Ktoś jadł z mojego talerzyka.
Obudziłem się całkiem wyspany. Niedziela. Wreszcie wolne. Dalej w mocno sennym nastroju podnoszę głowę i słyszę głos A "Co tu się działo?". Od łóżka aż po kuchnię totalny rozpierdol. Powoli wracają wspomnienia...
Krótka historia o tym, jak tym razem faktycznie przyjechali na fejsbuka...
Sledden to podrzędny diler narkotyków mieszkający w brytyjskim mieście Lancashire, który handlował w swoim domu marihuaną. Biznesowa działalność mężczyzny nie uszła naturalnie uwadze stróżów prawa, więc w ubiegłym tygodniu mężczyzna stanął przed obliczem sędziny Beverley Lunt. Handlarz przyznał się do winy i okazał skruchę, więc ta była wobec niego łaskawa i nie posłała go do więzienia, zawieszając karę na okres dwóch lat.
Sledden, najwyraźniej po skosztowaniu własnego towaru, postanowił wyrazić radość z tak pozytywnego dla niego obrotu sprawy i zamieścił na swym Facebooku wulgarny wpis skierowany w stronę sędziny Lunt. Wpis został wprawdzie szybko usunięty, ale jak można się domyślić, nie uszedł uwagi stróżów prawa.
Wprawdzie Sledden, za pośrednictwem Facebooka przeprosił sędzię, ale w następny wtorek ma już umówioną wizytę w sądzie. Tym razem prawdopodobnie nie skończy się na wyroku w zawieszeniu.
Ciepłe mieszkanie. Przyjazny dyskont. Chłodna ławka w parku. W zasadzie to podczas działania mieliśmy "wyjebane". Ciekawość Xnanaxu - jako środka występującego dość często w popkulturze. Zmęczenie i chęć relaksu po ciężkim tygodniu w pracy.
Ktoś jadł z mojego talerzyka.
Obudziłem się całkiem wyspany. Niedziela. Wreszcie wolne. Dalej w mocno sennym nastroju podnoszę głowę i słyszę głos A "Co tu się działo?". Od łóżka aż po kuchnię totalny rozpierdol. Powoli wracają wspomnienia...
Odklejka
Wszystko jest wszystkim, czyli psychoza nad psychozami
Tak, to kolejny raport częściowo o DXM, jednak inny niż wszystkie. Jeśli ktoś kojarzy moje jazdy z kosmitami, naprawianiem linii czasowych i byciem innymi ludźmi to gwarantuję, że tu będzie jeszcze grubiej, niż w tych wszystkich przygodach razem wziętych. Opowieść jest dość długa i żeby zrozumieć czemu znalazłem się na tym dziwnym stanie przeplatającym Sigma Plateau, 3 z 4 Plateau, stupor, konfuzję, akinezję i chuj wie co jeszcze, muszę najpierw przedstawić pokrótce co zmieszałem przez poprzednie 20 godzin.
Postanowiłem napisać coś o rucie, co mam nadzieję przyda się innym podrożnikom, jako że
osobiscie prawdopodobnie nie spotkam sie z nią już więcej. Brałem Rute stepową (Peganum harmala)
kilka razy w dawkach 3-8g. Najpierw opiszę swoją ostatnią podróź, którą przebyłem parę dni temu.