Brawurowa próba przemytu haszu do Rawicza we wkładkach butów

14 stycznia, podczas kontroli paczki odzieżowej, adresowanej do osoby osadzonej w Zakładzie Karnym w Rawiczu, funkcjonariusze jednostki ujawnili środek narkotyczny...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

sw.gov.pl
kpt. Ewa Szulc

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

307

Funkcjonariusze rawickiej jednostki nie dali się zaskoczyć próbie przemytu. Dzięki zachowanej czujności, wykorzystaniu profesjonalnego sprzętu i psa specjalnego oraz testów do wykrywania narkotyków, substancja została wykryta i zdiagnozowana w szybki sposób, a zakwestionowana zawartość paczki nie trafiła za więzienne mury. Sprawą zajmie się także Policja.

14 stycznia, podczas kontroli paczki odzieżowej, adresowanej do osoby osadzonej w Zakładzie Karnym w Rawiczu, funkcjonariusze jednostki ujawnili środek narkotyczny.

Substancja koloru brązowego o wadze około 71 gramów schowana była pod wkładkami w obuwiu sportowym. Przesyłki kierowane do osadzonych podlegają kontroli przy użyciu profesjonalnego sprzętu w postaci urządzenia rentgenowskiego. Nadto przy realizacji czynności kontrolnych wykorzystuje się psa specjalnego. Takiej procedurze poddana została również nafaszerowana paczka odzieżowa. Przeprowadzone badanie wykazało THC.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Codzienna depresja

Po ostatnim dekszeniu i raportach o kosmitach, delirium, piekle (https://neurogroove.info/trip/delirium-piek-o-kosmici-i-naprawianie-lini...) i pożegnaniu się z DXM (https://neurogroove.info/trip/nihil-novi-czyli-kiedy-prze-y-e-ju-wszystk...) nadal nie deksiłem, choć pokusa jest. Przeglądając [h], natrafiłem na rozmowy o odpowiedniku K-Hole osiąganym za pomocą DXM/DXO.

  • Marihuana
  • Powój hawajski

Set & Setting - Sroga zima, rok 2003, grudzień. Chęć przetestowania kuzyna LSD, czyli LSA. Po paru godzinach doszła niezaplanowana Marihuana.

Godzina ok.~ 19:30. Dobre samopoczucie, pozałatwiane sprawy i wypoczęty organizm. Wraz ze mną, zaufany i bardzo dobry przyjaciel. Wieś, ok.~ 2,5 k mieszkańców.

Najpierw mój pokój, tu odbyła się konsumpcja. Następnie droga do przytulnego pokoju kumpla, gdzie nie ma najmniejszego przypału.

Reasumując - złote warunki.

  • LSD-25


Miało to miejsce gdzieś w roku 1997-98.


Pewnego razu wraz z dwoma kolesiami postanowiliśmy zażyć papiera.


Udaliśmy się do Szczecina moim maluszkiem(mieszkam nie daleko) i zakupiliśmy

jeden blotter Panoramixa. Pierwsze wrażenie - `kurwa i to na trzech?!!! No

trudno. powalczyliśmy z żyletką i po chwili każdy ssał namiętnie malutki

kartonik.


Śmieliśmy się z własnej naiwności twierdząc, że można było za tę sumę (35,-)

kupić sobie ziółka.