Bruce Campbell – pothead, który palił jointy na planie „Martwego zła”

O filmie przez lata krążyły legendy – ekipa miała go nakręcić kompletnie ujarana… co jest po części prawdą, jak w wywiadzie z Conanem O’Brienem zdradził w zeszłym roku sam Bruce Campbell.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Magivanga
Conradino Beb

Odsłony

408

Martwe zło pozostaje do dzisiaj jednym z najbardziej kultowych horrorów, które ujrzały światło dzienne. Oryginalny film dał początek franczyzie, a ostatnio dobrze przyjętemu serialowi telewizyjnemu Ash vs Evil Dead, którego trzeci sezon czeka aktualnie na premierę!

O filmie przez lata krążyły legendy – ekipa miała go nakręcić kompletnie ujarana… co jest po części prawdą, jak w wywiadzie z Conanem O’Brienem zdradził w zeszłym roku sam Bruce Campbell.

Jak mówi aktor:

Naprawdę paliliśmy marihuanę, ponieważ słyszeliśmy, że na planie słynnego filmu "Pięć łatwych utworów" – nie, "Easy Ridera" – Jack Nicholson wypalił 47 jointów w trakcie kręcenia jednej ze scen.

Pomyślałem więc, że jeśli stał się on przez to słynnym, wybitnym aktorem, możemy zrobić to samo. Ale nigdy wcześniej nie paliłem marihuany, miałem 21 lat i… dowiedzieliśmy się wtedy, że zioło w Tennessee było naprawdę dobre, choć ze sceny nic nie wyszło.

Jednak to nie wszystko, bo zamieszkujący w Oregonie Campbell (gdzie uprawa konopi jest legalna od zeszłego roku) wie jak zadbać o swoje własne rośliny, co bez owijania w bawełnę zdradza w OpieRadio.

Pozostaje też wciąż do wglądu krótki, ale bardzo interesujący wywiad dla High Times, w którym aktor zdecydowanie faworyzuje sativy ponad indiki, mówiąc że „nie potrzebuje zombie zioła”.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Zdecydowałem się, ze względu na problemy w domu, samo jednak nastawienie było pozytywne, z drugiej strony bałem się jakichś efektów ubocznych typu halucynacje.

Całość zaczęła się 30 kwietnia ubiegłego roku. Chociaż w sumie trochę wcześniej, bo 29 dnia tego miesiąca dostałem propozycję. Zaczęło się od wagarów i graniu u kolegi w fife. Był tam też jeszcze jeden, który zaproponował mi "palitko". Gorliwie odmawiałem, jednak kolejnego dnia po dostaniu ostrej reprymendy od matki zadzwoniłem z pytaniem: "Aktualna propozycja?". On odpowiedział, że tak, dogadaliśmy się w kwestii pieniężnej (która wyniosła mnie aż 15zł) i umówiliśmy się w znanym nam obu miejscu.

  • Oksybutynina
  • Pierwszy raz

Żadne. Wzięte kompletnie spontanicznie.

Dawka: 25mg