Afgański potentat przemytu heroiny w areszcie

Władze USA poinformowały w poniedziałek o zatrzymaniu powiązanego z talibami Afgańczyka Baszira Nurzaja, który próbował przemycić do Stanów Zjednoczonych pół tony heroiny wartości ponad 50 mln dolarów

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1306

Nurzaj przebywa obecnie w areszcie w Nowym Jorku. Prezydent George W. Bush zaliczał go do najbardziej poszukiwanych światowych przemytników narkotyków.

Amerykański prokurator David Kelley powiedział dziennikarzom w Nowym Jorku, iż w latach 1994-2004 Nurzaj dostarczał bojowników i broń talibom, którzy w zamian chronili jego pola makowe oraz heroinowe laboratoria w Afganistanie i Pakistanie.

Akt oskarżenia przeciwko Nurzajowi został już złożony w sądzie federalnym na Manhattanie. Przemytnikowi grozi kara od 10 lat pozbawienia wolności do dożywocia.

Jak poinformował Kelley, Nurzaj został aresztowany w trakcie podróży do Nowego Jorku przez agentów Zarządu Walki z Narkotykami (DEA). Nie jest jasne, czy w akcję schwytania narkotykowego potentata zaangażowane były władze Afganistanu i Pakistanu.

Jak się szacuje, w ubiegłym roku na Afganistan przypadło niemal cztery piąte światowej produkcji opium - surowca do wyrobu heroiny.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Problemy zdrowotne

Po bardzo pozytywnych efektach pierwszego grzybienia, które miało miejsce 8 dni wcześniej (!), pragnienie poznania się jeszcze bliżej z działaniem grzybów wzięło górę nad rozsądkiem, który nakazywał siedzieć spokojnie na dupie. Podróż odbywała się jak zwykle w zaciszu własnego, zamkniętego na klucz pokoju, samotnie. Przesłanki o możliwych niedogodnościach (hałasy z zewnątrz, jak również brzydka pogoda, która zawsze źle na mnie wpływa) zostały całkowicie zignorowane. Miejscówka ogarnięta, porządeczek, herbatka pod ręką i muzyczka na każdą okazję gotowa na kompie. Wolny dzień, brak zobowiązań względem pracy itp.

Jak wspomniałam wyżej, moje pierwsze grzybienie miało miejsce 8 dni wcześniej i to nie jego ma dotyczyć ten raport jednak dla całościowego spojrzenia na sprawę, czuję się w obowiązku przytoczyć w skrócie pewne kwestie. Jednak, żeby wszystko trzymało się kupy, muszę cofnąć się jeszcze bardziej.

  • Dekstrometorfan

Substancja: DXM (Acodin) drugi raz (zajrzyj do TR z pierwszego razu)

Dotychczasowe doświadczenia: to było dawno i nieprawda ;)

Efekty: podobały mi się aż za bardzo, a potem odwrotnie ;)

Czy to doświadczenie zmieniło cię, i w jaki sposób: Mnie chyba niespecjalnie, ale za to już nie mam ochoty na DXM

  • Dekstrometorfan

Witam. Jestem nowy na forum i chcę napisać mój pierwszy TR. Ćpam DXM od grudnia 2008 roku. Krótko: Byłem w szpitalu 30 grudnia. Miałem wtedy kompletny odlot. 10 września byłem drugi raz w szpitalu, a potem trafiłem do Ośrodka Nadzieja w Bielsku-Białej. Miałem tam siedzieć do 18 miesięcy. Siedziałem 2, bo wyrzucili mnie stamtąd za złe zachowanie.. Wróciłem do szkoły. Kasę na DXM biorę ze sprzedawania książek. Nie mam już skąd brać kasy. Może znajde jeszcze jakieś sposoby na zdobycie kochanego DXM. Wczorajszy odlot był chyba najlepszy jaki miałem.

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Doskonałe, dosłownie.

Na potrzeby tego raportu, kolejny raz zwierzę się, bez wchodzenia w szczegóły (ochrona danych osobowych, haha), z tego, jak zawiłe na płaszczyźnie uczuć było moje życie. Ostatnimi czasy przypominało pierdolony Rollercoaster. Szczęście. Nieszczęście. Uniesienie. Zjazd. Radość. Smutek. Czułość. Gniew. Satysfakcja. Żal. Miłość. Rozczarowanie. Euforia! POWSTANIE Z MARTWYCH... Jezus to przy mnie chuj. On wstał z grobu raz. Ja byłem wewnętrznie martwy wielokrotnie. Tak martwy, że kurwa, gdybym się nie bał śmierci, miałbym wyjebane i po prostu... rzucił się z mostu.

randomness