Czeskie narkotyki w Świdnicy. Podejrzany zatrzymany

Mężczyzna twierdził, że środki odurzające przywiózł z Czech. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio Wrocław

Komentarz [H]yperreala: 
Zagadka dla czytelników: czemu przyłapani na posiadaniu bohaterowie tego rodzaju newsów tak ochoczo dokładają sobie kolejny zarzut przyznając się do przemytu? Odpowiedzi prosimy przesyłać na kartkach pocztowych, ale ostatecznie można też zamieszczać w komentarzach.

Odsłony

265

Policjanci z komendy powiatowej w Świdnicy zatrzymali młodego mężczyznę podejrzanego o przestępstwa narkotykowe. W trakcie kontroli funkcjonariusze ujawnili przy nim znaczne ilości marihuany. Mężczyzna twierdził, że środki odurzające przywiózł z Czech. O jego dalszym losie zdecyduje sąd. Przypomnijmy, że w świetle ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii za posiadanie narkotyków grozi do 3, a gdy przedmiotem przestępstwa jest ich znaczna ilość do 10 lat pozbawienia wolności.

Funkcjonariusze z Ogniwa Patrolowo - Interwencyjnego Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy uzyskali informację, że przebywający na terenie miasta 19-letni mężczyzna może posiadać narkotyki. Jak ustalono, chłopak przyjechał do Świdnicy w poszukiwaniu pracy. W trakcie kontroli okazało się, że miał przy sobie marihuanę, z której można było uzyskać blisko 250 porcji handlowych. Podejrzany został zatrzymany w policyjnym areszcie.

Mężczyzna usłyszał już zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających oraz przewozu wewnątrzwspólnotowego narkotyków, ponieważ wyjaśnił, iż marihuanę przywiózł z Czech. W trakcie przesłuchania powiedział również policjantom, że narkotyki posiadał na własny użytek.

Przypomnijmy, że w świetle ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii za posiadanie narkotyków grozi do 3, a gdy przedmiotem przestępstwa jest ich znaczna ilość do 10 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Muchomor czerwony
  • Tripraport

Nastawienie bojowe. Chęć przeżycia czegoś ekscytującego za wszelką cenę. Dom,sobotnie popołudnie,zero zmartwień i problemów.

 

Muszę przyznać że miałem wątpliwości co do tych muchomorków, czy dobrze je ususzyłem itp.. Ciekawość jednak zwyciężyła. Wysuszone kapelusze położyłem na chlebek i popite sokiem z cz. porzeczki wszamałem. Na efekty czekałem w parku, razem z moją przyjaciółką.

  • Bad trip
  • Inhalanty

dzień jak każdy inny, miałem ciśnienie żeby się czymś odrealnić

Wyszedłem z domu około godziny 19 w celu zakupienia paczki papierosów i gazu do zapalniczek w osiedlowym sklepie. Skąd ten chory pomysł mógł mi przyjść do głowy... Zaraz po wyjściu odpaliłem szluga i wziąłem pierwszego macha z butli. Po kilku sekundach poczułem mrowienie nóg i dziwnie "zakręcony" umysł. To był dopiero początek bo gdzieś około godziny spędziłem siedząc z dziewczyną i paląc szlugi, warto dodać że zanim do niej dotarłem to gaz już przestał działać.

II uderzenie (godzina 20:00)

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Chęć przeżycia czysto narkotycznego. Miejsce: mieszkanie w bloku, prywatny pokój. Klimatyczny wieczór. Rodzina na kwadracie.

Poniedziałek 23:00. Wyposażyłem się w 3 butelki Pini. Ostatnio ćpałem kodeinę 4 miesiące temu. To mój 3 raz. Wróciłem z aptek o 17:00, cierpliwie czekając na odpowiednią chwilę. Po odwaleniu kilku rutynowych czynności, obejrzeniu meczu Polski z Meksykiem, umyciu się, pościeleniu łóżka mając do szkoły na jutro na12 przygotowałem się. Nie wszyscy poszli spać, ale mogę już zaczynać.