Był tak pochłonięty segregacją narkotyków, że nie zauważył policjantów

Stołeczni policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, przy których znaleźli znaczne ilości narkotyków. Były to: heroina, kokaina, mefedron, amfetamina oraz marihuana.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN24.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

118

Stołeczni policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, przy których znaleźli znaczne ilości narkotyków. Były to: heroina, kokaina, mefedron, amfetamina oraz marihuana.

W czwartek stołeczna policja poinformowała o dwóch zatrzymaniach osób podejrzanych o handel narkotykami na terenie Pragi Północ.

Funkcjonariusze kontrolowali m.in. podwórze, zlokalizowane przy ulicy Brzeskiej 13. "W altanie śmietnikowej znaleźli kilka foliowych woreczków, które zawierały łącznie 113 poporcjowanych zawiniątek z różnymi środkami" - informuje w komunikacie stołeczna policja. Badanie testerem wykazało, że wśród nich były heroina, amfetamina, kokaina, mefedron i marihuana.

Na tym samym podwórzu zatrzymali 24-latka. "Mężczyzna próbował uciec i wypuścił z dłoni kilka zawiniątek z folii aluminiowej. Na parapecie okna, przy którym stał, operacyjni znaleźli kilka woreczków foliowych z zawartością takich samych zawiniątek. Każdy z nich zawierał poporcjowane substancje - susz roślinny oraz biały i beżowy proszek" - podała policja.

Policjanci udali się z zatrzymanym do jego mieszkania, które przeszukali. W drewnianym pudełku, leżącym na kaloryferze znaleźli susz roślinny. 24-latek przyznał się, że to marihuana, którą posiada "na własny użytek". Funkcjonariusze zabezpieczyli telefon mężczyzny i gotówkę w kwocie 1,1 tys. złotych na poczet przyszłej kary.

24-latkowi postawiono zarzut dotyczący posiadania znacznej ilości środków odurzających i psychotropowych. Zastosowano wobec niego policyjny dozór oraz zakaz przebywania w określonych miejscach przy ulicy Brzeskiej. Za to przestępstwo mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia.

Do drugiego zatrzymania doszło w kamienicy przy ulicy Wileńskiej. W ręce policjantów trafił 44-latek. "Mężczyzna wpadł podczas segregowania narkotyków. Był tak pochłonięty swoim zajęciem, że nawet nie zauważył, kiedy podeszli do niego policjanci" - relacjonuje komenda.

Jak się później okazało w zawiniątkach były: heroina, kokaina, mefedron i amfetamina. Przy 44-latku policjanci znaleźli też gotówkę.

44-latkowi również postawiono zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Sąd uwzględnił wniosek prokuratury i zastosował wobec podejrzanego areszt tymczasowy na okres trzech miesięcy.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Yerba mate

zrobiłem, wypiłem, było fajnie

  • Marihuana

Na poczatek oczywiscie wielkie joł dla wszystkich ziomkow :D heheheh ... troche jest mi glupio pisac o jaraniu ... wkoncu jestem dziewczyna no ale luz, nie jestem pierwsza ani nie ostatnia ;p

A wiec, jak zwykle co wekeend chodzimy z dziewczynami do klubu standart ... :-) Przychodze do kumpeli, i patrze a u niej siedzi druga kumpela i sie cieszy.Pytam co jest, a ta nie odzywajac sie wyciaga z torebki worek trawy.Zaczelam sie smiac i mowie: " BAKANKO!! " hehehe. Wyszlysmy z domu i zeszlysmy do piwnicy.Zjaralysmy wora i wyruszylysmy w strone baru.Wtedy sie zaczela jazda ....

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Co mną głównie kierowało - ciekawość oraz chęć nowych doznań. Nigdy wcześniej nie przeżyłem halucynacji więc towarzyszyła mi również ekscytacja przed nieznanym. Namówiłem mojego znajomego do podróży w tą nieznaną razem ze mną. Spotkaliśmy się u niego. Wieczór i tylko śpiąca babcia za ścianą.

Postaram się jak najdokładniej opisać to co czułem i widziałem przez całą noc.

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie. Dobry humor. Duża łąka poza miastem. Razem z moim kumplem jako przewodnikiem.

Była to kolejna podróż z grzybami. Przygotowywałem się do niej psychicznie dość długi czas. W końcu nadszedł ten dzień. Poniedziałek – początek tygodnia, pogoda idealna, ciepło, lekki wiaterek. Razem z moim przyjacielem (nazwijmy go Zenek) postanowiłem udać się na oddaloną od miasta polankę gdzie panował cisza i spokój. Poza kilkoma traktorami w oddali nic nam nie przeszkadzało :)