BIELSKO-BIAŁA: Policja w akcji

Grupe produkujaca polska heroinę rozbili bielscy policjanci. Zatrzymali także kobietę handlującą narkotykami.

Anonim

Kategorie

Źródło

Trybuna Śląska

Odsłony

4279

Wpadka producentów heroiny

Policjanci z grupy ds. zwalczania przestepstw narkotykowych wspierani przez funkcjonariuszy samodzielnego pododdziału prewencji, w środe pod wieczór wpadli do jednego z mieszkań w Bielsku-Białej. Akcja była starannie zaplanowana, toteż wewnatrz znaleźli 16 litrów tzw. makiwary (wywaru ze słomy makowej), 14 kilo słomy makowej, amfetamine oraz kompot, a wiec gotowy już narkotyk.

Przy jego produkcji zatrzymano 49-letniego meżczyzne i 52-letnia kobiete. Oprócz nich zatrzymano również dwie inne osoby, jedna z nich miała przy sobie narkotyki. Dzień wcześniej, przy okazji innej sprawy, bielscy policjanci zatrzymali 32-letnia dilerke polskiej heroiny. Jak sie okazało, przy różnych okazjach sprzedawała narkotyki od połowy 2003 r.

Bo sprzedała piwo nieletnim...

23-letnia barmanka jednego z bielskich lokali gastronomicznych została zatrzymana przez policje za to, że sprzedała piwo trzem nieletnim.

Policjanci z III komisariatu w Bielsku wpadli do lokalu, bo dostali informacje, że nikt nie kontroluje wieku osób nabywajacych alkohol. Wraz z inspektorami Urzedu Kontroli Skarbowej w pubie natkneli sie na trzech młodzieńców, jak sie okazało, siedemnastoletnich. Mimo wywieszek, że alkoholu nieletnim nie sprzedaje sie, barmanka sprzedała im piwo. Oprócz barmanki policjanci zatrzymali także właścicielke lokalu zarzucajac jej niedopełnienie obowiazku nadzoru nad personelem. Jak nam powiedziała Urszula Szatkowska, rzecznik bielskiej policji, najcześciej trudno udowodnić sprzedawcom łamanie prawa. Udaje sie to jedynie podczas przyłapania na goracym uczynku.

Policja zapowiada, że w czasie nadchodzacych ferii bedzie sprawdzała lokale pod katem przestrzeganiu ustawy o wychowaniu w trzeźwości.

Biznesmen, a nie glina

Akt oskarżenia przeciwko meżczyźnie podającemu sie za policjanta przygotowała bielska prokuratura. Grozi mu do roku więzienia.

Do zdarzenia doszło w grudniu, a w szybkim przygotowaniu aktu oskarżenia prokuraturze pomógł sam oskarżony, który przyznał sie do winy. Oskarżony jest właścicielem firmy windykacyjnej i na zlecenie jednego z klientów starał sie od jego partnerów odzyskać należność za kontener odzieży sprowadzony z Chin. Do partnerów swojego klienta zadzwonił, ale podał sie za policjanta z wydziału przestepstw gospodarczych. Wyjaśnił, że chodzi o podejrzenie wyłudzenia towaru. Obaj rozmówcy pochodzili z centralnej Polski, umówił sie zatem z nimi w dwugodzinnych odstepach w bielskiej komendzie. Ale na pierwszego z nich czekał przed komenda i od razu zabrał go do restauracji, gdzie wyjaśnił, że to nieformalne przesłuchanie.

Wszystkie okoliczności: miejsce spotkania, brak munduru, nieokazanie nawet legitymacji służbowej, sprawiły, że rozmówca nabrał podejrzeń i uprzedził drugiego z umówionych meżczyzn. Razem z nim na podającego sie za policjanta czekali prawdziwi policjanci.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Wczoraj wróciłem z miasta rozpusty i niekończącej się rozkoszy. Opowieści o tym mieście wysłuchiwałem od kilku lat i w końcu postanowiłem sam się przekonać co jest grane :).Opowiem o jednym z dni który spędziłem razem z paczką znajomych w Amsterdamie.

  • 3-MMC
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne. Po towar do rodzinnego miasta - łącznie 2h drogi. Trochę się jednak cykam i źle mi z myślą, że złamałem kolejną granice jaką sobie ustawiłem - nie tykać RC. Feta to miał być mój ten "najgorszy" drug z mojej listy używek. I miałem zostać przy "tradycyjnych" i aptecznych okazjonalnie.

Często zarzucając fetę wieczorem, bo clearhead świetnie mi się sprawdza w pracy naszła mnie ochota na białe. Właściwie moją drugą połówkę. On jest strasznie podatny na uzależnienia więc muszę trzymać rękę na pulsie. No, ale jak już mu zmotam to jak tu nie skorzystać? Ale moje obydwa źródła przez dwa dni puste. Po przetrzepaniu forum i biciu się z myślami porzuciłem moje postanowienie o nie tykaniu substytutów tradycyjnych dragów i bum - mam RC. Czyli sięgamy coraz głębiej. Nie dobrze.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Miks
  • Ruta stepowa

Szeroka plaża nad jeziorem w dość wietrzny, raczej pochmurny i niezbyt ciepły wrześniowy dzień (ok. 17-18st. ), las (przelotowo) oraz rozległy obszar łąkowy, otoczony z 3 stron lasem, bez widoku na ślady cywilizacji. Nastawienie: wyluzowane podejście do nadchodzącego tripa.

To, co opisze w trip raporcie, to nie są jakieś szczególnie odkrywcze spostrzeżenia, ale inaczej jest to wiedzieć normalnie a inaczej czuć. Jest różnica pomiędzy świadomością  smaku czekolady, zimnego piwa lub ostrej papryki a jedzeniem ich, jest różnica pomiędzy znajomością tego, jak grzeje wschodzące słońce po chłodnej nocy, a odczuwaniem tego. Jeszcze większa jest różnica pomiędzy znajomością tego, jak to jest być zakochanym, a odczuwaniem tego.