Dilerzy kontra lockdown. Dostarczają narkotyki bezpośrednio do domu klienta

W czasie lockdownów wzrosła liczba dostaw narkotyków bezpośrednio do domów klientów - podało Francuskie Obserwatorium Narkotyków i Narkomanii (OFDT). Dilerzy oferują promocje, karty lojalnościowe i wyszukane opakowania, komunikują się z klientami przez media społecznościowe.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Bankier.pl
ksta/ akl/
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

175

W czasie lockdownów wzrosła liczba dostaw narkotyków bezpośrednio do domów klientów - podało Francuskie Obserwatorium Narkotyków i Narkomanii (OFDT). Dilerzy oferują promocje, karty lojalnościowe i wyszukane opakowania, komunikują się z klientami przez media społecznościowe.

Dostarczanie narkotyków bezpośrednio do domów klientów stało się zjawiskiem masowym, które upowszechniło się w czasie dwóch lockdownów we Francji – wskazuje OFDT w raporcie.

W mediach społecznościowych dealerzy i ich klienci posługują się często „językiem wędkarzy”, np. „Masz dość chodzenia na ryby? Przywieziemy połów do domu”, a dostawy określane są m.in. jako „Uber shit”, „Allo Weed”, „Ubercoke”.

Kokaina, marihuana czy ecstasy są transportowane do klienta rowerem, samochodem lub skuterem.

Dostawy, według OFDT, są skierowane przede wszystkim do dużych metropolii, do klasy średniej i wyższej, ale w czasie lockdownów rozprzestrzeniły się również na obszary wiejskie.

„W okresie odosobnienia, kiedy poruszanie się było utrudnione, dilerzy stali się szczególnie ofensywni; przychodzili do kupujących zamiast czekać na nich na osiedlach” - zauważa badacz Michel Gandilhon z OFDT, cytowany przez dziennik „Le Figaro”.

Wskazuje również, że o ile w miastach dilerzy transportują raczej małe ilości narkotyków, to na wsiach zwykle przywożą klientom dostawy hurtowo. Gandilhon opisuje również kampanie promocyjne dilerów, jak m.in. z okazji Black Friday.

Narkotyki nie są już dostarczane w zwykłych saszetkach, ale docierają do domów starannie zapakowane w wyszukanych paczkach zawierających karty lojalnościowe.

Handlarze wykorzystują klipy publikowane za pośrednictwem Facebooka, Instagrama, Snapchata czy WhatsApp, w których często nie bez humoru promują swoje towary. Media społecznościowe, w których panuje „trend leseferyzmu” w imię wolności, stały się dla handlarzy świetnym medium – uważa Gandilhon.

Dostawy narkotyków w miastach kontrolowane są przez największe sieci dostawcze, ale w handel zaangażowani są również mniejsi gracze. Są to małe struktury składające się z dwóch lub trzech samozatrudnionych osób. Narkotyki dostarczane są często wraz z pizzą, bywa że konsumenci sami stają się następnie dilerami – wskazuje badacz.

Gandilhon uważa, że ten nowy sposób dystrybucji narkotyków i niezliczona liczba uczestników procederu znacznie komplikują pracę policji.

Z Paryża Katarzyna Stańko (PAP)

ksta/ akl/

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Efedryna
  • Kofeina
  • Pozytywne przeżycie

Bylem przede wszystkim ciekaw, jak ten specyfik zadziała. Często chodzę kompletnie zmulony i szukałem jakiegoś remedium

Od dłuższego czasu chodziłem mocno zmulony. Zawdzięczam to zapewne siedzącemu trybowi życia typowego programisty, co na dodatek przyczyniło się do powolnego wzrostu wagi. Postanowiłem znaleźć coś, co spowoduje że będę bardziej zmotywowany, pobudzony, a przy tym sprawi że zacznę chudnąć. Wiem oczywiście o tabletkach Tussipect, ale są one obecnie na receptę i wolałem poszukać czegoś naturalnego. Na dodatek miało być to coś legalnego. Niemożliwe? Możliwe. Na dodatek efekty przerosły moje najśmielsze oczekiwania.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Festiwal Psytrance-owy w Bieszczadach. Pozytywne, festiwalowe nastawienie. Byłem pewny, że otoczenie jest bezpieczne i w razie złych doświadczeń mogę liczyć na pomoc mojego towarzysza, tripsitterów albo innych festiwalowiczów

Drugiego  dnia  festiwalu,  około  północy  spożyliśmy  z  towarzyszem  po  połowie  dawki suszonych  grzybów  psylocybinowych.  Pałaszowaliśmy  je  w  namiocie  na  chlebie  z  powidłem,  nie spodziewając  się  specjalnych  fajerwerków.  Grzyby  miały  podobno  działać  bardzo  słabo.

  Zaraz  po zjedzeniu  spakowaliśmy się i  poszliśmy  na  szczyt  wzgórza  na,  trwający  w  najlepsze  od  dwóch  dni, festiwal. Skierowaliśmy się w stronę leśnych ścieżek, które biegły między scenami i wypatrywaliśmy pierwszych grzybowych efektów. 

  • Benzydamina

Nazwa: Benzydamina (Tantum Rosa)


Poziom doświadczenia: Pierwszy raz


Dawka, metoda zażycia : 4 saszetki (po dwie na łebka); doustnie


“Set & setting” : dom, kolo 16:30


Osoby: 1. 95 kg 195 cm wzrostu (autor)


2. 70 kg 187 cm wzrostu (kumpel)

  • Marihuana

Zaczęło się wszystko o godzinie 18:30 kiedy spotkałem się z kolesiem który miał dla mnie workeczek białego i woreczek zielonego. Spodziewałem się fajnej jazdy bo koleś zawsze ma fajny materiał, ale wszystko i tak przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Tak przy okazji to powiem jeszcze, że praktycznie wszystkie osoby biorące udział w tej jeździe miały około dwóch tygodni przerwy w paleniu (bo nie liczę świństwa z wrocławskiej Bramy Oławskiej czy Samego życia).

randomness