Alkohol tylko dla dorosłych?

Wyniki najnowszego badania CBOS jednoznacznie pokazują, że to dorośli pomagają nastolatkom zdobyć pierwszy w życiu alkohol.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wiadomości24.pl
Amnna Grabowska

Odsłony

232

Wyniki najnowszego badania CBOS jednoznacznie pokazują, że to dorośli pomagają nastolatkom zdobyć pierwszy w życiu alkohol.

W ręce młodzieży trafia on najczęściej za pośrednictwem pełnoletnich znajomych, którzy zgadzają się kupić niepełnoletniemu napój procentowy albo z pomocą domowników, którzy częstują młodego człowieka kieliszkiem „czegoś mocniejszego” np. podczas rodzinnej uroczystości. Z badania wynika również, że to rodzice, a w dalszej kolejności przyjaciele, mają największy wpływ na decyzje nastolatka związane z alkoholem, zaś sam fakt sięgania po napoje alkoholowe przed ukończeniem 18 r.ż. jest wyraźnie skorelowany ze stylem życia rodziców i stosunkiem do alkoholu obowiązującym w domu rodzinnym.

Ponad tysiąc uczniów w wieku 12-17 lat, ich rodzice oraz pół tysiąca sprzedawców wzięło udział w badaniu „Postawy młodzieży wobec alkoholu”, które na zlecenie Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego - Browary Polskie przeprowadziła Fundacja Centrum Badania Opinii Społecznej. To pierwsze tak szeroko zakrojone badanie poświęcone zjawisku picia niepełnoletnich, którego wyniki nie ograniczają się do oszacowania skali problemu, wieku inicjacji alkoholowej oraz rodzaju i ilości wypijanych przez młodzież trunków. Uzyskane rezultaty odsłaniają także kulisy zachowań nastolatków - począwszy od powodów sięgania po alkohol, przez sposoby jego zdobywania, na wpływie środowiska skończywszy.

Tylko co ósmy nastolatek zdobył alkohol samodzielnie

Jednym z obszarów, który interesował badaczy, były okoliczności towarzyszące inicjacji alkoholowej młodych ludzi. Tylko co ósmy nastolatek pytany o sposób zdobycia pierwszego w życiu alkoholu zadeklarował, że zdobył go samodzielnie – kupując go w sklepie (5,1 proc.) lub biorąc z domu (7,3 proc.). Najczęściej alkohol pochodził od dorosłych znajomych, którzy kupili niepełnoletniemu napoje procentowe (34,2 proc.) albo od domowników, którzy poczęstowali nastolatka alkoholem np. podczas rodzinnej uroczystości (33,8 proc.).

Wydawać by się mogło, że dom i towarzystwo osób dorosłych znajdą się na szarym końcu listy odpowiedzi na pytanie, gdzie i z kim nastolatki piły alkohol po raz pierwszy. Tymczasem młodzież, która ma za sobą inicjację alkoholową, jako jej miejsce ponad dwukrotnie częściej wymieniała własny dom (34,6 proc.) niż lokalizację „pod chmurką” (15,7 proc.). Alkoholowy „debiut” młodych ludzi w większości przypadków odbywał się w towarzystwie. Najczęściej wskazywano na obecność rówieśników (48,7 proc.), jednak co trzeci badany (33,4 proc.) smak alkoholu poznał z rodzicami lub innymi pełnoletnimi członkami rodziny. Zaledwie co piętnasty (6,3 proc.) ankietowany alkoholu spróbował w samotności.

Alkohol dla pełnoletnich, ale z wyjątkami

Choć większość rodziców (57,7 proc.) deklaruje się jako zdecydowani przeciwnicy spożywania alkoholu przez niepełnoletnich, to są oni bardziej liberalni w tej kwestii niż np. sprzedawcy, z których 70,7 proc. uważa, że młodzież nie powinna mieć kontaktu z alkoholem przed ukończeniem 18 r.ż. Ci sami rodzice są jednocześnie zdania, że w wyjątkowych sytuacjach można poczęstować nastolatka alkoholem (35,6 proc.), a niektórzy z nich (6,3 proc.) idą dalej twierdząc, że od czasu do czasu można przymknąć oko na fakt, że młody człowiek napije się „czegoś mocniejszego”.

Z badania wynika również, że duża część rodziców podziela obiegowe opinie o piciu alkoholu przez niepełnoletnich. Aż dwóch z trzech rodziców (67,6 proc.) zgadza się ze stwierdzeniem, że młody człowiek i tak spróbuje alkoholu przed „osiemnastką”, a co drugi (46,5 proc.) woli „prewencyjnie” poczęstować nastolatka „czymś mocniejszym” w domu niż czekać, aż dziecko zacznie eksperymentować z alkoholem w towarzystwie rówieśników

Rodzicielski autorytet może wiele

Czy rzeczywiście rodzice nie mają wpływu na to, co robią nastolatki, również jeśli idzie o próby sięgania po alkohol? - Wbrew pozorom rodzice „trzymają się mocno”. W oczach dzieci to właśnie oni są wzorem do naśladowania oraz najważniejszym punktem odniesienia, nawet jeśli ich pociechy mają kilkanaście lat, zupełnie odrębne zdanie i wydają się nikogo nie słuchać – mówi dr Aleksandra Piotrowska, psycholog rozwojowy. – Na przestrzeni lat w kwestii wychowania zmieniło się wiele, jednak niezmiennie w zachowaniu, decyzjach i wyborach swoich dzieci rodzice mogą przejrzeć się jak w lustrze. Odnosi się to do wielu sfer życia, także tej związanej z korzystaniem z używek – dodaje.

Rezultaty badania potwierdzają opinię specjalisty. Młodzi ludzie pytani o to, kto ma na nich największy wpływ, jeśli chodzi o decyzje związane z alkoholem, na pierwszym miejscu wymieniają rodziców (34 proc.), zaraz potem przyjaciół (32,6 proc.). Styl życia rodziców i stosunek do alkoholu, jaki obowiązywał w domu rodzinnym, mają wyraźne przełożenie na fakt sięgania młodzieży po alkohol. Nastolatki wychowane w domach, w których pija się go sporadycznie, a dzieci nie widują rodziców w stanie nietrzeźwym, rzadziej mają kontakt z napojami procentowymi przed ukończeniem pełnoletności niż te, w domach których alkohol pojawiał się często i w dużych ilościach (59,1 proc. vs 90,4 proc.). Z badania jasno też wynika, że nieprzyzwalająca na przedwczesny kontakt z alkoholem postawa rodziców to swego rodzaju „parasol ochronny”, pozwalający większości nastolatków (86,6 proc.) zachować abstynencję do 18 roku życia.

Od rozmowy do odpowiedzialności

Badania odsłoniły istotny z punktu widzenia profilaktyki fakt, że ani dla młodych ludzi, ani dla ich rodziców alkohol nie jest tematem tabu. Aż 71,9 proc. ankietowanych uczniów deklaruje, że przyznałoby się rodzicom do spróbowania alkoholu. O tym, że nastolatek nie ukrywałby faktu napicia się alkoholu, przekonanych jest 79,5 proc. rodziców. Dla zdecydowanej większości z nich – bo aż 80 proc. – naturalną reakcją w takiej sytuacji byłaby rozmowa. Zdaniem dr Aleksandry Piotrowskiej, aktywna postawa – autentyczne zainteresowanie tym, co dziecko ma do powiedzenia i gotowość do rozmawiania z nim na każdy temat – to potężne narzędzie wychowawcze. – Mądra rozmowa między rodzicem a nastolatkiem jest najprostszym, najskuteczniejszym i najtańszym modelem profilaktyki – mówi Piotrowska. - Warto więc jak najczęściej z niej korzystać, by wychować dziecko na odpowiedzialnego konsumenta wszelkich dóbr, jakie podsuwa współczesny świat – dodaje.

Oceń treść:

Average: 9 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Trichocereus Pachanoi (San Pedro)
  • Tripraport

Solówka z naturą, nastawienie jak najlepsze. Nie pierwszy samotny trip, ale pierwszy w miksie takich dawek.

Na pomysł takiego miksu wpadłem po wspaniałej podróży na bolivian torchu. Ogólnie dawki psychodelików u mnie zazwyczaj musiały być większe więc nie bałem się o swoje zdrowie psychiczne czy cokolwiek tam innego. Zaczynajmy, arrrr!

 

  • Inne
  • Tripraport

---

Witam serdecznie. Jakiś czas temu miałem do czynienia z afrykańskim korzeniem snów i byłem zachwycony jego możliwościami, a nawet bardziej samym faktem śnienia i tego, jak ciekawy jest to stan. Postanowiłem wypróbować kilka specyfików mających za zadanie wzmocnić moc kreacji marzeń sennych. Zdaję sobie sprawę, że są ciekawsze, toteż, gdy nadejdzie okazja, skosztuję również ich. Na razie jednak mam za sobą próbę z czterema "umilaczami" zupełnie legalnymi i chcę zdać recenzję. Trochę w tym raporcie będzie rozczarowań i trochę bardzo miłych niespodzianek.

  • Marihuana
  • Retrospekcja
  • Szałwia Wieszcza

Strach, napięcie, nerwowość

-Podobno tak się właśnie zaczyna...- stwierdził mój przyjaciel.
- Jak? - zapytałem
- No, od zioła. Zanim się obejrzysz, wkłuwasz sobie igłę i strzykawkę z heroiną. Tak przynajmniej mówi mój ksiądz!

  • Lorazepam
  • Użycie medyczne

Wstaję, już od rana bez sił. Z rezygnacją i przymykającymi się oczyma wciągam skarpetki i gacie. Siadam na skraju kanapy i w tej pozycji czuję jak odpływam

I co, to już? Przegrałem? Finito? Gameover? 

Sam jestem sobie winny nie oszukuję się, chociaż pod powiekami przelatują mi obrazy, wspomnienia mówiące, że nie jestem jedynym, który miał na mnie wpływ. Właściwie mam go od niedawna. Jednak przy ostatecznym rozliczeniu jestem odpowiedzialny za całe szambo, w którym teraz brodzę.