Zaciągam się 2 razy mieszanką zrobioną na AKB48. Od razu coś delikatnie się zmienia. Jednak właściwie działanie pojawia się dopiero po sześciu/dziesięciu minutach. Substancja jest faja. Sprawia, że uśmiech sam ciśnie mi się na buzię.
Portal International High Life opublikował artykuł, w którym porównuje ceny marihuany na świecie. Domyślną jednostką, którą posługują się autorzy zestawienia, jest ćwierć uncji (quater), która odpowiada siedmiu gramom.
Nie oszukujmy się. Mimo że marihuana w wielu miejscach jest nielegalna, tak jej używanie można uznać za powszechne. Prawie każdy polski millenials orientuje się, ile trzeba zapłacić lokalnemu dilerowi za zioło. A jak ceny jarania rozkładają się na świecie?
Według oficjalnych danych Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii w ciągu ostatniego roku po marihuanę sięgnęło 23,5 mln Europejczyków w wieku 15-64 lata. Andrzej Dołecki, prezes stowarzyszenia Wolne Konopie, w reportażu Onetu przekonuje, że "Warszawa, cała aglomeracja wokół i przynależne miejscowości konsumują minimum 1,5 tony w ciągu weekendu".
Portal International High Life opublikował artykuł, w którym porównuje ceny marihuany na świecie. Domyślną jednostką, którą posługują się autorzy zestawienia, jest ćwierć uncji (quater), która odpowiada siedmiu gramom.
Choć Polsk nie została wspomniana w rankingu portalu IHF, my spróbujmy porównać nasz kraj do wyżej wymienionych. Za gram marihuany u dilera w Warszawie trzeba zapłacić około 50 zł. Cena ta jest niższa przy zakupie większej ilości towaru. Popularną ofertą w Polsce jest "piątka", czyli pięć gramów, na które trzeba wydać od 150 do 170 zł w zależności od miasta. "Siódemkę" w Polsce kupuje się rzadziej, jednak można założyć, że cena za nią wyniosłaby około 200 zł ($56).
Okazuje się, że polskie ceny są bardzo podobne do tych w Stanach Zjednoczonych. Według International High Life, koszt siedmiu gramów marihuany w USA waha się od $46 do $75 (162 zł - 265 zł):
Dom najpierw mój potem kolegi. Substancję postanowiłem przetestować pod wpływem namów L. oraz C., chociaż osobiście nie przepadam za kanabinoidami.
Zaciągam się 2 razy mieszanką zrobioną na AKB48. Od razu coś delikatnie się zmienia. Jednak właściwie działanie pojawia się dopiero po sześciu/dziesięciu minutach. Substancja jest faja. Sprawia, że uśmiech sam ciśnie mi się na buzię.
Nazwa substancji : benzydamina
Poziom doswiadczenia : thc (kilka razy), benzydamina (1 raz)
Dawka, metoda zazycia : 1g, wekstraktowana i wpakowana do kapsulek i czesciowo zjedzona lignina z ekstraktu.
Set&settings : dom, ulica, garaze, przed poludniem.
Efekty : halcynacje, blyski, swiatelka, smugi.
Kiedy dowiedzialem sie, ze cos takiego istnieje poszedlem do apteki po Tantum Rose.
Lekka ekscytacja spowodowana pierwszym kontaktem z substancją. Mój pokój, ciemno za oknami.
Miałam zjeść je z przyjaciółką, ale nie było takiej możliwości, a ciekawość by mnie zjadła gdybym nie spróbowała tego dnia, kiedy dostały się w moje ręce.
21:30
Wieczór po bardzo dobrym dniu, świetne samopoczucie. Mieszkanie grupy przyjaciół
Witam wszystkich. Przeżycia z tripa miały miejsce w roku 2012, ale postanowiłem podzielić się nimi, jako że dopiero niedawno odkryłem to forum i najlepiej czyta mi się właśnie jazdy na badzie - te zmagania ludzi z ich umysłem na skrzywionej fazie, więc i ja chcę podzielić się moją historią z nim związaną. Trip był na tyle nieprzyjemny, że pomimo upływu 2 lat wciąż doskonale go pamiętam.
Czerwiec 2012, Londyn