Apple AirTag znalazł nowe zastosowanie. Pomaga walczyć z narkotykami

Apple AirTag to niezwykle przydatny sklep. Okazał się na tyle pomocny, że zaczęły z niego korzystać amerykańskie oddziały antynarkotykowe.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Damian Jaroszewski (NeR1o) | telepolis.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

82

Apple AirTag to niezwykle przydatny sklep. Okazał się na tyle pomocny, że zaczęły z niego korzystać amerykańskie oddziały antynarkotykowe.

Apple AirTag to proste, a zarazem przydatne urządzenie. Możemy je przypiąć do kluczy lub plecaka, aby później łatwo je odnaleźć, gdybyśmy je zgubili. Sprzęt chwalony jest za swoją precyzję. Ta jest na tyle dobra, że z Apple AirTag zaczęło korzystać DEA (Drug Enforcement Administration), czyli po prostu amerykańskie oddziały antynarkotykowe.

AirTag w służbie agentów DEA

W maju zeszłego roku amerykańscy celnicy przejęli dwie paczki z Chin. W środku znaleźli maszyny, które służą do produkcji tabletek. O sprawie zostało poinformowane DEA, czyli amerykańskie oddziały antynarkotykowe. Agenci podejrzewali, że urządzenia będą wykorzystywane w sposób nielegalny. Dlatego też we wnętrzu maszyn umieścili Apple AirTag, aby precyzyjnie prześledzić ich trasę.

Dokumenty DEA nie precyzują, dlaczego zdecydowano się akurat na Apple AirTag, a nie klasyczny moduł GPS. Dowiadujemy się z nich tylko tyle, że urządzenie zostało wykorzystane, bo "dokładne informacje o lokalizacji [prasy do pigułek] pozwolą śledczym uzyskać dowody na to, gdzie takie osoby przechowują narkotyki i/lub dochody z narkotyków, skąd pozyskują substancje kontrolowane i gdzie jeszcze je rozprowadzają".

Jeden z byłych agentów DEA sugeruje, że Apple AirTag może być pewniejszym rozwiązaniem. Przyznał, że klasyczne moduły GPS, dostępne w arsenale policji i agentów, często zawodzą. Poza tym AirTag ma być trudniejsze do wyłapania w trakcie sprawdzania urządzenia. Natomiast sprawa maszyny do pigułek skończyła się zarzutami dla odbiorcy.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Kofeina
  • Pozytywne przeżycie
  • Tabaka

Klimatyczna muzyka, pozytywne nastawienie.

 Zacznę od tego co to jest "czaj" nie każdy musiał o tym słyszeć, w więzieniu tak nazywa się napar z dużej ilości herbaty, często dodawany był jeszcze tytoń i kawa, więźniowie z powodu braku dostępności używek kombinowali jak mogli i ktoś kiedyś wymyślił czaj. Teina czyli tak na prawdę kofeina z herbaty.

 Na wszelich portalach ludzie słyszeli coś tam, kolega powiedział, kumpel ojca, niektórzy próbowali lecz mieli niemiłe doświadczenia spowodowane wymiotami. Po wielu próbach znalazłem własną wersję tej używki która daje pożądany efekt i przy okazji nawet jest smaczna.

  • Benzydamina

godz. okolo 15.30:


zarzucam dwie saszetki tantum rosa rozpuszczone w szklance wody.smak jest SLONY[w 2 szaszetkach znajduje sie oprocz 1g chlorowodorku benzydaminy rowniez 17,6g soli.]radzilbym rozpuszczac dwie saszetki w dwoch szklankach.





godz. ok. 16.00:


wbijam do kumpla. pierwszy wirazyk wizualny-widzialem slad swojego nosa jak ruszalem glowa

  • Dekstrometorfan
  • Problemy zdrowotne

Własny pokój, kac DXM, nieprzeparta potrzeba spokoju.

Witam.

To nie jest Trip-Raport a próba opisu problemów występujących po ciągu DXM. Nie znalazłem w necie nic podobnego więc postanowiłem to tu opisać. Ku przestrodze.

Z DXM mam do czynienia z małymi przerwami od końca grudnia 2015r czyli dość krótko (około 3 miesięcy). Początkowo wcinałem dawki w granicach 300 mg dziennie. Większe mi szkodziły - źle się po nich czułem.

  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

usty dom, własny pokój, wielkie lóżko i słuchawki z mrocznym industrialem na uszach. Wspaniały nastrój po zdanym egzaminie.

T = godzina przyjęcia DXM

T+0
Łykam 5 tabletek co ok minutę, zapijając dużą ilością wody.
Gdy łykam ostatnia porcję, wybieram się na pocztę wysłaą paczkę.

T+0:30
Na poczcie mała kolejka, ale wreszcie udało mi się nadać paczkę i wracam do domu.
Mam głupie wrażenie, że ludzie się na mnie patrzą, a chodnik wydaje się być lekko wykręcony.
Jakby ktoś wykręcił go względem ziemii o 10-15 stopni.
Czuję lekkie swędzienie na głowie, które co raz przeskakuje na inne części ciała.