70-latka przyszła do więzienia na widzenie. Miała ze sobą narkotyki

Zawiniątka wypełnione białym proszkiem i tabletki miała przy sobie 70-latka, która przyszła na widzenie do więzienia we Wronkach. Kobieta wpadła podczas kontroli odzieży i obuwia. W jej domu znaleziono kolejne porcje narkotyków. Teraz grożą jej nawet 3 lata więzienia.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN 24 Poznań
FC

Odsłony

227

Zawiniątka wypełnione białym proszkiem i tabletki miała przy sobie 70-latka, która przyszła na widzenie do więzienia we Wronkach. Kobieta wpadła podczas kontroli odzieży i obuwia. W jej domu znaleziono kolejne porcje narkotyków. Teraz grożą jej nawet 3 lata więzienia.

Kobietę zatrzymano w niedzielę. - Policjanci z Wronek otrzymali zgłoszenie o tym, że kobieta, która przyszła na widzenie do zakładu karnego, może posiadać przy sobie substancje zabronione. Była to 70-letnia mieszkanka Szamotuł - podaje Sandra Chuda z szamotulskiej policji.

Jej wiek nie zmylił funkcjonariuszy. W trakcie kontroli odzieży i obuwia kobiety, 70-latka wydała zawiniątka z proszkiem oraz tabletkami.

- Tester wykazał, iż kilkanaście gram proszku, to najprawdopodobniej amfetamina - wyjaśnia Chuda.

W domu kolejne woreczki

Sprawą zajęli się wronieccy kryminalni. Kobieta została przeszukana przez policjantkę. W trakcie przeszukania nie znaleziono przy niej więcej nielegalnych substancji. Policjanci przeszukali również miejsce zamieszkania 70-latki.

- W jej domu, policyjny pies służbowy znalazł kolejne dwa woreczki, w których najprawdopodobniej znajdowała się amfetamina oraz jeden woreczek, w którym znajdował się susz roślinny, najprawdopodobniej marihuana. Z uwagi na fakt, iż w domu kobiety mieszka więcej osób, trwają czynności mające na celu ustalenie, do kogo należały te narkotyki - tłumaczy Chuda.

70-latka usłyszała zarzuty posiadania narkotyków. Grożą jej trzy lata więzienia.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Spodziewane fajerwerki, gotowość na miażdżącą bombę psychodeliczną i nocny trip, siostra w domu, pizga, bo grudzień. Ogólnie od rana pozytywnie i obiecująco.

Raport pisany tak na bieżąco jak tylko się dało xD

17;30

Właśnie wracam od dila, który wisiał mi przerobek . Z kushowym topkiem w kieszeni wsiadam w autobus; czeka mnie ciekawa noc. 

  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne

Doświadczenie: piołun, opipramol, mianseryna, rysperydon, tioradazyna, fluoksetyna, chloroprotyksen, narkoza (iv), adrenalina (iv), alkohol, spice, marihuana, haszysz, pseudoefedryna, efedryna, kodeina, DXM, salvia divinorum, dimenhydrinat, benzydamina, temazepam, estazolam, diazepam (iv), klonazepam, zolpidem, tramadol, baklofen, kratom, mistrycyna, klej, atropina, amanita muscaria, metylokatynon (iv), MDA, MDMA, MDxx, 2C-T-7, amfetamina (iv), bromo dragonfly, psylocybina, LSD, DOB.

S&S: popołudnie/wieczór, las/miasto.

  • Metoksetamina
  • Przeżycie mistyczne

Lekkie poddenerwowanie przed zażyciem substancji, ale ogólnie spokojnie w swoim mieszkaniu, z miłym towarzystwem wieczorkiem, w dobrych humorach i przy muzyce.

Jest to mój pierwszy Trip-raport, chciałbym zaznaczyć, że mam nikłe doświadczenie z dysocjantami, a z DXM miałem okazje poromansować z 2-3 razy, z czego tylko raz zażyłem w miare mocną dawkę.

Zaczynając, mamy 2 dni do sylwestra, wyluzowani, siedzimy w pokoju wieczorkiem i słuchamy muzyki. Na stole czeka grzecznie MXE i zaczynamy. Jest około 19. (Przepraszam w dalszej część za brak umieszczenia czasu, ale przy tej substancji on po prostu nie istnieje.)

  • Inne
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

mój dom, godzina 11.45, próbuje po raz pierwszy, ogólna ekscytacja nowym dla mnie wynalazkiem

Kilka dni wcześniej myślałem już o spróbowaniu kodeiny. Tego dnia kończyłem zajęcia dużo szybciej niż zwykle i postanowiłem zaopatrzyć się w paczuszkę antidolu. Pani w aptece bardzo miła, wymownie uśmiechnęła się gdy poprosiłem o lek. Zapłaciłem, wyszedłem i udałem sie prosto do domu.

11.20