Arizona: Samochód wyładowany marihuaną. Nie zgadniecie, ile wiózł

Kierowca z Arizony został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji podczas, gdy przewoził w swoim samochodzie 450 funtów marihuany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

amerykapopolsku.com
AL

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

75

Kierowca z Arizony został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji podczas, gdy przewoził w swoim samochodzie 450 funtów marihuany.

“Stary, nie możesz mieć tylu zioła” – miał powiedzieć szeryf Mark Lamb – wynika z oświadczenia. Prawo w Arizonie pozwala na legalne posiadanie marihuany… oczywiście w ilości dużo mniejszej. Prawo, które weszło w tym stanie pod koniec roku zezwoliło na legalizację i opodatkowanie marihuany rekreacyjnej przeznaczonej dla dorosłych. Osoby powyżej 21. roku życia mogą posiadać jedną uncje (28 gramów).

Carmelo Juarez został zatrzymany 4 stycznia za przekroczenie prędkości. W trakcie kontroli policja znalazła 21 pokaźnych paczek z marihuaną o łącznej wadze 451 funtów- potwierdziło buro szeryfa powiatu Pinal.

Juarez został oskarżony o nielegalne posiadanie marihuany z zamiarem sprzedaży oraz jej transport. Został aresztowany i przebywa w więzieniu Pinal County.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Pamiętam mojego któregoś_już kwasa [gdyby nie otępiające piguły nie zastanawiałbym się teraz, czy było ich już ponad 15, czy 30 - w każdym razie - było dużo :) ] - czarny kryształ, na którego namówiłem się sam. No i wkręciłem w niego również T. ,która bardziej się bała, niż chciała rzeczywiście spróbować. Pamiętałem jak opowiadała o swoich niektórych bad tripach grzybowych, poza tym ma paranoiczno-histeryczną osobowość i bardzo często sama sobie coś wkręca ;-)

  • Grzyby halucynogenne

  • Klonazepam

Około roku 2001 już nie miałam ochoty zmagać się ze sobą. Nic nie

przeżywałam, nic w moim życiu się nie działo, prócz tego, że musiałam lizać

dupy osobnikom poważanym w stadzie, ogólnie wpasowywać się w panujące

porządki i status quo. Męczyło mnie to jak klatka. Byłam zawsze tą  złą, tą

mało tajemniczą, tą nieemanującą kobiecością, po prostu dobrym kumplem do

kieliszka i zwierzeń. Ale też podobno miałam takie hobbi, że obrażałam

ludzi. Po śmierci matki miałam napady lęku i poszłam do doktora, który od

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Tripraport

majowy las, ulice Warszawy nocą

12.30, mój pokój – ja i PZ wsypujemy gorzki proszek pod język. PZ pierwszy raz zażywa jakiekolwiek psychodeliki. Po 3 minutach popijamy wodą i udajemy się na peron, by pojechać do innej miejscowości, w której znajduje się wielki las. Już w czasie krótkiej drogi na pociąg PZ zaczyna mieć pierwsze efekty. Twierdzi, że głowa dziwnie go boli. Martwię się, to nieoczekiwane. Mówi, że ledwo idzie. Zastanawiam się, czy nie powinniśmy wrócić, jednak nie zrobiliśmy tego.

randomness