Alkoholowe zamroczenie zwiastunem uzależnienia

Chwilowe zamroczenia po spożyciu alkoholu mogą być zwiastunem przyszłych problemów z alkoholem - informują naukowcy w kwietniowym numerze "Alcoholism: Clinical & Experimental Research".

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/PAP

Odsłony

4377
Badania przeprowadzone przez naukowców z University of Texas w Austin wykazują, że osoby, które po spożyciu kilku drinków doświadczają chwilowego zamroczenie i zaników pamięci, mogą być narażone na problemy z alkoholem.

Uczestnikami badań byli studenci: 53 kobiety i 58 mężczyzn w wieku od 21 do 30 lat. Rekrutowano ich za pomocą ogłoszeń prasowych i ulotek. Wszyscy lubili wypić często i dużo (4-5 drinków na raz). Porównywano, jak często w pierwszym roku spożywania dużych ilości alkoholu występują u nich zamroczenia. Brano pod uwagę płeć, budowę ciała i wagę.

Ci, którym zdarzały się takie epizody, częściej mieli trudności z przypomnieniem sobie okoliczności picia, jednocześnie zaś wiązali z alkoholem pozytywne oczekiwania i wspomnienia - wypełniając nimi luki w pamięci. To dawało im motywacje do dalszego picia i zwiększania dawek - wyjaśniają badacze.

Momenty amnezji u uzależnionych od alkoholu, ogólnie znane jako zamroczenia, nie są powszechnie uznawane za niepokojący objaw.

W rzeczywistości zamroczenia mogą jednak prowadzić do problemów z nadużywaniem alkoholu, ponieważ związany z zamroczeniem wysoki poziom alkoholu we krwi prowadzi do rozwinięcia się tolerancji na jego działanie.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

BrAk (niezweryfikowany)

po spozyciu kilku drinkow to kazdy ma zamroczenia-to zwie sie upojeniem alkoholowym i chyba kazdy z nas tego doswiadcza po spozyciu kilku drinkow na raz,paranoja
8)) (niezweryfikowany)

po spozyciu kilku drinkow to kazdy ma zamroczenia-to zwie sie upojeniem alkoholowym i chyba kazdy z nas tego doswiadcza po spozyciu kilku drinkow na raz,paranoja
RR (niezweryfikowany)

-a Każdemu pijącemu zdarzyło się że się film ujebał. <br>-b Niejeden miał wtedy w psychice autopilota <br>-c Ale najczęściej my polacy na drugi dzień siedzimy tępo wpatrzeni w ściane przewijając przed oczyma wyobraźni wydarzenia dnia minionego mamrocząc raz po raz o kur...! , albo o jejkkku! Ona też... <br>:P
statystyczny ko... (niezweryfikowany)

-a Każdemu pijącemu zdarzyło się że się film ujebał. <br>-b Niejeden miał wtedy w psychice autopilota <br>-c Ale najczęściej my polacy na drugi dzień siedzimy tępo wpatrzeni w ściane przewijając przed oczyma wyobraźni wydarzenia dnia minionego mamrocząc raz po raz o kur...! , albo o jejkkku! Ona też... <br>:P
shahid - flirtu... (niezweryfikowany)

-a Każdemu pijącemu zdarzyło się że się film ujebał. <br>-b Niejeden miał wtedy w psychice autopilota <br>-c Ale najczęściej my polacy na drugi dzień siedzimy tępo wpatrzeni w ściane przewijając przed oczyma wyobraźni wydarzenia dnia minionego mamrocząc raz po raz o kur...! , albo o jejkkku! Ona też... <br>:P
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

plener, imprezy, przeważnie mieszkanie prywatne

Opis zaległy tripu z zeszłorocznej jesieni.

Nadszedł czas ostatecznego podsumowania przeżytych doświadczeń.

  • Diazepam
  • Problemy zdrowotne
  • Tramadol

11.03.2008

Słowo wstępu:

Kursywą będą opisane fragmenty, których nie pamiętam, a znam z opowieści.

Opis tripa jest opisem fragmentu brutalnie przerwanego ciągu opoidowego, na który składał się kratom, kodeina i tramadol, którego zażyłem niecałe 5 gram w ciągu 2 dni, tego dnia pół grama w pracy i niecałe 2g jednorazowo po powrocie do domu (1,7g bodajże). Tak duże dawki nie wynikały (tylko) z mojej wrodzonej głupoty, ale z tego, że rzeczona substancja działa na mnie nad wyraz słabo.

  • Grzyby halucynogenne

Grzyby



Spośród ponad pół miliona znanych roślin, badacze opisali ok. 5000 odmian

grzybów wyróżniających się tym ze świata roślinnego, że są pozbawione chlorofilu.

Z tej liczby ok. 80-90 odmian ma właściwości psychodelityczne i jest spotykane

(oprócz dalekiej północy) na każdej szerokości geograficznej. Z tego w

Europie Środkowej opisano ok. 150 odmian.


  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Gorący, parny letni wieczór/noc. Wszystko, czego potrzeba do szczęścia, czyli --> ja, kwas i las!

20:15 – Intoksykacja. Jeszcze w domu, kartonik trafia tam gdzie czuje się najlepiej, a więc pod mój język. Trwają ostatnie przygotowania – zgrywanie muzyki na mp3, pakowanie prowiantu i śpiwora do plecaka.
Pół godziny później zakładam plecak i dziarsko wychodzę – humor dopisuje, co jest zapewne już pierwszym efektem zażytej substancji.