Badania: palenie marihuany zaburza aktywność mózgu

Dacie wiarę?

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

PAP/Rynek Zdrowia

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

928

Palenie marihuany w młodzieńczym wieku zaburza funkcje neuronów. W rezultacie może dojść do upośledzenia zdolności podejmowania decyzji, planowania czy samokontroli.

W trakcie tegorocznej edycji konferencji organizowanej przez Society for Neuroscience, naukowcy z University of Illinois w Chicago pokazali wyniki badania, które mogą zaniepokoić wielu młodych ludzi i ich rodziców.

W swoim eksperymencie badacze podawali szczurom substancję podobną do psychoaktywnego związku zawartego w marihuanie, aby sprawdzić jej wpływ na rozwój kory przedczołowej, odpowiedzialnej za wyższe funkcje umysłowe.

Naukowców interesowała szczególnie tzw. sieć okołoneuronalna - zbudowana z białek struktura, która wspiera pracę połączeń między neuronami i reguluje aktywność neuronów pobudzających oraz hamujących.

Wiadomo było dotąd, że sieć ta jest wrażliwa na działanie narkotyków, ale jej reakcje na marihuanę pozostawały zagadką. Niestety, nie są one pozytywne. Szczury poddane działaniu psychoaktywnej substancji wykazywały osłabienie rozwoju tej sieci w młodości.

- Uzyskane przez nas dowody sugerują, że ekspozycja na działanie kannabinoidów w młodzieńczym wieku zmienia proces dojrzewania mózgu - ostrzega główna autorka badania, Eliza Jacobs-Brichford.

- Wyniki te mogą dostarczać mechanistycznego wyjaśnienia funkcjonalnych i strukturalnych zmian spowodowanych działaniem kannabinoidów - twierdzi ekspertka.

Badacze zwracają uwagę, że rekreacyjne używanie marihuany to jeden z dosyć częstych, lecz ryzykownych wyborów młodych osób, który może zyskiwać na popularności wraz z liberalizacją praw dotyczących marihuany. Wybór ten podejmowany jest niestety w czasie krytycznym dla rozwoju mózgu i może nieść z sobą wysokie koszty w późniejszym życiu - przestrzegają naukowcy.

- Okres młodzieńczy to kluczowy moment dla dokładnego dostrojenia równowagi między neuronami pobudzającym i hamującymi, które razem precyzyjnie kontrolują aktywność mózgu - wyjaśnia współautor eksperymentu prof. Jamie Roitman.

- Z tego względu używanie tego typu substancji w okresie nastoletnim może potencjalnie zaburzyć normalny rozwój PFC (prefrontal cortex - kory przedczołowej - PAP), z możliwymi długofalowymi skutkami dla zdolności podejmowania decyzji - alarmuje badacz.

Więcej informacji na stronie
https://today.uic.edu/adolescent-cannabis-use-alters-development-of-plan...

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)

Komentarze

Mondrala (niezweryfikowany)

"W swoim eksperymencie badacze podawali szczurom substancję podobną do psychoaktywnego związku zawartego w marihuanie, aby sprawdzić jej wpływ na rozwój kory przedczołowej, odpowiedzialnej za wyższe funkcje umysłowe." - Dacie wiarę? Ja już nie daję. Nie żebym stał w obronie za obroną młodych ludzi poprzez ucieczkę w swój wewnętrzny świat przed działaniem masowej, bezmyślnej i komfornistycznej apatii, którą drogi kolego szerzysz, jeśli dasz wiarę, jednak za wyniszczające efekty denaturatu nikt jeszcze nie wszczął wojny z wygodnym alkoholem na półkach, a przecież to substancja do niego podobna. Tak samo RC oraz cokolwiek co ujrzały masy przez uprzedzenia jełopów bez własnego zdania lub świadomości, że właśnie takim jest, subiektywnym. Wybacz jeśli strzelam do posłańca i akurat nim jesteś, a źle coś zinterpretowałem, po prostu samokontrola w świecie alkoholików czy pijawek emocjonalnych, napędzanych opinią publiczną, brzmi jak odesłanie do gabinetu dyrektora i niechęć pójścia tam samemu ze swojej winy przez odsyłającego. Uczmy młodzież pomagać sobie sztuką, sportem oraz racjonalnym dystansem i świadomością wobec emocji, jeśli sami mamy ich potem opuścić szybciej, bardziej czy mniej z własnej winy. Po kilku generacjach za które się myślało, powstanie generacja, która już zupełnie się tego oduczy. Może ich nie interesować skutek czy odpowiedzialność działań, skoro powód zniknie w przeszłości.
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Ekscytacja, ciekawość, pozytywne nastawienie do wszystkiego.

Sobota rano. Dzień piękny, wyczekiwany. Jeszcze nie wiemy jak piękny jest dziś świat, bo światło przysłania nam słomkowa roleta. Jest może koło 11 rano, umówieni jesteśmy na mieście dopiero o 14. Ja i G. ogarniamy się powoli, jemy śniadanie, pijemy kawę. Pakujemy najpotrzebniejsze rzeczy. Maluję się, palimy lufkę, pokładam się ze śmiechu na podłodze, kończę makijaż. Wychodzimy. Jadąc na rowerach podziwiamy wiejski krajobraz. Mam wrażenie, że czytanie masowej ilości tripraportów o psychodelikach na kilka dni przed wywarło wpływ na moje postrzeganie świata.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Postanowaliśmy z kilkoma kumplami wybrać się na pierwszego w życiu grzybowego tripa. Starszy kolega polecił nam pewną miejscówkę w Bieszczadach. Było to w październiku. Mieliśmy do przejechania 250km więc wyjechaliśmy nad ranem. 0 6:00 dojechaliśmy na duży parking w samym sercu Bieszczad. Zabraliśmy wszystkie potrzebne rzeczy i wyruszyliśmy na polane. Nie minęło kilkanaście minut i zaczeliśmy zbierać pierwsze grzybki. Niestety temperatura okazała sie nieprzychylna (-2C) i wszystkie grzybki były czarne, przymrożone i rozpadały sie podczas zbierania.

  • 4-HO-MET
  • Bad trip

set: podekscytowanie potęgowane doświadczeniami towarzyszy, oczekiwana ekstaza przy słuchaniu muzyki. setting:wieczór, mój pokój, a w nim współlokatorka czysta od zawsze, tripkompan, dwóch kumpli którzy 2 dni wcześniej brali i było im dobrze:)

   Pomysł zjedzenia mahometa był mój. Sporo o nim czytałam 2 dni wcześniej dwóch kolegów (B. i C.) pod moją trzeźwą asystą przeżyło bardzo pozytywne doświadczenie: muzyka sprawiała im niebywałą rozkosz, a spacer po parku był wesołą przygodą.

  Start ok. 17.00. Ja i A. ładujemy pod język, popijamy i czekamy.

Po ok. 10 minutach świat mi zaczyna falować. Pojawiają sie stopniowo OEVy, A. ma ok. 20-minutowe opoźnienie doznań w stosunku do mnie.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie bardzo pozytywne, gralnia i dużo więcej ludzi (praktycznie sami artyści) niż się spodziewałem.

Witam. Przedstawiam krótką relację z pewnego hipotetycznego wydarzenia. Zapraszam wszystkich ciekawskich, ale nie wścibskich do lektury.

 

   Zakupione 100 świeżutkich grzybków od pewnego podróżnika czekało 2 dni na weekend, bym wyruszył na spotkanie z kosmicznym duchem zaklętym w tych szczuplutkich, wysokich, ale jakże malutkich istotach rodzaju nijakiego, bądź takowego. Plan był na 50 Łysiczek, jednak podróżnik ów powiedział, że 20 już robi magię. Ok, - pomyślałem - więc wrzucę 30. W końcu to pierwsze spotkanie z naszym polskim dobrem psychodelicznym.