Witam. Jest to mój pierwszy TR, zatem z góry proszę o wyrozumiałość oraz oczywiście zapraszam do lektury!
Słowem wstępu:
Dwóch nieprzytomnych nastolatków znaleziono we wtorek wieczorem w centrum Bydgoszczy. Ustalono, że młodzieńcy pili alkohol i spożyli nasiona "diabelskiego ziela", czyli bielunia.
"13-letni Łukasz L. i o rok starszy Bartosz R. trafili do szpitala w ciężkim stanie. U jednego z chłopców stwierdzono aż 2,6 promila alkoholu we krwi" - poinformowała w środę rzeczniczka bydgoskiej policji, Ewa Przybylińska.
Bieluń dziędzierzawa jest pospolicie występującą w Polsce odmianą rośliny, sprowadzonej do Europy z Ameryki. Osiągająca 60- 100 cm wysokości roślina, rosnąca najczęściej na śmietniskach i gruzowiskach, zwana jest pospolicie m.in. bieluniem jadowitym, diabelskim zielem lub haszyszem Targówka.
Bieluń jest silnie trujący, a zwłaszcza jego nasiona, które zalicza się do najsilniej działających substancji narkotycznych. Ich spożycie może silnie pobudzić, wywołać halucynacje, a w końcu doprowadzić do głębokiej depresji.
W bydgoskim Szpitalu Dziecięcym przypadki zatrucia nasionami bielunia wśród uczniów szkół podstawowych i gimnazjów są coraz częściej notowane. Tylko w ciągu ostatnich pięciu dni do placówki trafiło z tego powodu czworo nastolatków: jeden z nich od dwóch dni nie odzyskał przytomności. (mp)
Bardzo pozytywne nastawienie, ciekawość z nutką strachu, ale również z dużą dozą optymizmu. Pokój oczyszczony, sam w mieszkaniu.
Witam. Jest to mój pierwszy TR, zatem z góry proszę o wyrozumiałość oraz oczywiście zapraszam do lektury!
Słowem wstępu:
Mieszkanie kumpla, chwilowo klatka bloku oraz las /park
Z góry uprzedzam, że jest to mój pierwszy Trip Raport, więc postaram się opisać wszystko jak najlepiej i wszystko, co pamiętam. Byli ze mną mój ziomek jak brat M i jeszcze dwóch kumpli T i W.
Ok.
Witam Serdecznie Wszystkich Portalowiczów ;)
Dawno mnie tu nie było, a trochę się pozmieniało... i wewnątrz i na zewnątrz. Najpiękniejsze jest to, że piszę to w momencie tripowania przy najlepszej muzyce do tego stworzonej. (Coush surfer-dickstarter). Ok,początek.
Środa 7 sierpień, popołudnie.
Spontan. Nastawienie: mieszanka wielkiego przerażenia z jeszcze większą ciekawością. Start: piwnica w bloku Z, przejście długą drogą, dom T. Nastój: dobry, lekko przestraszona. Otoczenie: najlepszy przyjaciel (T) i jego kumpel (Z).
Lato, upał, oczekiwanie na ukochanego (był w Irandii). Nagle dzwoni telefon. T, ogarnia mnie, że ma coś dobrego i że chce pokazać mi coś czego nigdy pewnie nie będę miała okazji przeżyć. Jeśli chodzi o jakie kowiek doświadczenie na tamten czas to mogę powiedzieć, że często piłam alko i popalałam papierosy, więc ciężko było mi od razu zgodzić się na to by spróbować lub nie. Ciekawość jak zawsze zwyciężyła, było koło 20.30 więc poszłam szybko z domu by nikt mnie nie zatrzymał.
Komentarze