Spojrzenie przez pryzmat
Mały wstęp: czas spędzałem na zmianę z trzema osobami, nazwijmy ich M – kolega z dalszego osiedla, L – bardzo dobry kumpel i J – brat L, mój przyjaciel.
TR (-) parę h
Mafia narkotykowa infiltruje port w Antwerpii poprzez oferty pracy - podała dzisiaj belgijska agencja prasowa Belga. Według Europolu, Belgia i Holandia stały się głównymi ośrodkami przemytu kokainy do Europy. Reklama
Mafia narkotykowa infiltruje port w Antwerpii poprzez oferty pracy - podała dzisiaj belgijska agencja prasowa Belga. Według Europolu, Belgia i Holandia stały się głównymi ośrodkami przemytu kokainy do Europy.
Reklama
Według informacji Belgi, która powołuję się na organizacje pracodawców i związki zawodowe działające w porcie w Antwerpii, mafia narkotykowa nie tylko przekupuje pracowników, ale także infiltruje, odpowiadając na oferty pracy.
"Nikt nie ma wypisane na czole, że jest przestępcą" - cytuje jednego z rozmówców Belga.
Pracodawcy w porcie mają rozważać, czy procedura rekrutacyjna na kluczowe stanowiska nie powinna być bardziej rygorystyczna, jak ma to miejsce na lotniskach czy w więzieniach.
Z raportu Europolu z 2021 roku wynika, że kartele narkotykowe, zwłaszcza z Kolumbii, wykorzystują porty w Rotterdamie, Hamburgu, a zwłaszcza w Antwerpii do sprowadzania narkotyków do Europy.
W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2022 roku w porcie w Antwerpii udaremniono przemyt 35,8 tony kokainy, 2,2 tony haszyszu i 1,3 tony heroiny.
Chęć odbycia ciekawej podróży.
Spojrzenie przez pryzmat
Mały wstęp: czas spędzałem na zmianę z trzema osobami, nazwijmy ich M – kolega z dalszego osiedla, L – bardzo dobry kumpel i J – brat L, mój przyjaciel.
TR (-) parę h
S&S: ja i R, noc po przeprowadzce do pierwszego wspólnego mieszkania, co samo w sobie jest już bardzo euforycznym doświadczeniem.
Wiek: 19
Dawka: 1g mefedronu na pół
Doświadczenie: MJ, amfetamina, kodeina, efedryna, dxm, bieluń, benzydamina, haszysz
Mieszkanko studenckie, popołudnie, dobry humor.
Godziny podawane są tylko przybliżone, ponieważ piszę tego tripa kilka dni po zajściu.
17:00
Zaczynamy, w lodówce leży sześć schłodzonych piw. Z kumplem otwieramy pierwsze piwa. Dźwięk syku spod kapsla wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Następnie zaczynam kolejne piwo. MJ mieliśmy sobie zostawić na weekend ( jestr czwartek), lecz postanowiliśmy zaszaleć. Kolega zabiera sie za kręcenie lolka, sam nie jest w tym doświadczony, a ja nie potrafię tego robic w ogóle. Lolej zwinięty dośc nieprecyzyjnie, "filter" można nazwać "przelotowym" przez spora dziurę na środku.
18:00
ja pierwszy raz zapodałem połówkę (rzecz nazywała się OM i miała taki dziwny
wzorek) i pojechałem do Katowic.Cóż,było dziwnie,raczej lajtowo, udało mi
się dostrzec głębię trzeciego wymiaru(mam to do dziś - ten efekt nie mija)-
mój kumpel nazwał to 4D i to jest chyba najlepsze określenie.Do dziś też
pamiętam melancholijną podróż pociągiem przez brudny Śląsk z muzyką DCD na
słuchawkach,widok starych ,zczerniałych kamienic,brudnego słońca, zmęczonych
życiem współpasażerów ...eeh...