REKLAMA




Agresywni ludzie to urodzeni palacze

Osoby ze skłonnością do agresji mogą być szczególnie predysponowane do uzależnienia się od nikotyny

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

3110
Osoby ze skłonnością do agresji mogą być szczególnie predysponowane do uzależnienia się od nikotyny - wskazują wyniki naukowców z USA, które publikuje pismo "Cognitive Brain Research".

Jak tłumaczą autorzy, udało im się zaobserwować, że u osób agresywnych nikotyna bardzo wyraźnie podnosi aktywność tych obszarów mózgu, które odpowiadają za reakcje w czasie kontaktów z innymi, kontrolują procesy myślowe i zdolności planowania. U osób, które nie mają skłonności do zachowań agresywnych nie prześledzono podobnych zmian w aktywności mózgu.

Zdaniem badaczy, najnowsze wyniki mogą tłumaczyć, dlaczego niektóre osoby wydają się być urodzonymi palaczami i dlaczego u niektórych osób rzucenie nałogu wydaje się być praktycznie niemożliwe.

Do oceny cech osobowości ochotników naukowcy z Uniwersytetu Stanu Kalifornia w Irvine użyli standardowych testów psychologicznych. Następnie badanych podzielono na dwie grupy - osoby ze skłonnościami do okazywania wrogości, złości, reagujące agresją (osoby te często wykazywały też duży poziom lęku!) oraz osoby o niskim poziomie agresji.

W obydwu grupach obecne były osoby palące i niepalące. Naklejano im plastry uwalniające nikotynę w ilościach od 3,5 do 21 miligramów, bądź uwalniające związek nieaktywny. Następnie, z użyciem techniki o nazwie pozytronowa tomografia emisyjna sprawdzano, czy nikotyna wywołuje jakiekolwiek zmiany w aktywności mózgu (wyrażające się zmianami w spalaniu glukozy).

Naukowcy zaobserwowali, że u osób skłonnych do agresji, palących lub niepalących, nikotyna powodowała silny wzrost aktywności w obszarach mózgu, które m.in. odpowiadają za to jak reagujemy w kontaktach z innymi ludźmi. Były to zmiany w tzw. układzie limbicznym oraz w obszarach kory i obszarach podkorowych. U osób mało agresywnych nie zaobserwowano dużych zmian aktywności w tych obszarach mózgu.

Jak komentują badacze, ich wyniki jako pierwsze dostarczają dowodów na związek między cechami osobowości, aktywnością mózgu i skłonnością do palenia. Zdaniem prowadzącego badania prof. Stevena Potkina, fakt, że u osób skłonnych do agresji, ale niepalących, nikotyna powodowała silny wzrost aktywności mózgu, wskazuje na ich duże predyspozycje do nałogu palenia.

"Taką reakcję mózgu na nikotynę nazywamy reakcją "urodzonego palacza". Nasze wyniki wskazują więc, że jeśli masz skłonność do okazywania wrogości i agresji, masz też silne wrodzone predyspozycje do nałogu palenia, niezależnie od tego czy kiedykolwiek trzymałeś papierosa w ustach" - komentuje Potkin.

Jak dodaje badacz, wyniki jego zespołu pozwalają też zrozumieć, dlaczego niektóre palące osoby nie mają szczególnie dużych problemów z rzuceniem nałogu.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

- (niezweryfikowany)
inne badania podawały, że to nikotyna powoduje właśnie lęki i trudności w tych sytuacjach i dlatego palacze sięgają po tytoń
scr_fear (niezweryfikowany)
inne badania podawały, że to nikotyna powoduje właśnie lęki i trudności w tych sytuacjach i dlatego palacze sięgają po tytoń
Anonim (niezweryfikowany)
<p>dodaje pewności siebie, założe sie że 90% palaczy sięgnęło za dzieciaka po maryche albo za wcześnie po alkohol bo żadne z tych świństw nie jest człowiekowi do życia potrzebne ale jeden tempak drugiego namawia i tak później jest, zapalić zawsze fajnie jest, ja jak nie mam co zapalić to sie kłade na podłodze po ciemku i skulam żeby nie iść mordować, jak uzależniony od amfy narkoman, to już sie tak poprostu na czymś jedzie żeby wiecej w życiu akceptować i sie nie krzywić na wszystko, nie polecam młodym odbiorcom bo kaska z kieszeni ucieka a nikt tego nie zachwala, wszyscy teraz gadają innym że są niczym jak palą jakaś plaga zapanowała, nie ma sprawy chcecie żeby było wiecej mordeców na mieście prosze bardzo żucimy! mówie wam każdy palacz to morderca myślami, nie potrafi inaczej, takiemu to już nic nie pozostało jak sie zatruć i dajcie im spokój.</p>
oloch (niezweryfikowany)
<p>Mój kimpel był nadzwyczaj spokojny i cichy, a palił jak smok. Bo był uzalezniony. A do palenia namówiła go dziewczyna mówiąc głupi tekst, że prawdziwy mężczyzna pali&nbsp; ;)</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz
  • Pridinol

Nudny piątkowy wieczór w domu. Szukam czegoś co mogłoby mi umilić końcówkę tego szarego dnia. Nie mam kasy, żadnych sprawdzonych leków czy innych używek, więc wybór pada na niezbadany jeszcze przeze mnie pridinol w postaci leku Polmesilat. Kiedyś o nim czytałem, ale jakoś tripy opisane przez innych użytkowników nie zachęcały mnie do spróbowania... Teraz jednak pomyślałem, że spróbuję i tego "od biedy".

Ok. 22:00

Przyjmuje 5 tabletek, tj. ok 21mg pridinolu w postaci leku Polmesilat. Siadam na fotelu i oglądając TV, czekam na wejście. Po mniej więcej 30 minutach chcę wstać i iść zrobić sobie herbatę. Do tej pory niezauważałem żadnego efektu, więc jestem lekko wkurwiony. Tak więc próbuję wstać z fotela, ale okazuję się, że nie mogę... Nogi odmawiają posłuszeństwa, wstaję do połowy i usiadam z powrotem - i tak kilka razy. W końcu udało mi się wysilić na tyle, żebym wstał. Trafiam do kuchni i robię herbatę.

T + 1h.

  • Bad trip
  • Kannabinoidy
  • Marihuana

pozytywne nastawienie; impreza koleżanki, znajome otoczenie i ludzie, których znam bardzo dobrze; mało kameralnie i niekorzystna muzyka

 

Obawy przed imprezą miałam - ale dotyczące raczej tego, że wszyscy szybko posną po ziele. Źródło było zaufane, choć, gdy poprzednim razem jarałam z koleżankami towar od tej osoby,  skończyłyśmy po jednym buszku z fifki, gdyż już nam dość mocno weszło.

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

pokój z opiekunem, kanapa, południe...

Sesja 14
Ekstrakt szałwi wieszczej x21 palone z bonga

Konwersacje z świetlistymi istotami

  • Bad trip
  • LSD-25

Pierwszy samotny trip u siebie w domu. Chciałem przemyśleć sobie parę wcześniej przygotowanych zagadnień, ekscytacja spowodowana długim oczekiwaniem i założeniem, że chciałbym by trip wniósł co nieco do mojego życia. Nastrój pozytywny, spokojny, jednak gdzieś tam na głębszych poziomach mogła jawić się lekka obawa, spowodowana ostatnim doświadczeniem, w którym z kolei z kolegą było bardzo źle.

Na godzinę przed zażyciem postanowiłem pomedytować, w celu całkowitego wyciszenia.

T- 12:00

No to jedziemy! Zaaplikowałem dwa kartoniki dietyloamidu kwasu lizergowego, po czym wróciłem do medytacji.

T+10min

Ku memu zdziwieniu, substancja zaczyna już wyraźnie oddziaływać na mój organizm.

T+20 min

Już wiedziałem, że to nie byle jaka podróż. Nagle zaatakowała mnie tak ogromna fala bodźców, że stopniowo mój mózg nie nadążał ich przetwarzać. Wzbudziło to mój niepokój.