Agresywni ludzie to urodzeni palacze

Osoby ze skłonnością do agresji mogą być szczególnie predysponowane do uzależnienia się od nikotyny

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

3308
Osoby ze skłonnością do agresji mogą być szczególnie predysponowane do uzależnienia się od nikotyny - wskazują wyniki naukowców z USA, które publikuje pismo "Cognitive Brain Research".

Jak tłumaczą autorzy, udało im się zaobserwować, że u osób agresywnych nikotyna bardzo wyraźnie podnosi aktywność tych obszarów mózgu, które odpowiadają za reakcje w czasie kontaktów z innymi, kontrolują procesy myślowe i zdolności planowania. U osób, które nie mają skłonności do zachowań agresywnych nie prześledzono podobnych zmian w aktywności mózgu.

Zdaniem badaczy, najnowsze wyniki mogą tłumaczyć, dlaczego niektóre osoby wydają się być urodzonymi palaczami i dlaczego u niektórych osób rzucenie nałogu wydaje się być praktycznie niemożliwe.

Do oceny cech osobowości ochotników naukowcy z Uniwersytetu Stanu Kalifornia w Irvine użyli standardowych testów psychologicznych. Następnie badanych podzielono na dwie grupy - osoby ze skłonnościami do okazywania wrogości, złości, reagujące agresją (osoby te często wykazywały też duży poziom lęku!) oraz osoby o niskim poziomie agresji.

W obydwu grupach obecne były osoby palące i niepalące. Naklejano im plastry uwalniające nikotynę w ilościach od 3,5 do 21 miligramów, bądź uwalniające związek nieaktywny. Następnie, z użyciem techniki o nazwie pozytronowa tomografia emisyjna sprawdzano, czy nikotyna wywołuje jakiekolwiek zmiany w aktywności mózgu (wyrażające się zmianami w spalaniu glukozy).

Naukowcy zaobserwowali, że u osób skłonnych do agresji, palących lub niepalących, nikotyna powodowała silny wzrost aktywności w obszarach mózgu, które m.in. odpowiadają za to jak reagujemy w kontaktach z innymi ludźmi. Były to zmiany w tzw. układzie limbicznym oraz w obszarach kory i obszarach podkorowych. U osób mało agresywnych nie zaobserwowano dużych zmian aktywności w tych obszarach mózgu.

Jak komentują badacze, ich wyniki jako pierwsze dostarczają dowodów na związek między cechami osobowości, aktywnością mózgu i skłonnością do palenia. Zdaniem prowadzącego badania prof. Stevena Potkina, fakt, że u osób skłonnych do agresji, ale niepalących, nikotyna powodowała silny wzrost aktywności mózgu, wskazuje na ich duże predyspozycje do nałogu palenia.

"Taką reakcję mózgu na nikotynę nazywamy reakcją "urodzonego palacza". Nasze wyniki wskazują więc, że jeśli masz skłonność do okazywania wrogości i agresji, masz też silne wrodzone predyspozycje do nałogu palenia, niezależnie od tego czy kiedykolwiek trzymałeś papierosa w ustach" - komentuje Potkin.

Jak dodaje badacz, wyniki jego zespołu pozwalają też zrozumieć, dlaczego niektóre palące osoby nie mają szczególnie dużych problemów z rzuceniem nałogu.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

- (niezweryfikowany)

inne badania podawały, że to nikotyna powoduje właśnie lęki i trudności w tych sytuacjach i dlatego palacze sięgają po tytoń
scr_fear (niezweryfikowany)

inne badania podawały, że to nikotyna powoduje właśnie lęki i trudności w tych sytuacjach i dlatego palacze sięgają po tytoń
Anonim (niezweryfikowany)

<p>dodaje pewności siebie, założe sie że 90% palaczy sięgnęło za dzieciaka po maryche albo za wcześnie po alkohol bo żadne z tych świństw nie jest człowiekowi do życia potrzebne ale jeden tempak drugiego namawia i tak później jest, zapalić zawsze fajnie jest, ja jak nie mam co zapalić to sie kłade na podłodze po ciemku i skulam żeby nie iść mordować, jak uzależniony od amfy narkoman, to już sie tak poprostu na czymś jedzie żeby wiecej w życiu akceptować i sie nie krzywić na wszystko, nie polecam młodym odbiorcom bo kaska z kieszeni ucieka a nikt tego nie zachwala, wszyscy teraz gadają innym że są niczym jak palą jakaś plaga zapanowała, nie ma sprawy chcecie żeby było wiecej mordeców na mieście prosze bardzo żucimy! mówie wam każdy palacz to morderca myślami, nie potrafi inaczej, takiemu to już nic nie pozostało jak sie zatruć i dajcie im spokój.</p>
oloch (niezweryfikowany)

<p>Mój kimpel był nadzwyczaj spokojny i cichy, a palił jak smok. Bo był uzalezniony. A do palenia namówiła go dziewczyna mówiąc głupi tekst, że prawdziwy mężczyzna pali&nbsp; ;)</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Metoksetamina
  • Pierwszy raz

zimowe popołudnie, dobra muzyczka, mój pokój, wygodne łóżeczko, moja dziewczyna siedząca przy komputerze, robiąca za ewentualnego przewodnika podróży, bardzo dobry nastrój, leciutki kacyk (dzień wcześniej kilka piwek i MJ), ogólnie byłem bardzo podekscytowany moim pierwszym prawdziwym tripem.

Zbierałem się już od jakiegoś czasu, żeby spróbować substancji, która pozwoliłaby mi zaglądnąć wewnątrz siebie, przeżyć oderwanie od rzeczywistości. Wybrałem Metoksetaminę i 4-HO-MET, gdzie pierwsze miało być delikatnym wstępem do drugiego, rozgrzewką.

Już kilka dni wcześniej ostrzegłem moją dziewczynę, że zamierzam coś wziąć. Wytłumaczyłem co to jest, jak działa, czego się można spodziewać, etc. Z podekscytowaniem wyraziła chęć zostania moim ewentualnym przewodnikiem podróży, gdybym zbaczał z właściwej ścieżki.

  • LSD-25
  • Tripraport

Otoczenie stanowi stuletnia drewniana chata obok lasu w niewielkiej wsi. Drewno, dziury po kornikach i wspinające się po ścianach pająki. Za oknem noc z pełnią księżyca. Nastawienie na brak działanie substancji i zwyczajną spokojną noc...

Około 23 po przeżuciu kartoników, ułożyliśmy się do łóżek i czekaliśmy, aż zacznie się seans, lub okaże że substancja wywietrzała. Rozpoczęło się od delikatnych skurczy mięśni. Były to jakby spięcia, które zacząłem interpretować z tym że może mi być zimno, z tą różnicą że nie czułem w ogóle chłodu. Czułem tylko, jak niektóre mięśnie mojego ciała spinają się, a serce zaczyna bić szybciej. Wkrótce pojawiły się pierwsze symptomy, które sugerowały że substancji było dość daleko od wywietrzenia… 

  • 25C-NBOMe
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Przeżycie mistyczne
  • Tytoń

Pozytywny trip po pozytywnym dniu

Uczestnicy tripu:

 

Szaman (ja)-18 lat 

 

K.-Najmłodszy z ekipy, a wyglądający najstarzej (bardzo bujna broda)

 

M-Dobry kumpel, niegustuje w psychodelikach

 

I-Najlepszy kumpel, uzależniony od Mj (o tym póżniej)

 

 

 

Początek

 

  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA

luźny, wakacyjny wieczór w moim ukochanym polskim mieście, wszystko pod stuprocentową kontrolą

Kolejna noc pod znakiem chaosu w połączeniach mózgowych. W zasadzie wiedzieliśmy, że tak to wyjdzie, choć cel wycieczki do mojego ulubionego zakątka pozornie był inny; ot, kilka spraw trzeba było pozałatwiać, niemniej okazji na zresetowanie sobie makówek i nastawienie odbiorników na przygotowania do nadchodzącego zapieprzu mogłoby już potem nie być, więc polecieliśmy w otchłań między stare kamienice.

randomness