Bez narkotyków

BOBOWA. Szkolne życie

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Krakowska

Odsłony

1679

W Zespole Szkół Zawodowych w Bobowej odbyła się akcja "Stop narkotykom", prowadzona wspólnie przez Straż Graniczną i Komendę Powiatową Policji w Gorlicach. Jak dotychczas, w akcji udział wzięły wszystkie gimnazja na terenie Gorlic, a bobowska szkoła średnia była pierwszą placówką ponadgimnazjalną, do której zawitali funkcjonariusze powyższych instytucji.

Do końca czerwca br., w szeroko zakrojonej akcji, mającej na celu maksymalizację profilaktyki przeciwnarkotykowej, wezmą udział wszystkie szkoły średnie naszego powiatu.

Asp. Daniel Myśliwy z KPP w Gorlicach przedstawił bobowskiej młodzieży zagadnienia związane z narkomanią, działaniem narkotyków, ich złym wpływie na nasz organizm. Także sankcje karne za posiadanie i rozprowadzanie narkotyków.

W szkole gościł również zastępca komendanta granicznej placówki kontrolnej w Koniecznej mjr Marek Podraza. Zaznajomił on młodzież z codzienną pracy Straży Granicznej, a także sposobami dostawania się do kraju narkotyku. Młodzieży została również zaprezentowana praca psa służbowego Cezarego, przeszkolonego do wykrywania narkotyków, który na co dzień służy na przejściu granicznym w Koniecznej. Ta część spotkania była niewątpliwie najbardziej atrakcyjną dla uczniów szkoły. Węch nie zawiódł - Czarek w błyskawicznym tempie odnalazł schowane uprzednio w różnych częściach klasy narkotyki.

Spotkanie, poparte licznymi przykładami niszczącej siły narkotyku okazało się bardzo interesującym dla młodzieży szkolnej. Świadczyły o tym choćby liczne pytania, kierowane w stronę przybyłych gości. Miejmy nadzieję, że okaże się również owocnym i żaden z uczestników spotkania nie sięgnie po narkotyk, będąc świadomym zagrożeń, jakie niesie z sobą jego używanie. (saw)

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Katastrofa
  • Marihuana

Niedziela wieczór, moje mieszkanie, maiłem bardzo dobry nastrój, chciałem się zrelaksować, w lodówce czekał na mnie 6ścio-pak piwa a na komputerze kupa dobrej muzyki i filmów oraz moje zdjęcia i ukochany photoshop - uwielbiam "tworzyć pod wpływem THC :)

Witam

Mimo iż palę ziółko już od ok. 10 lat to moje przeżycia z tripa jaki zaliczyłem pewnej styczniowej niedzieli tego roku tj. 2012 zmieniły moje podejście i wiedzę na temat tej substancji...

  • LSD

jest godzina ósma dwadzieścia cztery pierwszego dnia przerwy świątecznej; przebudził mnie dźwięk telefonu jednak nie miałem problemów by wstać i odebrać, pomimo że zeszłego dnia moje podekscytowanie oraz zniecierpliwienie nie pozwoliło mi zasnąć do godziny drugiej, wręcz przeciwnie zerwałem się z łóżka i podbiegłem do aparatu zrywając z niego słuchawkę;

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Dzień wolny, chata wolna, ogólnie spokój i zero problemów

Normalnie nie opisywałbym tripa na dxm, bo takich tutaj multum, ale ten był czymś, co zmieniło mój światopogląd i ogólnie nastawiło mnie bardziej pozytywnie do życia. Więc zacznę od początku. Miałem roczną przerwę od dxm, bo nawet duże dawki nie klepały, a tylko dawały kilkunastogodzinny nieciekawy zjazd pełen dysforii i ogólnego udręczenia mojego biednego ciała. Potem znów wróciłem do dexa i zacząłem tripować mniej więcej co dwa-trzy dni na drugim plateau.

  • Marihuana

Po spaleniu z dwoch jointow na 3 osoby bylem w super nastroju jak to zwykle bywa i mialem ochote sie bawic a ze byl to

piatek godzina wieczorna wiec zabrlame sie z kumplami na rave(tutaj tak zjest zwane techno party) wchodzac do klubu

mialem strasznego sraja bo przszukiwalo wszystkich 2 polijantow a kiedy jestes upalony jak swinia wydaje ci sie ze jestes

jednym wielkim jointem fifka kazdy moze poznac ze jestes spalony ale po zaaplikowaniu sobie kropelek do oczu czulem sie

randomness