​CBŚ przechwyciło nietypową paczkę z Iranu

Zarzut przemytu znacznych ilości narkotyków usłyszał 44-letni odbiorca wysłanych z Iranu perskich dywanów, w których ukryto 15 kg czystej heroiny.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Niezależna.pl

Odsłony

219

Zarzut przemytu znacznych ilości narkotyków usłyszał 44-letni odbiorca wysłanych z Iranu perskich dywanów, w których ukryto 15 kg czystej heroiny. Zatrzymany w wyniku wspólnej akcji policjantów CBŚ i celników mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące.

"Narkotyki były wszyte w trzy perskie dywany wysłane do Polski z Iranu. Funkcjonariusze CBŚ szacują, że zabezpieczone środki odurzające mogły być warte na czarnym rynku ponad 15 milionów złotych"
- powiedział rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Sokołowski.

Każdy z dywanów zawierał około 5 kilogramów czystej heroiny, która w specjalny sposób została umieszczona w materiale.

"Była to niespotykana do tej pory próba przemytu środków odurzających do naszego kraju. Heroina była umieszczona w plastikowych rurkach, a te z kolei maszynowo wszyte w strukturę dywanu"
- wyjaśnił rzecznik KGP.

Zatrzymano 44-letniego Andrzeja P., który był odbiorcą przesyłki z Iranu. Mężczyzna usłyszał w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga zarzut przemytu znacznych ilości narkotyków, za co grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu P. został aresztowany na trzy miesiące.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Tytoń

"Na początku należałoby się zastanowić dlaczego palę. Co sprawia, że czasem z wysiłkiem zdobywam paczkę papierosów bo akurat kiosk zamykają, albo ubieram się po uszy, aby wyjść podczas godzin pracy poza „zakazany” teren i mimo chłodu i padającego deszczu ze śniegiem jestem w stanie marznąć, aby tylko można było puścić dymka. Jest wiele sytuacji, w których niejednokrotnie z czegoś rezygnujemy, ale nie dotyczy to palenia. A może warto przypomnieć sobie kiedy był ten pierwszy raz.

  • DOC
  • Etanol (alkohol)
  • Tripraport

Zimowy dzień, który dość szybko zamienił się w wieczór, a potem noc i w końcu ranek. Początek w lesie, później w mieszkaniu kumpla, parku i ostatecznie w knajpie. Kondycja i ogólny nastrój - tego konkretnego dnia w miarę nieźle, choć w szerszej perspektywie bez szału. W podróży towarzyszyli mi: P i S, z którymi tripowałem już kilka razy, oraz H i J, z którymi odbyłem jednego delikatnego tripa dwa miesiące wcześniej.

Wstęp: Trip był testem nowej substancji, dlatego też zaczynałem ostrożnie. W czasie zbierania informacji o DOCu, natknąłem się na informację, że 3mg to zalecana dawka. Wywnioskowałem, że 2mg też powinno dać jakieś efekty, zapewniając jednocześnie komfort, który dobrze mieć kiedy bierze się coś po raz pierwszy. Zwłaszcza zimą w lesie. Z nielicznych opisów wynikało, że DOC jest dosyć podobny do LSD. Moje oczekiwania były zatem wysokie. Opis jak zwykle po długim czasie (3 lata).

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Mieszkanie znajomego, spokojna muzyka ambient, bardzo pozytywne nastawienie

Przez ostatni rok wielokrotnie próbowałem lsd, jednak jak dotąd nie miałem okazji spróbować dawki większej niż 200µg. Tym razem wraz z trójką znajomych stwierdziliśmy że spróbujemy trochę podnieść poprzeczkę. Około 21:00 pod mój język trafiły blottery  o łącznej sumie niemal 300µg.