Czy sklep z dopalaczami na Jagiellońskiej w Olsztynie znów zacznie działać?

Sklep z dopalaczami przy ulicy Jagielońskiej w Olsztynie to niekończąca się historia. Policja go zamyka, a on się otwiera na nowo. Czy tak będzie też teraz?

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

olsztyn.wm.pl

Odsłony

157

Sklep z dopalaczami przy ulicy Jagielońskiej w Olsztynie to niekończąca się historia. Policja go zamyka, a on się otwiera na nowo. Czy tak będzie też teraz?

W czerwcu zamknięto go po raz pierwszy. Zatrzymano wtedy sprzedawcę 20-letniego Kamila L. Wobec mężczyzny na początku nie zastosowano aresztu. Po jakimś czasie sąd rejonowy ponownie rozpatrując sprawę nakazał jego aresztowanie.

Ale było już za późno. 20-latek zniknął, a sklep ponownie rozpoczął swoją działalność. Za ladą stanął już ktoś inny. Z kolei w minioną środę, 15 listopada, zamknięto sklep po raz kolejny.

— Czy tym razem ostatecznie? — zastanawiają się właściciele okolicznych lokali. Policjanci podczas kolejnego już przeszukania sklepu z dopalaczami zabezpieczyli blisko 600 sztuk niebezpiecznych substancji oraz pieniądze. Zatrzymani usłyszeli zarzuty wprowadzania do obrotu szkodliwych dla życia i zdrowia substancji. Sąd na wniosek prokuratora wydał decyzję o zastosowaniu wobec mężczyzn tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.

— Widziałem, że podjechały trzy wozy operacyjne i ich porozganiali. Od tej pory jest spokój. Roleta spuszczona, nikt się tu nie kręci, ale kto wie na jak długo? — zastanawia się pan Andrzej, zegarmistrz z Zatorza. Jak mężczyzna wspomina wielomiesięczne sąsiedztwo podejrzanego biznesu? — Kręciło się tu trochę szemranego towarzystwa, jednak nie wchodziliśmy sobie w drogę. Sklep nie był otwarty cały czas, a tylko przez kilkadziesiąt minut w ciągu dnia.

Raz rano, raz po południu. Najwidoczniej umawiali się na telefon. Nie czułem się zagrożony, ale przyjemne to również nie było, dlatego życzyłbym sobie, aby ta likwidacja sklepu była już ostateczna. Poza tym to nie o mnie tu chodzi, a zdrowie i życie przychodzącej tu młodzieży — zauważa.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-E
  • Marihuana
  • Miks
  • Powoje

wielka chęć na doświadczenie psychodeliczne, pozytywny nastrój, początek lata, upał i żar lejący się z nieba, namiot a w namiocie coś około 35 stopni C.

Był piękny i gorący czerwcowy dzień, a ja od samego rana czułem, że będzie on niezwykły jako że zamierzałem zapodać niezwykłego miksa. Tak pięknej pogody szkoda było marnować na tripowanie w domu, a dzień wcześniej postanowiłem, że jeśli pogoda dopisze, to wybiore się pod namiot na  polanę pod lasem( oddaloną ok 2 km od miasta, w którym mieszkam), więc jak zaplanowałem tak też uczyniłem.

  • Dekstrometorfan

nazwa substancji - DXM

poziom doświadczenia użytkownika - DXM, MJ, efedryna i parę innych...


dawka, metoda zażycia - 450 mg -tussidex (doustnie:))


"set & setting" - Luz na twarzy :) / dom, pozny wieczor, starzy w drugim pokoju.

  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Codzienna depresja

Jest to opowieść o trzech podróżach, które mimo użycia niewielkich ilości substancji, doprowadziły mnie do iście bieluńskiego stanu. Oznaczyłem kategorie jako "katastrofa", bo choć nie jest to tzw bad trip, ani nic złego się nie stało, to jednak moje delirium i solidne halucynacje, zostawiły trwały ślad w psychice.

 

TRIP PIERWSZY - MARIHUANA + 300mg DXM

  • Dekstrometorfan

=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-



--------------------------------------------------------------------------------





waze ok 65 kilo

9:55 , zjadlem 10 tabletek acodinu , w smaku rzeczywiscie

ochydne po rozgryzieniu , nie wszystkie rozgryzlem , popijam

sokiem jablkowym - malo kwasny ale zawsze troche ,

10 tabletek wychodzi jakies 2,3 mg / kg - nawet nie II plateau

efektoow zadnych