REKLAMA




Bruce Campbell – pothead, który palił jointy na planie „Martwego zła”

O filmie przez lata krążyły legendy – ekipa miała go nakręcić kompletnie ujarana… co jest po części prawdą, jak w wywiadzie z Conanem O’Brienem zdradził w zeszłym roku sam Bruce Campbell.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Magivanga
Conradino Beb

Odsłony

314

Martwe zło pozostaje do dzisiaj jednym z najbardziej kultowych horrorów, które ujrzały światło dzienne. Oryginalny film dał początek franczyzie, a ostatnio dobrze przyjętemu serialowi telewizyjnemu Ash vs Evil Dead, którego trzeci sezon czeka aktualnie na premierę!

O filmie przez lata krążyły legendy – ekipa miała go nakręcić kompletnie ujarana… co jest po części prawdą, jak w wywiadzie z Conanem O’Brienem zdradził w zeszłym roku sam Bruce Campbell.

Jak mówi aktor:

Naprawdę paliliśmy marihuanę, ponieważ słyszeliśmy, że na planie słynnego filmu "Pięć łatwych utworów" – nie, "Easy Ridera" – Jack Nicholson wypalił 47 jointów w trakcie kręcenia jednej ze scen.

Pomyślałem więc, że jeśli stał się on przez to słynnym, wybitnym aktorem, możemy zrobić to samo. Ale nigdy wcześniej nie paliłem marihuany, miałem 21 lat i… dowiedzieliśmy się wtedy, że zioło w Tennessee było naprawdę dobre, choć ze sceny nic nie wyszło.

Jednak to nie wszystko, bo zamieszkujący w Oregonie Campbell (gdzie uprawa konopi jest legalna od zeszłego roku) wie jak zadbać o swoje własne rośliny, co bez owijania w bawełnę zdradza w OpieRadio.

Pozostaje też wciąż do wglądu krótki, ale bardzo interesujący wywiad dla High Times, w którym aktor zdecydowanie faworyzuje sativy ponad indiki, mówiąc że „nie potrzebuje zombie zioła”.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

... a działo się to we wrześniu 2002 roku w malowniczej wsi położonej gdzieś na przedgórzu świętkorzyskim. Miesiąc wcześniej odkryłem hyperreal.info i od tamtej pory stale odwiedzałem tę witrynę skacząc od psychodelika do psychodelika. Większość mojej uwagi przykuły psilocybe semilanceata ponieważ zaczął się sezon i chęć znalezienia tego "taniego" :P i według opisów jakże spektakularnego specyfiku stała się nieodparta.

  • 25B-NBOMe
  • 25I-NBOMe
  • Pierwszy raz

Otoczenie : Wieczór, weekend, ciemny pokój rozjaśniony lekko filmem (Piraci z Karaibów : Skrzynia Umarlaka) by powstała niesamowita gra cieni w moim "sanktuarium". Okno zasłonięte. Umysł : Wielotygodniowe przygotowanie psychiczne pod pierwszy mój mocniejszy psychodelik. Chęć poznania własnego ja.

Waga : 83 kg , wzrost 182cm

 

~13:00

W marcu roku 2013 przyszedł do mnie wreszcie mój upragniony list z Ameryki zawierający niezwykłą przesyłkę, a konkretnie cztery kartoniki nasączone psychodelicznymi substancjami o których tak marzyłem ukryte w aluminiowej folii. Nie miałem wtedy jeszcze pojęcia co mnie czeka.

~19:45

  • Tramadol

  • 4-ACO-DMT
  • Adrenalina
  • MDMA (Ecstasy)
  • Miks

Od dawna planowany i wyczekiwany trip na zakończenie lata - połączenie psychodeliku i MDMA. 11 września roku pańskiego 2011 uraczył nas upalną, prawdziwie letnią pogodą - tak jakby lato chciało się z nami pożegnać najlepiej jak potrafi. Na miejsce celebracji wybraliśmy tzw. alfa-góry - niewielkie wzniesienia otoczone łąkami położone kawałek za miastem. Tripujemy w doborowym, przyjacielskim gronie 6 osób. Wszyscy nastawieni bardzo pozytywnie i podekscytowani - ten trip miał być zwieńczeniem, ukoronowaniem naszego psychodelicznego lata miłości, wiedzieliśmy, że mamy spodziewać się czegoś niezwykłego.

Jest piękne niedzielne przedpołudnie. Wszyscy uczestniczy tripa spotykają się w mieszkaniu Larwy. To tutaj sporządzamy wodny roztwór, z którego przy pomocy strzykawki odmierzamy po 25mg 4-Aco-DMT na głowę. Zależy nam na czasie (wieczorem tego samego dnia wybieram się do teatru), więc postanawiamy zażyć go jeszcze w domu – stwierdzamy, że zapewne załaduje się nam akurat kiedy dojdziemy na miejsce przeznaczenia. Dokładnie o 12.00 każdy wypija swoją część lekko gorzkiego roztworu.

randomness