Bonus RPK prawomocnie skazany na pięć i pół roku więzienia. "Walczymy dalej"

Sąd apelacyjny podtrzymał decyzję w sprawie Bonusa RPK. Raper ma spędzić w więzieniu 5,5 roku. Sam wyrok muzyk określa mianem "skandalicznego" i zapowiada walkę o kasację.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Noizz.pl
Maciej Wernio
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

691

Sąd apelacyjny podtrzymał decyzję w sprawie Bonusa RPK. Raper ma spędzić w więzieniu 5,5 roku. Sam wyrok muzyk określa mianem "skandalicznego" i zapowiada walkę o kasację.

Bonus RPK został skazany na pięć i pół roku bezwzględnego więzienia i karę finansową w wysokości niemal pół miliona złotych za handel marihuaną i kokainą w latach 2008-2010. Podczas rozprawy, która odbyła się w poniedziałek 20 maja 2019 roku, Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że dowody w sprawie są wystarczająco mocne, aby zasądzić winę oskarżonego. Apelacja złożona przez obrońców rapera nie została uwzględniona. Sąd uznał, że zeznania świadków w sprawie są "logiczne, spójne i konsekwentne". Nie wziął również pod uwagę argumentu obrony, która zauważała, że artysta był wcześniej niekarany i nie zabezpieczono u niego narkotyków. - Jak wiadomo, do udowodnienia handlu narkotykami nie jest bezwzględnie wymagane fizyczne zabezpieczenie tych substancji - zaznaczyła sędzia Dagmara Pusz-Florkiewicz, cytowana przez TVN24.

Bonus RPK będzie walczyć o kasację wyroku

Kilka godzin po ogłoszeniu wyroku głos w sprawie zabrał sam Bonus RPK. W krótkim wpisie na swojej facebookowej stronie raper skomentował przebieg procesu i skandaliczny jego zdaniem wyrok. - Świadkowie, którzy mnie pomówili zostali uznani za wiarygodnych, a ci którzy zeznawali na moją korzyść według sądu są niewiarygodni - skomentował raper. - Nawet mimo braku żadnych twardych dowodów, a na podstawie tylko i wyłącznie samych słów skruszonych bandytów, człowiek w tym kraju nie ma żadnych szans na sprawiedliwość - dodał.

W sprawie Bonusa RPK kluczowe były zeznania trzech małych świadków koronnych, tzw. "sześćdziesiątek". W wywiadzie opublikowanym na kanale Kryminalna Polska raper podważa ich wiarygodność, twierdząc, że jeden z nich przyznał się kiedyś do składania fałszywych zeznań, drugi był jego wrogiem, zeznania trzeciego były zaś zupełnie absurdalne i nieprawdziwe. Sąd nie przychylił się do argumentów obrony podważających wiarygodność małych świadków koronnych w procesie.

Bonus RPK zapowiedział, że nie planuje się poddawać i razem z obrońcami będą walczyć o kasację wyroku w Sądzie Najwyższym.

Środowisko #MuremZaBonusem

Świeżo po ogłoszeniu wyroku wsparcie dla rapera przekazali jego przyjaciele z branży (kilku z nich było nawet obecnych na sali sądowej). - Trudno w takiej sytuacji nie mieć poczucia, że polskie państwo zawiodło. I to bardzo. I to nie raz - napisał Ten Typ Mes. - Jedyne co na ten moment mogę zrobić, to wspierać go i szerzyć informacje o tym że ten wyrok to absurd - dodał Wojtek Sokół.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Popołudnie, idziemy z moją lubą do marketu zrobić zakupy na weekend. Proszę ją odrazu, żeby wstąpiła do apteki i kupiła za mnie Tantum Rosę ze względu na przeznaczenie tej substancji, wole żeby ona ją kupiła. Od tego momentu do końca tripa z częstotliwością mniej więcej raz na 2-3 h otrzymuję jakiś prześmieszny komentarz typu “Nie tędy droga, nie ten otwór” itp. Planuję zarzucić 2 saszetki, ale 3 biorę “na zaś”. Jak się okazało, nie było Tantum Rosa, ale zagraniczny zamiennik “Rosalgin”, bodajże z hiszpanii. Skład identyczny.

  • Marihuana

Był letni wieczór, ostatni dzień wakacji. Od dawna

czekałam żeby się zbuhać i zapomnieć o nękających mnie

problemach, a zresztą następnego dnia trzeba było iść

do szkoły, więc musiałam to jakoś wykorzystać. Kolega

zaproponował mi jaranie, zgodziłam się bez wahania,

tym bardziej, że było za darmo. Było z nami jeszcze

parę osób, ale nie znałam ich zbyt dobrze... Wzięłam

pierwszego bucha... może trochę za mocno się

zaciągnęłam, bo zaczęłam się ksztusić. Trwało to może

  • Marihuana
  • Powój hawajski

Set & Setting - Sroga zima, rok 2003, grudzień. Chęć przetestowania kuzyna LSD, czyli LSA. Po paru godzinach doszła niezaplanowana Marihuana.

Godzina ok.~ 19:30. Dobre samopoczucie, pozałatwiane sprawy i wypoczęty organizm. Wraz ze mną, zaufany i bardzo dobry przyjaciel. Wieś, ok.~ 2,5 k mieszkańców.

Najpierw mój pokój, tu odbyła się konsumpcja. Następnie droga do przytulnego pokoju kumpla, gdzie nie ma najmniejszego przypału.

Reasumując - złote warunki.

randomness