Jak opisać coś, czego opisać się nie da?
Jak stwierdza raport IWSR, lidera badań rynku alkoholowego, stworzony we współpracy z BDS Analytics, amerykańscy Milenialsi konsumują marihuanę i alkohol po równo, w przeciwieństwie do starszych pokoleń, które są zazwyczaj wierne tylko jednej używce.
Jak stwierdza raport IWSR, lidera badań rynku alkoholowego, stworzony we współpracy z BDS Analytics, amerykańscy Milenialsi konsumują marihuanę i alkohol po równo, w przeciwieństwie do starszych pokoleń, które są zazwyczaj wierne tylko jednej używce.
Taki stan rzeczy może zaś w dłuższej perspektywie zagrozić producentom alkoholu, wsród których najbardziej zagrożeni są wg IWSR producenci piwa i alkoholi spirytusowych.
Nasze badania wskazują, że 40% Amerykanów, którzy ukończyli 21 rok życia, konsumuje marihuanę w stanach, w których jest to legalne. A marihuana stwarza niezliczone możliwości dla przemysłu konsumpcyjnego – nowe okazje, w których alkohol nie może i nie będzie odgrywać żadnej roli.
Konsumenci będą przedkładać produkty z konopi nad alkohol w sytuacjach, w których szukają kreatywnego bodźca, motywacji, właściwości medycznych, zdrowotnych lub dobrostanu
– stwierdziła Jessica Lukas, wiceprezydent BDS Analytics.
Główne wnioski raportu to:
Dom i własny pokój na piętrze. Na parterze rodzice, którzy spali i nie wiedzieli co będę robił. Nastawienie pozytywne. Ciekawość co się wydarzy. Chęć odpowiedzi na pytania i poznania prawdy.
Jak opisać coś, czego opisać się nie da?
Set & Setting: Obszerna polana otoczona lasem, niedaleko ścieżka i mały strumyczek. Przy końcu podróży las i bardzo spokojne lotnisko - żadne duże linie lotnicze, raczej aeroklub, czyli awionetki, szybowce i te sprawy. Nastawienie bardzo pozytywne, ekscytacja, ewentualnie delikatny niepokój pierwszym tripem każdego z nas.
‚Specyfikacja’: 17 lat, waga około 60kg, jakieś 180cm wzrostu.
Dawka: około 25mg 4-HO-MET
Okolo 20-30 grzybkow (trudno ocenic bo bylo najpierw
zmrozone a potem rozmrozone i nie wysuszone co dalo
nieprzeliczalna papke kto wie moze to bylo 40?)
1/4 kwasika (slynna zupka)
Wybralam sie do Krakowa na muzyczne co nie co
czyli podziwiac Jelinka za sterami, tanczacego
z plytami ( a chlopak potrafi!).
Nie podam czasu bo orientacje stracilam juz rano
Był to jeden z weekendów w wakacje 2003. Zaczeło się w piątek, wiadomo jak każdy weekend. do wyboru mam dwie opcje: impreaz housowa albo wyjazd na dziełke z ekipą, wybieram tą pierwszą zwłaszcza, że opcja działkowa jest aktualna cały weekend. a jak impreza to trzeba jechać do sklepu--->telefon--->dojazd, odbiór--->powrót, wszystko w 15min. bez problemów. zakupiliśmy z kumplem jedną sztukę fety, 6 draży i funfa(5g zioła)-wszystko dla nas dwóch- i czekamy do godziny wyjścia. ustawiliśmy się o 21 z nim i z kumplem z lachą.