwili i napisali do kuratora bo najwidoczniej w tej szkole nie znają dobże kodeksu
Mati (niezweryfikowany)

Jeżeli nie znacie procedur wydalania ze szkoły to lepiej nie piszcie taki pierdół Oni zostali wyżucenie ze szkoły odrazu po całej tej sprawie a wyżucić ich mogą dopiero po zakończeniu rozprawy sądowej i po werdykcie sondu a kolesie z innej szkoły dalej chodzili i nie zostali wyżuceni więc rodzice się wkurwili i napisali do kuratora bo najwidoczniej w tej szkole nie znają dobże kodeksu
Krzysztof (niezweryfikowany)

Gdyby to była prawda, to już by ich dawno capnęli. Sam dobrze wiem, jak policja potrafi być hamska, gdy <br>chodzi o narkotyki. A oni sobie dilują, śmieją do kamery, chwalą się swoimi dochodami, zero konspiracji... <br>Znowu dilują, nic im nie można zrobić, dilująą... <br>Toż to naprawdę niezwykli dealerzy.. <br>Cześć. Pozdrawiam. <br> <br>
gobon (niezweryfikowany)

&quot;jeszcze jedno - dilowanie rąk nie brudzi <br>dzięki wszystkim za towar który nigdy się nie nudzi &quot;
Zajawki z NeuroGroove
  • Mieszanki "ziołowe"

Podróżnik: 30 lat, 186 cm wzrostu, 80 kg wagi

Doświadczenie: mj, haszysz, boska szałwia, kratom, LSA, Lagochilus inebrians, Kava kava, Lactuca virosa, kanna, palma arekowa, wild dagga, Ilex guayusa, damiana, Indian warrior, męczennica, Escholtzia californica, mieszanki „ziołowe”, Calea, afrykański korzeń snów i inne ubulawu, Nymphaea caerulea, amfetamina, khat, ketony, efedryna, benzylopiperazyna, prozac, alprazolam, bellergot, klorazepan, alkohol, tytoń,

  • Ayahuasca
  • Mimosa tenuiflora
  • Przeżycie mistyczne
  • Ruta stepowa

specjalnie wyszukane miejsce nad Wisłą, pragnienie oczyszczenia, uzdrowienia, wglądu...

Mieszankę ruty i mimozy nazywam roboczo europejską Ayahuaską ponieważ zawiera podobnie jak amazońska Ayahaska - DMT.

Wcześniej wypiłem tą mieszankę na wigilię co między innymi dało mi wizje związane z Jezusem.

Teraz chcę opisać podróż, którą miałem kilka dni temu (noc z 14 na 15 kwietnia 2011).

Postanowiłem, że zdecyduję się na spożycie Aji samotnie w Naturze, tylko jeśli znajdę miejsce, które będę odbierał jako bezpieczne i wspierające. Wybrałem się na wędrówkę z plecakiem nad Wisłę w okolicy Konstancina.

  • Kodeina

Postanowilem dodac moj trip-report ze wzgledu na zaledwie 3 reporty w tym dziale.


nazwa subst. - kodeina (200 mg)


doswiadczenie - THC , alk, feta, grzyby, xtc
sposób zazycia - doustnie


doswiadczenie z ta substancja - zadne (moj pierwszy raz)

  • Katastrofa
  • Marihuana

Nastawienie dobre, przed paleniem tego czegoś siedzieliśmy w małym "barze" i piliśmy powoli piwko.

Być może ciężko będzie wam w to uwierzyć i pewnie, gdy widzicie  jako substancję wiodącą marihuanę, to z góry skazuje raport na dno, ale jednak wydarzyło się coś.. coś niezwykłego..

 

     Piątek, siedzimy w barze pijemy piwko po chwili wpada do nas pijany kolega (jak zwykle, taki odpowiednik Dekabrysty z książki "Mistycy i Narkomani") Jest nas czterech, to był zwykły spontan kolega wyciaga lufe i idziemy na przystanek przypalić. Marihuanę paliłem w życiu wiele razy, ale czegoś taiego jeszcze nigdy nie przeżyłem. Jedna lufa - wychodzi po 2 buchy na głowę.