REKLAMA




600-700 tys. Polaków jest uzależnionych od alkoholu

2 proc. całej populacji Polski jest uzależniona od alkoholu!!!

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

5242

Ok. 600-700 tys. Polaków, czyli ok. 2 proc. całej populacji jest uzależniona od alkoholu, jednak tylko ok. 30 procent zarejestrowanych pacjentów ma możliwość skorzystania z nowoczesnej i skutecznej terapii leczenia uzależnienia - wynika ze sprawozdania z realizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości, przyjętego w środę przez rząd.

W 2002 r. w lecznictwie ambulatoryjnym zarejestrowanych było 143 tys. osób uzależnionych od alkoholu, w lecznictwie stacjonarnym i dziennym 54 tys. uzależnionych.

Z badań zrealizowanych w ub.r. na zlecenie Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA) wynika, że ok. 2,5 mln osób leczących się w placówkach podstawowej i specjalistycznej opieki zdrowotnej, z powodu zaburzeń układu trawiennego, krążenia, neurologicznego, chorób płuc, nowotworów, urazów itd., nadużywa alkoholu.

"Stanowi to bardzo poważne obciążenie ekonomiczne dla polskiego systemu ochrony zdrowia, ponieważ leczenie tych pacjentów trwa dłużej i jest mniej efektywne. W latach 1996-2002 rozpoczęto wdrażanie metod wczesnej diagnozy i krótkiej interwencji dla tego rodzaju pacjentów, ale postępy w tej dziedzinie nie są zadawalające" - czytamy w komunikacie rządu.

Zdaniem ekspertów, u ok. 10-15 procent młodzieży, między 15 a 18 rokiem życia, występują poważne szkody psychofizyczne związane z piciem alkoholu. W ciągu ostatnich lat zwiększyła się liczba pijącej i upijającej się młodzieży, w szczególności dziewcząt oraz zmniejszyła liczba abstynentów.

"Musimy robić wszystko co jest możliwe, ale nie ulega wątpliwości, że od szeregu lat jesteśmy na pozycji defensywnej. Miarą naszego sukcesu jest to, że nie cofamy się o dziesięć kroków tylko o dwa, trzy" - powiedział w środę prezes PARPA Jerzy Melibruda do nauczycieli, wychowawców, przedstawicieli samorządów i organizacji pozarządowych w pierwszym dniu trzydniowej ogólnopolskiej konferencji "Procedury interwencyjno-profilaktyczne w sytuacjach kryzysowych w szkole".

Dodał, że nie należy wyciągać z tego wniosku, że szkolna profilaktyka antyalkoholowa nie jest potrzebna. "Możemy sobie wyobrazić, co by się stało gdyby jej nie było. W naszym kręgu są kraje, gdzie się tego nie robi, na przykład za naszą wschodnią granicą - tam sytuacja jest dramatyczna" - zauważył.

"Polska młodzież poddawana jest bardzo agresywnym, starannie przygotowanym i skutecznym oddziaływaniom promującym picie alkoholu. Badania rynkowe pokazują, że wzrost spożycia alkoholu w populacji od 15 do 19 roku życia jest istotnym źródłem wysokich zysków przemysłu piwnego. Zwiększa się wprawdzie zakres szkolnych programów profilaktycznych (w 2002 r. uczestniczyło w nich 1,9 mln uczniów, co oznacza wzrost o 20 procent w porównaniu z rokiem 2001, oraz 250 tys. rodziców), ale nie są one wystarczająco skuteczną przeciwwagą dla ekspansji biznesu alkoholowego. Zbyt wolno rozwija się tzw. profilaktyka rodzinna inicjowana programami szkolnymi" - czytamy w komunikacie po posiedzeniu rządu.

W sprawozdaniu zwrócono także uwagę na szkody psychofizyczne występujące u członków rodzin z problemem alkoholowym. Występują one u ok. 3-3,5 mln osób (dorosłych i dzieci). Są to przede wszystkim schorzenia psychosomatyczne i zaburzenia emocjonalne spowodowane chronicznym stresem i przemocą oraz demoralizacja, ubóstwo i obniżenie szans osiągnięcia kariery zawodowej. "Programy pomocy rodzinom prowadzone w placówkach odwykowych obejmują tylko ok. 42 tys. osób dorosłych (głównie kobiet). Prawie 131 tys. dzieci alkoholików otrzymuje pomoc w placówkach socjoterapeutycznych. Potrzeby w tym zakresie są co najmniej 10- krotnie większe" - czytamy w komunikacie.

W sprawozdaniu przypomniano, że w jednym z ogólnopolskich sondaży przeprowadzonym w 2002 r., 11,1 proc. badanych przyznało się do konsumpcji alkoholu w miejscu pracy w okresie ostatnich 12 miesięcy, a 19,5 proc. badanych było świadkiem takiej sytuacji.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

konradino (niezweryfikowany)
duzo jeszcze w polsce wody uplynie zanim spozycie u ans alku wahnie sie do jakiegos rozsadnego poziomu, wszak to sprawa KULTURY i jej dlugofalowego oddzialywania na umysly, ktore trudno jest zniwelowac wprowadzajac po prostu nowe programy prewencyjne i terapeutyczne. naciaga dodatkowo na picie przemysl reklamowy i utrzymujacy sie stale mit o tym, ze alkohol nie szkodzi,a przynajmniej ze jest to srodek psychotropowy najlzejszy ze znanych :) pociagnijmy sobie jednak wodencje przez dwa lub trzy dni i dla rownowagi przeprowadzmy takie samo rownanie dla bacikow, a zobaczymy co szkodzi bardziej :P
Luca Barsi (niezweryfikowany)
wchodzimy do unii i ceny wódki znacznie spadają. Mimo nadzwyczajnej odporności naszego narodu na alkohol to może być katastrofa. Poczytajcie sobie jeden z ostatnich bądź ostatni <Duży Format> wyborczej
rudy (niezweryfikowany)
DELEGALIZE IT!!!
Zajawki z NeuroGroove
  • Bieluń dziędzierzawa
  • Problemy zdrowotne

Zwykły dzień

[Info: notatki pochodzą z wątku Bieluń dziędzierzawa]

Autorką poniższego jest użytkowniczka matematyka:

Dalszy mój kolega chciał zjeść bieluń. Mówił mi: e, matematyka, chodź, zjedz bieluń ze mną, wiem gdzie rośnie. Odpowiedziałam mu: czyś ty się z chujem na łby pozamieniał? I odeszłam. A on zebrał bieluń. I zjadł.

  • Grzyby halucynogenne

Wczesniej nigdy nie mialem zamiaru jeść grzybków, choć doświadczenie z innymi Dragami mam spore bo na koncie oprócz MJ, amfetaminy, XTC, znalazły się także papierki (LSD), a przeciez to także mocne psychodeliki, a raczej najmocniejsze. Grzybków poprostu bałem się zjeść, że trafią mi sie jakieś trujące......ale do rzeczy jak już się trafiły to jeszcze w dodatku na uczelni załatwiła mi koleżanka od swojego kumpla bo akurat przywiózł świerze z południa Polski. Były świerze więc zakupiłem od niego dwie porcje (dla mnie i dla kolegi). Było ich po około 30 sztuk na głowę.

  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Domowe zacisze, gdzie czuję się najbezpieczniej. Chęć odkrycia nowej substancji, radosne podniecenie z możliwości tripowania, samotność, chęć tworzenia sztuki, chęć głębszych przemyśleń, ale też staranie się by nie nastawiać się na nic konkretnego - tak doradził mi przyjaciel.

Do psychodelicznych substancji już od dawna czułam wielkie pożądanie, ale nie było mi dane spróbować ich wcześniej. Gałka i marihuana chyba się nie liczą, prawda? Psychodelia fascynuje mnie już od dłuższego czasu, nie tylko ze względów czysto-narkotycznych, ale także ze względów kulturowych, historycznych, filozoficznych. Obecnie piszę pracę licencjacką dotyczącą sztuki psychodelicznej - więc aż grzechem by było nie spróbować jakiegokolwiek psychodelika. ;) Tak naprawdę to marzyły mi się od dwóch lat grzybki, ale niestety nie mam ani dostępu do nich, ani też nie jestem dobrą grzybiarką.

  • 5F-PB-22
  • Przeżycie mistyczne

Japao... Japao... Ja po Japao... Nie mogę przestać tego mówić. Uwielbiam ten stan - skuty jak dzika szmata do tego stopnia że chodzę po gigantycznych lokacjach pełnych szczegółów i znaczenia powtarzając pod nosem wyrazy bez znaczenia. Tym razem załączyło mi się Japao. Można powiedzieć że zauroczyłem się w tym słowie. JAPAO. :D :3

randomness